Po-Weekendowe Cuda no39

Czekoladowe origami jako dekoracja deserów (1)? Jasne! Bomba! Nie sądzę, żeby aż tak ładne mi wyszło, ale można kiedyś spróbować!
Boskie torebki odkryłam u Javore Design (2). Ze skórzanym stelażem. Czyż nie genialne?
Świetny pomysł na schłodzenie butelki z wysokoprocentowym trunkiem. I nie tylko 🙂 A do tego bardzo spektakularny. Lodowe pojemniczki z kwiatami (3) mogą mieć jednak pewną wadę… Same w końcu się roztopią…
W tym samym co powyższe źródle – w Sweet Paul Magazine znalazłam uroczy sposób na wykorzystanie starych metalowych pojemniczków. Można w nich bowiem stworzyć niezwykły świat – obrazek trójwymiarowy czyli tzw. shadow box (4). Może to i nie praktyczne, ale ładne!
Trzy proste sposoby na wykorzystanie świeżych kwiatów (5). Mnie najbardziej podoba się ten z kwiatowym pierścionkiem!
Zdjęcia plaż z lotu ptaka (6) zapadły głęboko w serce i pamięć. Ator Gray Malin. Jej, ależ mam dzisiaj ochotę na morze….
Patera dinozaurowa (7)! Świetna! Na przykład na przyjęcia dla dzieci, ale nie tylko, bo i dobrze się sprawdzi w nowoczesnym oryginalnym wnętrzu.
Toż to cudo… Poduszki z wizerunkami siana lub ryb Yurko Gutsulyak (8)… Widzielibyście takie w swoich domach?
A znowuż te huśtawki wyglądają cudownie (9). Takie spełnione dziecięce marzenie…

Ufff… jak dzisiaj gorąco!

9 comments on Po-Weekendowe Cuda no39

  • Gabrielle

    Bardzo lubię Twój cykl "poweekendowych cudów" 🙂 Dzisiaj najbardziej ujęły mnie lodowe pojemniczki z kwiatami. Na pewno zrobiłyby na stole ogromne wrażenie, a potem tak samo ogromną kałużę. Ale myślę, że są tak śliczne, że można by im to było wybaczyć 😀

  • Mufinka

    Pierścionek świetny!
    Lili, z innej beczki – mam pytanie. Co sądzisz o stosowaniu wody różanej do pielęgnacji twarzy? Mam dość suchą skórę, co w połączeniu z wodą z mojego kranu daje niefajne uczucie ściagnięcia… Stosuję niezły krem (w dodatku niedrogi, ale sprawdza się świetnie: Folid-Acid firmy Mincer), natomiast szukam nieustannie czegoś do mycia twarzy i jej dalszej pielęgnacji. Ostatnio odkryłam nawilżający mus do ciała firmy Perfecta – mój strzał w 10 🙂 Zawiera białą perłę i masło shea – może to jest jakiś trop w stronę pielęgnacji twarzy? Sprawdzał mi się kiedyś krem L'Oreala czy Garniera z czymś tam z pestek winogron. Ale wycofano go z rynku 🙁 Poradź coś, proszę 🙂 Z góry dzięki!

    • lilinatura (author)

      Mufinko droga, woda różana jak najbardziej nadaje się do pielęgnacji cery przesuszonej, bo ma właściwości wiążące wodę w skórze, więc delikatnie nawilża a jest jednocześnie bardzo łagodna i skuteczna. Marki Mincer niestety nie znam, jeśli Ci się sprawdza to bardzo dobrze, ale możesz też wspomóc codzienną pielęgnację nawet czystym masłem shea lub olejkiem np. jojoba, wieczorem pod lub zamiast kremu. Suchej cerze czasem trzeba takiego mocnego nawilżającego kopa dać 🙂

  • violka42

    torebki to moja obsesja, piękna i niepowtarzalna

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook