Zauroczona: zwierzaczkowe kurteczki

Kochani,

Natknęłam się dzisiaj na przecudne kurteczki dla dzieci! Zwierzaczkowe! Wyglądają na ciepłe, więc może trochę źle trafiłam z sezonem, ale nie mogłam się oprzeć, żeby Wam ich nie pokazać! Wszystkie dostępne są w sklepie Little Goodall na Etsy.com
Aha… zaczęłam już mozolną pracę przywracania zdjęć na blogu… ze względu na wieczny brak czasu, pewnie mi to trochę zajmie… ale jest nadzieja:) Trzymajcie kciuki!

Zdjęcia Little Goodall z Etsy.com

Lemoniada

Kochani,

Katastrofa niemalże się stała… Niebacznie usunęłam na Picassa Web jeden folder ze zdjęciami… Okazało się, że są to zdjęcia z bloggera, któreś jakimś cudem zapisują się właśnie na picassie…. i teraz połowa zdjęć z bloga się nie wyświetla… I z tego co wiem to już się ich nie da przywrócić… Czy ktoś z Was miał już podobną sytuację i udało się jakoś bloga uratować? Będę przywracać co mam, ale wielu zdjęć niestety już nie posiadam… Strasznie szkoda 🙁
A tymczasem może macie ochotę na małą lemoniadę? Przedstawiam Wam małe wspomnienie upalnej soboty z gościnnym występem mydełka Soapylove, które też stało się inspiracją do posta! Na zdjęciach cudownie orzeźwiająca lemoniada z owocowymi mieszadełkami!
Chyba nie muszę przypominać nikomu jak zrobić lemoniadę, ale tak na wszelki wypadek… przygotujcie:
  • litr wody
  • 3-4 cytryny
  • kilka łyżeczek cukru
  • owocowe mieszadełka – owoce nadziane na patyczki do szaszłyków

Cytryny wyciśnijcie do wody. Połówkę możecie pokroić i wrzucić do dzbanka. Całość dosładzacie do smaku i gotowe! Lemoniadę warto schłodzić przed podaniem lub dodać lodu. Polecam też różne wariacje na temat lemoniady – dodajcie nieco mięty, czerwonych porzeczek lub soków owocowych. Wszystko zależy od Waszej wyobraźni.
Na zdjęciach neonowy dzbanuszek i szklanki – zestaw słoneczny Termisil oraz nasza gwiazda – mydlane lody na patyku Lemonade!

Do koleżanek blogerek:)

Kochane,

Muszę nieco mocniej zadziałać z promocją Lili sklepiku. Mam zatem dla Was propozycję:) Poniżej znajduje się baner, reklamujący Lili. Jeśli umieścicie go na swoim blogu w pasku bocznym i podlinkujecie do Lili Natura.pl, z przyjemnością przekażę Wam kod rabatowy do Lili na 20zł. Mam nadzieję, że będzie to i dla Was zachętą do zakupów!
Nie chciałabym Wam narzucać czasu publikacji baneru. Będę po prostu wdzięczna, jeśli chwilę on pobędzie i nie ukryjecie go gdzieś między innymi współpracami. Jeśli potrzebujecie specyficznego rozmiaru banerku – dajcie znać – podziałamy. Akcja trwa dopóty dopóki nie napiszę tu, że już koniec, czyli do odwołania. I oczywiście – zyskacie sobie moją ogromną wdzięczność!!!!
Wszystkie osoby, które umieszczą banerek, proszę o kontakt na lilinatura@lilinatura.pl. Będę Wam przekazywać Wasze kody rabatowe! Zapraszam z całego serca! 

Zainspirowane: Ania z Zielonego Wzgórza

Kochani,

Zacznę od wyników konkursu z Soapylove! Najbardziej urzekł i rozśmieszył mnie komentarz Naturalnie Zakręconej i to do niej powędruje mydełko i balsamik! Wszystkim pozostałym osobom bardzo dziękuję za udział i zapraszam do Lili sklepiku po mydełka!
A teraz do rzeczy… Nie znam dziewczyny, która nie lubiłaby Ani z Zielonego Wzgórza! Sama za nią w swoim czasie przepadałam i chłonęłam każdą część serii. Dlatego też, gdy natknęłam się na zdjęcia ze ślubu inspirowanego właśnie tą powieścią przepadłam… Zwłaszcza, że wykorzystano w dekoracji moje ukochane tamborki (na mojej ścianie TUTAJ) i świetny pomysł na świece w filiżance (TUTAJ).
Pomysł pochodzi z GREEN WEDDING SHOES. Tam też znajdziecie dużo więcej zdjęć z tego niesamowitego przyjęcia. Dla mnie bomba!

Zdjęcia GREEN WEDDING SHOES

Pomidor przeciwsłonecznie

Kochani,

Taką niezwykłą ciekawostkę wyczytałam dzisiaj na DZIECI SĄ WAŻNE… O likopenie w pomidorach!

Likopen występuje w czerwonych owocach, takich jak pomidory, czerwona papryka i arbuz. W przeciwieństwie do wielu innych owoców i warzyw, gdzie wartość odżywcza wskutek gotowania maleje, ilość likopenu w pomidorach zwiększa się pod wpływem ogrzewania. Koncentrat pomidorowy ma dużo więcej likopenu niż świeże pomidory.
Członkowie grupy badawczej, którzy regularnie (przez 12 tygodni) spożywali koncentrat pomidorowy, zyskali o 33% skuteczniejszą ochronę przed poparzeniem słonecznym w porównaniu do grupy kontrolnej, która spożywała surowe pomidory. Poziom ochrony był równy współczynnikowi ochrony przeciwsłonecznej (SPF) 1,3. Niby niski w porównaniu z dobrym filtrem przeciwsłonecznym, ale wciąż dość znaczący. Dzienna porcja wynosiła 55 gramów (ok. pięciu łyżek stołowych) koncentratu pomidorowego, spożywanego głównie z oliwą z oliwek. To również zwiększyło poziom prokolagenu w skórze, co sugeruje możliwość odwrócenia procesu starzenia się skóry.
Niebywałe:) Więcej ciekawostek o działaniu przeciwsłonecznym jedzenia znajdziecie TUTAJ Stamtąd też pochodzi tekst!
Facebook