Zestawy kąpielowe – olejek i sól w pomysłowej oprawie

Kochani,

Dzisiaj mam dla Was pomysły na zestawy kąpielowe! W oryginalnej laboratoryjnej oprawie takie olejki i sole są doprawdy wyjątkowym pomysłem na prezent. Możecie je łączyć w zestawy – po jednym lub dwa olejku i soli. Czyż nie genialne? Pomysł znaleziony na Etsy.com w sklepie twigandleafbotanical. Poniżej dwie propozycje autorki. Niestety zamówienia z tego sklepiku wysyłane są jedynie na obszarze Stanów, więc nic innego nam nie pozostaje jak samemu wykonać takie cuda:) Już się Wam przyznam, że zakupiłam probówki na Allegro:)
Zestaw Wanilia z Tahiti 
Autorka wykorzystała sól morską wymieszaną z olejkiem makadamia oraz prawdziwą wanilią z Thaiti. Natomiast olejek kąpielowy wykonała z mieszaniny oleju makadamia z olejem rycynowym. Do tego dodała absolut waniliowy oraz prawdziwą wanilię – taką startą z laski.
Całość znajdziecie TUTAJ.
Zestaw Drzewo Herbaciane i Wrzos
Tym razem autorka ponownie wykorzystała sól morską. Tym razem zmieszała ją z kwiatami wrzosu, olejkiem z drzewa herbacianego i wrzosowym (o takim jeszcze nie słyszałam) oraz olejem makadamia. Do wykonania olejku do kąpieli posłużył jej ponownie olej makadamia zmieszany z olejem rycynowym oraz olejki z drzewa herbacianego i wrzosowy .
Całość znajdziecie TUTAJ.

Gorąca czekolada na patyku

Kochani,

W takie chłodne, grudniowe wieczory najprzyjemniej jest zaszyć się w domu i z perspektywy ciepłego fotela oglądać świat za oknem. A do tego, jeszcze przyjemniej jest wypić słodką, pachnącą, przepyszną gorącą czekoladę! Bo właśnie pomysł na coś tak miłego mam dla Was dzisiaj. Czekolada, jak wszyscy zapewne wiemy, nie tylko bardzo poprawia nastój, ale także od wieków znana jest jako afrodyzjak! Sprawia, że świat staje się weselszy, a my bardziej zrelaksowani i pogodnie nastawieni do życia. Nie zważajmy zatem na jej zgubne działanie na naszą sylwetkę, tylko delektujmy się gorącą czekoladą w towarzystwie najbliższych nam osób.

Propozycja, którą dzisiaj dla Was mam, jak zazwyczaj, może stanowić niesamowity prezent! Nie wymaga dużego zachodu, a wrażenie robi duże i przynosi wiele radości. Spójrzcie zatem na moją gorącą czekoladę na patyku! A czemu na patyku? Żeby łatwiej się roztapiała w gorącym mleku. Wystarczy trochę pomieszać i napój gotowy!



Do wykonania czekolady przygotujcie:

  • tabliczkę czekolady (ja użyłam wedlowskiej mlecznej)
  • patyczki do szaszłyków
  • foremki na lód
  • do opakowania opcjonalnie – woreczki celofanowe oraz wstążki lub sznurki

Czekoladę roztopcie w kąpieli wodnej. Jeśli macie ochotę na coś ciekawego i lubicie eksperymentować, można teraz dosypać szczyptę np. przypraw korzennych. Roztopioną czekoladę przelewamy łyżeczką do foremek na lód. Patyczki do szaszłyków ustawiamy po środku foremek, w czekoladzie. Wystarczy chwileczkę potrzymać i patyczek powinien sam ustać. Całość odstawiamy w chłodne miejsce do stwardnienia.

Gotowe twarde już czekoladki na patyku wyciągamy z foremek. Jeżeli chcielibyście je podarować w prezencie, wystarczy je włożyć do celofanowych woreczków i przewiązać wstążką lub sznurkiem! A żeby taką cudowną czekoladę skonsumować, należy przygotować filiżankę gorącego mleka i włożyć do niej efekt naszej pracy:) Czekolada po chwili mieszania po prostu się roztopi! Smacznego!

Pomysł na żywe bombki

Kochani,

Taka mnie oto inspiracja naszła dzisiaj… Zobaczyłam to zdjęcie na Etsy.com i już wyobraźnia podziałała:) Zrobię, oj zrobię, takie śliczne żywe zielone bombki! Słoiczki już mam. Z czystym sumieniem polecę Wam sklepik Beads.pl gdzie je kupiłam. Moje buteleczki mają korek, ale to chyba nawet lepiej. Wykonanie nie wydaje się bardzo trudne. Musze tylko wyszukać gdzieś ładny mech i do dzieła!

A jeśli nie macie czasu na taką zabawę, to te słoiczkowe bąbeczki dostępne są w sprzedaży na Etsy.com 🙂

Musujące Misie Gwiazdkowe – przyjaciele każdej kobiety

Kochani,

Nawet miałam się wstrzymać z tym postem, ale dostaję od Was co chwilę maile z planami prezentowymi na Święta i pomyślałam, że i ten pomysł Wam podrzucę! Tym razem są to Gwiazdkowe Misie, które w kąpieli stają się Waszymi przyjaciółmi. Od razu poprawiają nastrój – jak to przyjaciel! Musują, cudnie pachną i oczywiście przyjemnie pielęgnują skórę w zimie! A do tego są totalnie świąteczne – mienią się kryształkami soli i roznoszą aromat cytrusów i korzeni!

Do przygotowania misiów potrzebujecie:

  • misiowe foremki silikonowe
  • 100g sody oczyszczonej
  • 50g kwasku cytrynowego
  • 25g mleka w proszku
  • 25g maki ziemniaczanej
  • 30g masła shea
  • ewentualnie odrobinę dowolnego oleju
  • 10 kropelek olejku grejpfrutowego
  • 5 kropelek olejku goździkowego
  • sól morską gruboziarnistą
I tak jak zawsze – suche składniki dokładnie mieszacie. Masełko shea roztapiacie w kąpieli wodnej i dolewacie do mieszaniny. Całość wyrabiacie ręką aż do uzyskania konsystencji piasku do lepienia zamków. Jeśli mieszanina jest za sucha – dolejcie odrobinę dowolnego oleju. Na koniec dodajecie olejki eteryczne i znowu mieszacie.
Na spód foremek silikonowych sypiecie po szczypcie soli gruboziarnistej. Teraz już możecie nałożyć Wasze “ciasto” i dokładnie je ubić. Misie odstawiacie na 2-3 godziny do stwardnienia. Najlepiej za okno lub do lodówki. I gotowe! Teraz je tylko pakujcie w celofan, dodajcie wstążeczkę i bilecik i wspaniały prezent gotowy!

Obręcze pomysłowe – tamborki kolorowe

Kochani,

Czy pamiętacie może oryginalny pomysł na dekorację ścian w postaci obręczy  z materiałem (TUTAJ)? Już sobie przypomniałam, że te obręcze nazywają się tamborki i są łatwo dostępne w sklepach pasmanteryjnych. Przyznam Wam się szczerze, że zakupiłam już odpowiednią ilość materiałów różnorakich i czekam teraz tylko, aż Aniołek przyniesie drewniane tamborki. A potem to już tylko będzie szaleństwo ozdabiania! W każdym razie poniżej załączam kolejny sposób na wykorzystanie tychże obręczy! Po prostu uroczy! Do przyozdobienia nie tylko domu, ale i siebie. Całość pochodzi z POSTCARDS AND PRETTIES! 

Zdjęcia pochodzą  z POSTCARDS AND PRETTIES

Peelling w kostce z różą

Kochani,

Mam dla Was nowy sympatyczny przepis. Kolejny efekt moich eksperymentów:) Będzie to tym razem pomysł na słodki peeling cukrowy z różą w kostkach! Nie tylko złuszcza naskórek, ale też przyjemni pielęgnuje, dzięki zawartości masełka shea oraz prawdziwej róży naszej dzikiej, w postaci jej płatków utopionych w konfiturze!

Do wykonania kosteczek przygotujcie
  • 4 łyżki białego cukru
  • 1 łyżkę masła shea
  • 1 łyżeczkę konfitury z płatków róży
  • foremki np. do lodu

Masełko shea roztopcie w kąpieli wodnej. Następnie dokładnie zmieszajcie je z cukrem i konfiturą z płatków róży. Całość przełóżcie do swoich wybranych foremek. Najlepiej, aby nie były one duże. Będzie łatwiej takie kosteczki wyciągnąć i używać. Teraz odstawcie je na sporo czasu. Moje stwardniały odpowiednio dopiero po ponad dwóch dniach. Nie musicie ich przechowywać w lodówce. Mogą sobie spokojnie chwile postać w łazience. Aby użyć taka kosteczkę wystarczy ją rozdrobnić w rękach pod strumieniem wody i masować całe ciałko. A potem to już się tylko pachnie jak pączek:)

Facebook