Lili Solne Wyzwanie!

Kochani,

Koleżanki Blogerki  – mam dla Was wyzwanie! A dokładniej Lili Solne Wyzwanie!!! Chciałabym wydobyć Waszą kreatywność i zachęcić do wspaniałej zabawy, jaką jest komponowanie własnych oryginalnych soli do kąpieli! Są chętni? Macie już jakieś szalone pomysły? Zapraszam!
Stwórzcie własną osobistą niepowtarzalną sól do kąpieli! Użyjcie takich składników, jakie sami najbardziej lubicie! Wybierzcie zwykłą sól morską lub tą z Morza Martwego. Dodajcie ulubione suszone kwiaty, zioła, przyprawy, owoce. A może wolicie świeże? Wybierzcie sami olejki eteryczne lub kompozycje zapachowe. A nawet barwniki. Do tego możecie dolać (ale nie musicie) łyżkę ulubionego odżywczego oleju. Całość opakujcie pięknie lub wystylizujcie przytulnie w łazience. No, co Wam dosłownie przyjdzie do głowy!!!
Gdy już skomponujecie sól, zróbcie jej zdjęcie! Nie musi to być profesjonalna sesja. Chciałabym żeby to były Wasze, prawdziwe zdjęcia. Umieśćcie je wraz z przepisem na Waszych blogach (lub blogach Waszych koleżanek lub na innych stronkach) wraz z podlinkowanym banerkiem wyzwania. Pochwalcie się swoim pomysłem! A mi podeślijcie linka do gotowych postów na lilinatura@lilinatura.pl.
Co jakiś czas będę na Lili zapraszać czytelników i odsyłać ich do Waszych soli i Waszych blogów. Najciekawszą, najbardziej osobistą i oryginalną sól zamieszczę w Lili i podaruję autorce jako NAGRODĘ zestaw kosmetyków Madara „A touch of Magic” (Głęboko nawilżający krem do rąk, Regenerujący balsam do ust, Regenerujący krem na noc do wszystkich typów cery). 
Wyzwanie potrwa miesiąc czyli do 18 października 2012 do północy. Przesyłajcie mi Wasze linki na lilinatura@lilinatura.pl i wpadajcie do Lili, aby zobaczyć zaproszenie do Waszych stron. Do 20 października wybiorę zwycięską sól i przyznam nagrodę. Wyniki zostaną ogłoszone tutaj na blogu.
ZAPRASZAM! I wyzywam! 🙂
Dla ułatwienia podam najbardziej podstawowy przepis na sól do kąpieli, który możecie modyfikować w każdy możliwy sposób!
  • szklanka soli morskiej gruboziarnistej lub drobnoziarnistej
  • 2-4 łyżki ulubionych dodatków
  • 10-20 kropelek olejków zapachowych (najlepiej maksymalnie trzy różne aromaty)
  • łyżka oleju np. z pestek winogron lub jakiegokolwiek innego lub w ogóle bez oleju
Całość należy dokładnie wymieszać. I gotowe! Pamiętajcie tylko, że niektóre dodatki np. przyprawy korzenne mogą uczulić lub podrażnić wrażliwą skórę – warto dodawać je z umiarem lub zrobić próbę uczuleniową.

Zdjęcie http://www.cosmaddict.com/skin-care/sea-salts-vs-epson-salts/

W roli głównej – Gąbka Konjac

Kochani,

Oj, bardzo chciała się Wam przedstawić… Już od dłuższego czasu nalegała i prosiła… Przed Wami dzisiaj zatem w roli głównej Gąbka Konjac! 
Z pewnością wiele z Was już o gąbeczkach słyszało i je testowało. Mi jakiś czas temu wpadła w ręce gąbka marki Konjac Company. Ale nie taka zwykła gąbka, bo z zieloną glinką! Specjalnie dla cery normalnej, mieszanej i tłustej. Ale, ale… macie inny typ cery? Marka w ofercie ma gąbki z glinkami w różnych kolorach i o różnych właściwościach! A do cery problematycznej – także z węglem. 
Zacznę jednak od początku, czyli od słów producenta:
Amorphophallus konjac to bylina pochodząca z Azji. Rośnie dziko w górach  i jest rośliną posiadająca odczyn zasadowy i zawierającą wiele naturalnych składników i takich jak  np. białko, węglowodany, żelazo, fosfor, miedź, cynk,witamina A, witamina E, witamina D, witamina B1, B6,B12, witamina C i kwas foliowy. Konjac to w 97% woda i 3% błonnik roślinny.  
W Japonii konjac jest znany od ponad 1500 lat. Pierwotnie był stosowany jako lek ponieważ odkryto jego właściwości zdrowotne. Następnie doceniono jego wyjątkowe właściwości w pielęgnacji delikatnej skóry. Gąbki Konjac są najbardziej delikatnym i skutecznym produktem do oczyszczania skóry. Przeprowadzane badania w Japonii wykazały iż Gąbki Konjac oczyszczają skórę głęboko bez jej uszkodzenia i czynią to bardziej efektywnie niż normalne myjki, a nawet gąbki morskie.
Unikalna struktura gąbki delikatnie masuje skórę, stymulując przepływ krwi, wspomagając odnowę komórek i pozostawiając skórę czystą i odświeżoną. Posiada odczyn zasadowy przez co naturalnie równoważy PH skóry. Jest 100% naturalna i 100% biodegradowalna.
A co ja o niej sądzę? Przy pierwszym użyciu byłam wniebowzięta! Gąbka w opakowaniu jest wilgotna. Kiedy użyje jej się pierwszy raz do oczyszczenia cery, na buzi pozostaje wrażenie dodatkowego nawilżenia. Tak, jakby nie trzeba było już używać kremu. Niestety ta właściwość po jakimś czasie używania zanika. Cóż, gąbka też człowiek – kiedyś się kończy. Przynajmniej pozostaje skuteczne narzędzie do delikatnego peelingu.
Na stronie napisano, że można się od niej uzależnić. I zgadzam się z tym stwierdzeniem w pełni. I z faktem, że dla skóry jest naprawdę dobra. Jej minusem jest to, że musi sobie wisieć w bardzo przewiewnym miejscu, tak aby pomiędzy używaniem twardniała. Na początku trzymałam ją niebacznie w łazience, przy umywalce. Ciągła panująca tam wilgoć spowodowała, że gąbka zaczęła pachnieć lekko nieładnie… Ale wystarczy ją porządnie umyć i wysuszyć i już nadaje się do użytku.
Reasumując, z gąbki jestem bardzo zadowolona. I jak tylko zużyję ją do końca – zakupię nową!
Gąbka z Natural4You

Woreczki Słodkich Snów

Kochani,

Przed Wami kolejny materiał stworzony dla Ładne BEBE!

Jeśli Twoje dziecko ma problemy z zasypianiem, często budzi się w nocy lub cierpi na bezsenność, warto zrobić mu Woreczki Słodkich Snów! Są to bardzo proste w wykonaniu, delikatne, ziołowe wkładki do poduszki maluszka. Ich bardziej zaawansowana wersja to poduszki wypełnione suszem, których używa się wymiennie ze zwykłą pościelą. Dla dzieci proponujemy jednak najprostsze woreczki z organzy, które łatwo wymienić, a które w doskonały sposób uspokajają i pozwalają słodko zasnąć.
Potrzebne będą:
  •  dwa małe woreczki z organzy
  • garść suszonej lawendy
  • garść suszonych szyszek chmielu
1. Wypełnij woreczki z organzy po połowie – chmielem i lawendą.

 
 2. Woreczki włóż w poszewkę poduszki dziecka, z różnych jej stron. Pozwól dziecku spokojnie zasnąć. Wkład należy wymienić po około 2-3 tygodniach. Słodkie sny gwarantowane!
Sprawdzony, stary sposób na pomoc w usypianiu nawet najmniejszych maluszków to bukieciki z lawendy lub woreczki nią wypełnione, powieszone przy łóżeczku dziecka. Możesz też wykorzystać bezpieczny olejek lawendowy. Wystarczy jedną-dwie kropelki umiejscowić na piżamce lub poduszce tuż przed snem.

Do trzech marek sztuka: LuluDecor, Duka, Green Gate

Kochani,

Przed Wami trzy marki, których cuda przykuły dzisiaj moją uwagę szaaalenie! Przepiękny pokoik dla dziecka to zasługa kolekcji pościelowej LuluDecor. Zastanawiałam się pomiędzy odcieniami beżu a różu, ale wygrała jednak ta stylizacja! Sama chętnie zasnęłabym w takim łóżku! Foremki do zapiekania Duki są po prostu obłędne. Praktyczne i w ładnie skomponowanych kolorach. A kuchenne akcesoria Green Gate już dawno podbiły moje serce! W takie urocze, pastelowe, kwieciste wzory chciałabym wyposażyć moją kuchnię marzeń! Może kiedyś…

Zdjęcia: LuluDecor / Duka / Green Gate w Fiorello

Facebook