Do jesiennej kosmetyczki

Natknęłam się oto ostatnimi czasy na kilka fajnych produktów, które jak nic nadają się do jesiennej kosmetyczki! Jest coś co pięknie pachnie (wąchałam!), coś do makijażu, coś, co zadba o naszą skórę.

A może już znacie któryś z tych kosmetyków?

  1. Flagolie Perfumowana mgiełka do ciała BIAŁA HERBATA i MANDARYNKA – pachnie przepięknie! – Ta drzewno-kwiatowa kompozycja cechuje się wyjątkową świeżością i atrakcyjnością. W pierwszym momencie urzeknie nas mieszanka szałwii muszkatołowej, włoskiej mandarynki i morskich akordów, W sercu zapachu dominują orzeźwiające nuty białej herbaty i pudrowe nuty irysa. W bazie odnajdziemy zmysłowe akordy drzewa cedrowego, bursztynu i wykwintnej fasolki tonka. / Flagolie
  2. Couleur Caramel Naturalny cień do powiek z aplikatorem Magic Eyes n°171 Taupe z kolekcji „Bella Venezia”- wyjątkowy odcień taupe, będący idealnym połączeniem szarości i brązu, subtelnie podkreśla naturalny kolor oczu, nadając makijażowi elegancki i wyrafinowany wygląd. / Couleur Caramel
  3. Mohani Szampon nawilżający w kostce Lunula – jaki piękny, prawda? – Seria Roots zainspirowana została tradycją ziołolecznictwa oraz bogatą historią słowiańskich korzeni. Nazwa szamponu wywodzi się od słowiańskiego symbolu księżyca i kobiecości – LUNULI. Była to najważniejsza ozdoba słowiańskich kobiet. Miała kształt półksiężyca i uważana była za amulet wzmacniający kobiecą siłę. W recepturze szamponu użyto ekstrakty z pradawnych słowiańskich ziół i roślin takich jak: ekstrakt z korzenia prawoślazu, ekstrakt z liści kolendry, ekstrakt z młodej pszenicy i ekstrakt z młodego jęczmienia. Działają one nawilżająco, zmiękczająco i wygładzająco na włosy. / Kopalnia-Zdrowia.pl
  4. Jozka Balsam do ust Naturalny balsam do ust na bazie wosku pszczelego, naturalnych, najwyższej jakości olejów roślinnych oraz steroli z owocu granatu. Za piękny zapach balsamu odpowiadają naturalne olejki z mięty i kardamonu. Dla mnie cała marka to nowość – znacie? / Jozka
  5. Mokosh Nawilżający balsam do ciała GruszkaBalsam o soczyście świeżym, a jednocześnie pełnym słodyczy zapachu gruszki to wyrafinowana, bogata formuła, oparta na połączeniu silnie nawilżających i odmładzających składników roślinnych z najnowszymi osiągnięciami nauki. / Mokosh
  6. Orientana Rozjaśniający krem-maseczka z witaminą C HELLO PAPAJAMaseczka z witaminą C i skwalanem o kremowej konsystencji, zamknięta w ekonomicznym opakowaniu. Miks składników zadba o promienność Twojej skóry, jej gładkość i złagodzi podrażnienia. Maseczka dodaje oddechu cerze, która na co dzień walczy z niekorzystnymi czynnikami z zewnątrz. Kosmetyk zapewnia również nawilżenie cerze, sprawiając, że staje się przyjemnie miękka. / Orientana
  7. Nowość marki Slavia – Serum na przebarwienia z kapsułkowaną arbutyną skutecznie rozjaśnia skórę i redukuje przebarwienia dzięki aktywnym składnikom. Zawiera arbutynę zakapsułkowaną w liposomie, która hamuje tyrozynazę, oraz fermentowany resweratrol, który chroni skórę przed UV i wspiera jej regenerację. Azeloglicina® poprawia koloryt, redukuje plamy i reguluje sebum. Ekstrakt BRIGHT Oléoactif® z prawoślazu, otrębów ryżowych i lukrecji wybiela skórę, a witamina C i astaksantyna działają rozjaśniająco, antyoksydacyjnie i przeciwzapalnie. Formuła oparta na olejach fermentowanych zapewnia lekką konsystencję i efektywną penetrację. Brzmi bardzo poważnie, prawda? / Slavia
  8. My Magic Essence Serum liftingująco-ujędrniające Divine Nectar – To innowacyjne serum przeciwstarzeniowe, które łączy nowoczesną biotechnologię z naturą. W Divine Serum zostały wykorzystane przełomowe składniki, takie jak egzosomy, czynniki wzrostu i kolagen trzeciej generacji. Egzosomy roślinne w stężeniu ponad 10 milionów na ml wspomagają produkcję kolagenu i regenerację komórek, poprawiając elastyczność skóry oraz jej nawilżenie. Kompleks czynników wzrostu widocznie redukuje zmarszczki i wspomaga regenerację skóry, a kolagen biotechnologiczny działa przeciwstarzeniowo i przyspiesza gojenie mikrouszkodzeń. / Kopalnia-Zdrowia.pl
  9. Nowość marki Phenome – Intensywnie odmładzające serum na dzień i na noc No. 22 Intensywnie działające składniki aktywne to coś, co kocha dojrzała skóra. Po 40. roku życia zaczyna działać zasada: im więcej, tym lepiej! Dlatego nasze kosmetyki pełne są wielu składników aktywnych, które nawzajem uzupełniają się działaniem i wspierają osiąganie oczekiwanych efektów. Głównym składnikiem zastosowanym w serum No. 22 jest ORCHISTEM™ czyli ekstrakt z komórek macierzystych orchidei. Daje efekt widocznego uniesienia górnej powieki, optycznie odmładza twarz i okolice oczu oraz przywraca blask. / Phenome
  10. Madara Mineralny róż do policzków Magnetic Blush – Formuła z czystymi pigmentami mineralnymi. Ten kolor spodobał mi się na jesień, ale chyba równie piękny jest ten o nazwie Cold Cheeks / Madara

Światełko dla babci i dziadka czyli znicze DIY

Drodzy, dzisiejszy post ma służyć za pozytywną inspirację!

Bo nie mam dla Was przepisu opracowanego co do miligrama. Mam dla Was pomysł! Taki dobry, radosny pomysł na… na światełko dla babci i dziadka (lub każdej innej bliskiej osoby) czyli domowej roboty znicze na dzień Wszystkich Świętych!

Bo ileż to to śmieci co roku produkujemy po takim jednym święcie?! Cmentarze toną w plastikowych kwiatach i ogromnych ilościach równie plastikowych zniczy. Szaleństwo jakieś…

A gdyby tak podejść do tematu bardziej… otwarcie. Ekologicznie. Z sercem nawet – bo czy babcia czy dziadek nie cieszyliby się bardziej z małego, ale własnoręcznie zrobionego światełka? Możemy się w tym roku wyróżnić! Możemy zrobić coś od siebie, spędzić przy okazji wspólny ciekawy czas z dziećmi i zamiast produkować nowe śmieci – wykorzystać to, co mamy w domu!

Zachęcam więc do zajrzenia do własnych szafek i odkrycia w nich galerii świec wszelakich, niewypalonych i pozostawionych na wieczny domowy spoczynek. Ja takie świece, pochodzenia najdziwniejszego, trzymam na wypadek długotrwałej awarii prądu. Przydały się raz do tej pory, a ich zapasy są co jakiś czas po różnych okazjach uzupełniane.

Każdy też ma w domu małe naczynka czy pojemniczki, które czas lub jakiś osobnik z rodziny uszczerbił. Może leżą gdzieś w kącie i czekają na lepsze czasy. Może szkoda Wam je tak po prostu wyrzucić. A może na jakieś miseczki już powoli nadchodzi czas… A jeśli wyrzucacie porządnie wszystko na bieżąco – sięgnijcie po puste słoiczki np. po kremach.

Do wykonania własnych zniczy potrzebujecie:

  • starych świec lub wosku – ja mam w domu spory zapas właśnie wosku, z którego kiedyś robiłam świece. Jeśli wykorzystujecie niepotrzebne już świeczki, wystarczy je trochę pokroić i wrzucić do szklanej lub ceramicznej miseczki lub kubeczka.
  • pojemniczków – nada się to, co Wam zalega w oczekiwaniu na lepsze czasy, uszczrebione miseczki lub ładne słoiczki.
  • knotów – ja takowe w domu posiadam. W internecie dostaniecie je bez problemu. Jeśli jednak nie macie do takowych dostępu to polecam metodę odzyskiwania knotów ze świec. Sama tak wielokrotnie robiłam! Kiedy bowiem roztapiacie niepotrzebną świecę, uwalniacie z niej także knot. Wystarczy go odłowić i do takich naszych zniczy nada się idealnie.
  • dodatków – tutaj ograniczamy się do minimum, bo każdy suchy kwiat wetknięty w świecę, może spowodować nadmierny ogień, a to już wiadomo czym grozi. Ja zdecydowałam się na odrobię owoców róży, aby przykryć uszczerbienie w miseczce i trochę brokatowych gwiazdek – żeby dzieci miały radochę.

Świece kroicie na mniejsze części, przekładacie do szklanych lub ceramicznych pojemniczków i roztapiacie w kąpieli wodnej (np. na patelni wypełnionej wodą). Knoty ustawiacie po środku naczynek na znicze. Warto je lekko podkleić roztopionym już woskiem, aby na pewno były na środku. Przytrzymujmy je też patyczkami – jak na zdjęciu.

Roztopiony wosk przelewamy do pojemniczków. Upewniamy się, że patyczki podtrzymują knoty po środku. Kiedy wosk lekko zastygnie można go delikatnie udekorować. A kiedy już całkowicie stwardnieje, odcinamy nadmiar knota.

I gotowe – nasze własne znicze z domowego recyklingu!

Do jesiennej szafy – w kolorze!

Mam dla Was garść jesiennych znalezisk! Tym razem – w kolorach! Jakich? Zobaczcie! No, cudnych!

Czyli zapraszam na mały misz masz rzeczy do jesiennej szafy, które ostatnio wpadły mi w oko!

  1. Naoko – piękna kurtka ocieplana z misiem Berrylicious / Naoko
  2. Idealne na jesienne skakanie po kałużach – kalosze Fairweather Regatta
  3. Czy nie cuda ta bluza? I kolor i psina! Bluza Ti Amo / Naoko
  4. Jakoś tak mocno wpadły mi w oko czapki Ul&ka – może dlatego, że jest ich tak dużo w różnych barwach. A może dlatego, że potrzebuję właśnie takiej lekkiej czapki na teraz! Chyba więc się na nie skuszę! Tylko, które wybrać… / Ul&ka
  5. No bomba! Shof Cyckoshoper gołębi szary czuli szoperka z motywem – jak widać! Serce mi skradła! Problem w tym, że nie tylko ten kolor jest cudny – wszystkie inne też! / Shof
  6. Jedno z moich odkryć – Panama Studio i jedna z nowych kamizelek – FLORA. Świetny design! / Panama Studio
  7. Damska kamizelka pikowana – we współpracy marki Regatta z Orla Kiely – piękny ten print, prawda? / Regatta
  8. Zamszowe cieplutkie buciki Next / Zalando
  9. Kurtka Wave (lemon&mint) – spodobała mi się ogromnie. Morska, z połączeniami materiałów w kształcie fali! Zajrzyjcie na stronę, aby zobaczyć ją od przodu – ma świetne guziki! / Freaksh
  10. Kolejny z pięknych kolorów czapeczek Ul&ka

Aromaterapeutyczne babeczki prysznicowe

Już od dawna posiadacze jedynie pryszniców czuli się dyskryminowani u mnie na blogu… Bo wiecznie te babeczki i i inne słodkości do kąpieli polecałam i robiłam… Faktycznie brakowało tutaj prysznicowych treści! Niniejszym więc zapraszam na pierwszy z prysznicowych pomysłów!

Zrobimy dzisiaj bowiem aromaterapeutyczne babeczki prysznicowe! Bywają ładnie z angielska zwane bath fizzers, a u nas czasami kostkami prysznicowymi. A czym są?

W mojej wersji to urocze babeczko-kwiaty wypełnione wrzosem, po które sięgamy w trakcie brania prysznica po to, aby stał on się o przyjemnym relaksującym doświadczeniem. Takie babeczki kładziemy bowiem w brodziku albo gdzieś na pobliskiej półeczce – tam gdzie dociera strumień wody. Możecie też wsadzić taką babeczkę w mały woreczek i zawiesić ją na słuchawce od prysznica. Pod wpływem ciepłej wody zacznie ona musować i uwalniać olejki eteryczne, które podziałają na nas rozluźniająco. Jeśli prysznic będzie gorący i utworzy się dużo pary, to także dostanie się do niej nieco magnezowej solanki!

Babeczki prysznicowe z kwiatami

1 porcja / 5 babeczek

Składniki:

  • 8 łyżek sody oczyszczonej 
  • 6  łyżek kwasku cytrynowego
  • 4 łyżki soli Epsom
  • 3 łyżki skrobi ziemniaczanej
  • 15 kropelek olejku lawedowego
  • 10 kropelek olejku pomarańczowego
  • 10 kropelek olejku bergamotowego
  • woda w spryskiwaczu
  • kwiaty do dekoracji (ja użyłam dwóch łyżek kwiatów wrzosu, które dodałam do babeczkowego ciasta)

W misce mieszamy sodę, kwasek, sól i skrobię. Dolewamy olejki. Wybieramy jedną z dwóch opcji dekorowania kwiatami – albo dodajemy do naszego „ciasta” dwie łyżki suszonych kwiatów i mieszamy całość razem albo przesypujemy odrobinę kwiatów (płaską warstwę) na dno foremek na babeczki. Ja użyłam silikonowych foremek w kształcie kwiatów, ale spokojnie nadadzą się także tradycyjne babeczkowe. Jeśli obawiacie się o odpływ, możecie pomiąć kwiaty.

Rozpoczynamy wyrabianie naszego babeczkowego “ciasta” ręką – najlepiej ubraną w jednorazową rękawiczkę. Co jakiś czas spryskujemy je lekko wodą. Jeśli zacznie musować, gasimy to musowanie mieszając. Ciasto wyrabiamy do takiej konsystencji, że jak ściśniemy je w dłoni i ją otworzymy, pozostanie na niej zwarty kształt.

Foremki wypełniamy do około 2/3 pojemności ciastem babeczkowym i dokładnie uklepujemy. Odstawiamy na noc do stwardnienia. Nazajutrz wyciągamy babeczki z papilotek. Przechowujemy w suchym miejscu.

SPOSÓB UŻYCIA: jedną babeczkę kładziemy na dno brodzika, na półkę pod prysznicem blisko strumienia wody lub zawieszamy w woreczku pod strumieniem wody podczas brania prysznica. Będzie musować i uwalniać zapachy.

UWAGA: babeczki prysznicowe różnią się od tych kąpielowych m.in. tym, że nie zawierają oleju – dzięki temu nie pośliźniemy się w brodziku. Jeśli jednak chcielibyście wykorzystać je do kąpieli, należy pamiętać, aby do wanny z wodą dolać około dwie łyżki oliwy, aby zminimalizować niebezpieczeństwo podrażnienia skóry olejkami.

Feel good post /03

Kochani, w ramach powakacyjnego rozkręcania się wrzucam Wam tutaj kolejny z moich ulubionych lili-formatów. Post z serii feel good czyli zbitek zupełnie ze sobą nie połączonych obrazków/zdjęć/grafik, które mają wywołać ciepełko w serduchu, być może zainspirować, sprawić, że się uśmiechniecie i dostrzeżcie ile magii jest wokół nas!

Zapraszam więc na malutki przegląd rodem z Pinteresta i nie tylko!

Piękne dzieło Katie Daisy

Przepiękna biżuteria Cece

Znalezione na Pinterest

Piękna oprawa graficzna The Botanical Alchemist

Cudowne pudełka na biżuterię Jessica McCormack

Cudowne kafelki z Frankie+Coco

Znalezione na Pinterest

Pomysł na domowe biuro Maria Marie

Znalezione na Pinterest

Znalezione na Pinterest

Znalezione na Pinterest

Facebook