NapisałaAdriana Sadkiewicz

Zauroczona: My Pink Plum Blog

Kochani,

Nawet nie pamiętam jak udało mi się wejść pierwszy raz na My Pink Plum. Zapewne poprzez linka od jednej z Was. W każdym razie weszłam i od razu poczułam, że zagoszczę tam na dłużej! Autorka stworzyła niezwykłą, przyjazną, kreatywną i ciepłą atmosferę. A na dodatek chce się nią dzielić! Na blogu możecie znaleźć pełno przepięknych projektów do upiększenia swojego bloga – tła, plakietki, etykietki! I wszystko w stylistyce bardzo kobiecej, kolorowej, lekko retro czy schabby chic. A do tego do bezpłatnego ściągnięcia! Brawo! Zapraszam Was zatem do My Pink Plum!

Zdjęcia i projekty My Pink Plum

Śliwkowa Pychota

Kochani,

Nie należę do mistrzów cukierniczych, więc cenię sobie szybkie i proste przepisy! Taki też jest ten na Pychotę Śliwkową czyli przepyszne paszteciki na słodko ze śliwkami! Serdecznie Wam je polecam – raz, dwa i gotowe! Możecie też zrobić je w wersji wytrawnej, bez cukru, dodając np. grzybowe nadzienie. Doprawdy – pychota!
Do wykonania Śliwkowej Pychoty przygotujcie:
  • Serek homogenizowany waniliowy ok. 170g
  • 1,5-2 szklanki mąki
  • pół miękkiego masła
  • kilka śliwek
  • cukier puder
Z serka, mąki i masła zagniećcie ciasto. Następnie wstawcie je na chwilę do lodówki. W tym czasie umyjcie śliwki, przepołówcie je i wyciągnijcie pestki. Przygotujcie również blachę i papier do pieczenia. Po ok. 20 minutach wyciągnijcie ciasto, rozwałkujcie je na grubość 3-4 mm i wytnijcie z niego kwadraty. Na każdym ułóżcie połówkę śliwki i zlepcie przeciwstawne rogi. Paszteciki włóżcie do piekarnika na 180st. do czasu, aż ciasto lekko się zarumieni. Po wyciągnięciu posypcie je cukrem pudrem. Pychotka najlepsza jest na ciepło!

Babie lato

Kochani,

Baby drogie i nie tylko… zacznę od ogłoszeń drobnych!

Pierwszym z nich jest zaproszenie na nowego bloga o tematyce proekologicznej, którego autorka zaprosiła mnie do krótkiej pogawędki – wpadajcie do Nature Rocks!
Poza tym zostałam poproszona o rozgłoszenie i zaproszenie Was, drodzy czytelnicy z Krakowa i nie tylko, do zapisów na nowe studia podyplomowe Uprawa i wykorzystanie roślin zielarskich i alternatywnych na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie. Cytuję czytelniczkę: „na chwilę obecną niestety nie „uzbierała” się wymagana grupa 15 osób, także nie wiadomo czy studia ruszą (stąd też mój mail- jest kilka osób, które z niecierpliwością czekają na ten kierunek)”. Kto zatem ciekawy ziół, niech wpada TUTAJ!
Ostatnim ogłoszeniem są wyniki LILI KONKURSU SIERPNIOWEGO! 
Zestaw nagród wylosowała… notalldone!
A kody rabatowe otrzymają: Słodki Miód i Joanna Pyzik!
Gratuluję! Zwyciężczynię proszę o dane do wysyłki, a dziewczyny o zgłoszenie się po kody rabatowe na lilinatura@lilinatura.pl!
A na koniec Kochani, muszę Wam oficjalnie donieść, że mamy już schyłek lata! I, że jest to moja ulubiona pora roku. Przełom sierpnia i września przynosi nam cudownie ciepły odcień światła słonecznego. Aż niesamowity. Idealnie pasujący do dojrzałej zieleni jednych drzew i świeżej żółci liści innych. Uwielbiam śliwki, uwielbiam wrzosy, uwielbiam kukurydzę i soczyste, ogromne jabłka.
Wzięłam dzisiaj zapłakaną Różę o 6 rano do siebie do łóżka na „dospanie”. Mniej więcej o 8, obudził mnie miękki, mokry dotyk małych usteczek na moich wargach. Moja księżniczka obudziła mamę całuskiem:) Po śniadaniu wybrałyśmy się na spacer. Przywitało nas babie lato! Delikatne pajęcze nitki mijałyśmy w całym parku, pogrążonym w ciepłym słońcu.
Szkoda, że lato się kończy, ale czekałam na tą jesień z wytęsknieniem! Od wczesnej wiosny wyczekiwałyśmy choć pierwszych oznak spadających liści… Bo jeszcze tylko trochę ponad miesiąc i wraca mój mąż! Cieszę się zatem tą wczesną jesienią, tym babim latem i tymi śliwkami, z których zaraz powstanie ciasto. I życzę Wam miłego dnia!

Pomysł: Klucze malowane

Kochani,

Czy Wy też macie milion jednakowych kluczy? A jak przychodzi do otwierania drzwi to najpierw następuje wielka loteria… bez fantów… a nagrodą czasem jest pośpiech i irytacja… ech… W każdym razie – koniec z tym! Podpatrzyłam świetny pomysł TUTAJ i wzięłam się wczoraj do realizacji!

A wykonanie jest banalnie proste! Wyciągamy swój cały zapas kolorowych lakierów do paznokci i malujemy główki kluczy. Najpierw z jednej strony, a jak wyschnie, z drugiej. Efekt jest optymistyczny, pozytywny i oryginalny! A klucze już nie będą zwykłymi kluczami! Będą to Wasze Klucze Malowane!

Facebook