NapisałaAdriana Sadkiewicz

Kilka ciekawych pomysłów na walkę z przeziębieniami

Już atakują. Zewsząd! Już i nas dopadł katar, kaszel i nawet wirus na dopadł, ale to już inna historia. Zrobiło się chłodno, mokro i wietrznie. I nawet to dzisiejsze słonko jakieś takie… no… nie ciepłe. Pora na wzmacnianie odporności! I walkę z pierwszymi oznakami przeziębienia.

Wyszukałam w internecie kilka ciekawych, a mało znanych pomysłów na naturalną walkę z przeziębieniami. Niniejszym się nimi z Wami dzielę, mam nadzieję, że się sprawdzą i przydadzą!

1. Ziołowa nalewka via Wellness Mama

Składniki:

  • 2/3 szklanki suszonych kwiatów rumianku
  • 2/3 szklanki suszonych kwiatów krwawnika
  • 2/3 szklanki suszonej mięty
  • 2/3 szklanki suszonej kocimiętki
  • wódka lub spirytus

W dużym słoju zalewamy zioła wódką lub spirytusem tak, aby całość była pod powierzchnia alkoholu. Odstawiamy na minimum 2 tygodnie (nawet do 2 miesięcy), codziennie wstrząsamy. Po tym czasie przecedzamy i przelewamy do buteleczki z kroplomierzem. Przechowujemy w ciemnym, suchym pomieszczeniu. Stosujemy doustnie 8-10 kropli na jeden raz. Ponoć działa cuda!

2. Najprostszy balsam ułatwiający oddychanie via Everyday Roots

Składniki:

  • 1/2 szklanki oleju kokosowego (lepiej rafinowanego)
  • 15 kropelek olejku miętowego

W kąpieli wodnej roztapiamy olej kokosowy. Przelewamy go do czystego słoiczka. Kiedy lekko ostygnie dolewamy olejek miętowy, całość mieszamy i odstawiamy do stwardnienia. Maścią masujemy klatkę piersiową. Olejek miętowy ma działanie orzeźwiające i chłodzące, pozwoli odetchnąć pełną piersią, nawet jeśli wszystko mamy zatkane przez przeziębienie.

sinus-infection-remedies-5

3. Ostry tonik na occie jabłkowym via Hello Glov (także zdjęcie/photo)

Składniki:

  • 3/4 szklanki gorącej wody
  • 2-4 łyżki dobrego octu jabłkowego
  • 1 łyżka miodu
  • 1/3 do 1/4 łyżeczki pieprzu cayenne

Całość mieszamy w szklance i pijemy. Może się okazać bardzo ostre, warto stopniować sobie ostrość. Całość mocno wzmacnia system immunologiczny i działa antybakteryjnie. Pomaga także udrożnić drogi oddechowe, zwłaszcza dzięki obecności pieprzu.

4. Ziołowa inhalacja z ziół kuchennych via Wellness Mama

Składniki:

  • 1-2 szklanki wody
  • po 2 łyżeczki świeżego tymianku, oregano i rozmarynu

W małym garnczku gotujemy wodę. Odstawiamy ją, dodajemy zioła i przykrywamy na 5 minut. Po tym czasie nachylamy się nad gorącą wodą z ręcznikiem nałożonym na głowę tak, aby nam para nie uciekała. I wdychamy jak najdłużej. Zioła mają silne działanie bakteriobójcze, udrażniają układ oddechowy, wzmacniają odporność. Poleca się też do wody podczas gotowania dodać ocet jabłkowy, który wzmocni działanie inhalacji.

5. Rozgrzewający okład musztardowy via Best Health

Składniki:

  • 3 łyżki ziaren gorczycy
  • woda

To jeden z bardzo starych, rozgrzewających przepisów. Rozgniatamy ziarna gorczycy, dodając tyle wody, aby powstała pasta. Rozsmarowujemy ją w dużej ilości na klatce piersiowej. Ostry aromat pozwoli oczyścić drogi oddechowe, a silne działanie rozgrzewające mocno pobudzi krążenie i usuwanie toksyn. Okład pozostawiamy na skórze nie dłużej niż 15 minut. Ze względu na swoje rozgrzewające właściwości może nieco piec.

6. Tymiankowo-miodowy syrop na kaszel via Ashley Neese

Składniki:

  • 30 g świeżego tymianku
  • 3 szklanki wody
  • 1/2 szklanki miodu

Do garnczka przelewamy wodę i dodajemy tymianek. Ustawiamy na małym ogniu, przykrywamy pokrywką tak, aby para miała ujście i pozostawiamy, aż całość zredukuje się do około 1 szklanki płynu. Odcedzamy tymianek i odstawiamy na chwilę do schłodzenia. Dodajemy miód i dokładnie mieszamy aby połączył się z wodą. Przechowujemy w zamkniętym pojemniczku do 6 tygodni w lodówce. Pijemy 1 łyżeczkę co kilka godzin. Syrop uśmierza kaszel, działa antybakteryjnie, kojąco i wzmacniająco.

7. Domowy spray do nosa via Hello Glov

Składniki:

  • 1 szklanka wody
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej

Całość mieszamy. Można użyć do inhalacji lub za pomocą strzykawki wtryskać do nosa. Na wypadek, gdyby akurat nie było wody morskiej z apteki pod ręką. Pomaga udrożnić drogi oddechowe.

Polecam też ciekawe sposoby na walkę z przeziębieniem od koleżanek blogerek:

  • Naturalne sposoby na wzmocnienie odporności –> Ekocentryczka
  • Na przeziębienie i grypę – najlepsza naturalna metoda –> Babka Zielna
  • Ziołowy syrop domowej roboty na przeziębienie –> Śliwki Robaczywki
  • Masa sposobów na przeziębienie i odporność –> Klaudyna Hebda
  • I na koniec – mój przepis na balsam na przeziębienie z olejkami eterycznymi – bardzo dobry! –> Lili Natura

Na koniec zaznaczam, że są to naturalne metody wzmacniające odporność i zwalczające przeziębienie oparte na doświadczeniu ich autorek, w przypadku silniejszych infekcji konieczna jest wizyta u lekarza.

Co oglądać, kiedy nie ma męża przez 3 miesiące

Zdjęcie źródło / photo

Mojego męża nie ma od czerwca. Miał wrócić z końcem sierpnia, ale utknął na morzu i wróci z końcem września. Lekko nie jest, co? Mieliśmy pojechać na wrześniowe wakacje i cóż… Pojedziemy na późno-październikowe (wcześniej z kolei ja mam warsztaty). Przynajmniej liźniemy trochę południowego słońca jesienią, co bardzo mnie cieszy. No ale doczekać się już od dawna nie mogę. I na męża i na wakacje. Żeby nie było!

Podczas takich jego długich nieobecności dopada mnie zawsze ogromna potrzeba romantyzmu. Nie mam go, że tak się wyrażę, fizycznie, poszukuję więc w książkach i filmach. W to lato na przykład, pochłonęły mnie bez reszty tanie romanse! Takie wiecie, co to w kioskach seriami sprzedają. Przeczytałam ich chyba z 10! No nie mogłam się oderwać!

Lubię też czasem, wieczorem, przed zaśnięciem, puścić sobie romantyczny film. Ale koniecznie taki, po którym robi ciepło na serduchu, lekko na duszy i zasypia się z uśmiechem. Albo taki, że wzrusza się człowiek do płaczu niemal, ale jest to takie pozytywne, dobre wzruszenie. I żeby pośmiać się można było, wsłuchać w piękną muzykę, przenieść na chwilę do innego świata. One nie mogą być skomplikowane, nie mają głębszego dna, ale właśnie to jest ich największą zaletą. Po prostu poprawiają humor! Ekspresowo!

Mam dzisiaj dla Was kilka z takich filmów. To moje ulubione, do których wracam lub które ostatnio dodały mi dobrej energii. Robiłam już kiedyś podobne zestawienie, ale koniecznie musiałam je zaktualizować!

A może Wy moglibyście polecić mi Wasze ulubione? Będę wdzięczna!

1. Kostiumowe

300

Jestem ogromną fanką romantycznych filmów kostiumowych! Uwielbiam zagłębiać się w te magiczne, dawne czasy, w dawną Anglię. Bardzo lubię wszystkie adaptacje powieści Jane Austen, najbardziej oczywiście Dumę i uprzedzenie. I choć niegdyś zdecydowanie przedkładałam mini serię BBC z Colinem Firthem nad całkiem niedawne dzieło z Keirą Knightely, tak teraz obie wersje w pełni zaakceptowałam i pokochałam. Bardzo polecam także niedoceniane Perswazje – to jedna z moich ulubionych powieści autorki. Ogromną miłością darzę od niedawna Z dala od zgiełku na motywach powieści Thomasa Hardyego, o czym Wam już kiedyś pisałam. Mogłabym oglądać w kółko! Nie mogło tu też zabraknąć pięknej Juliette Binoche i dzikiej odsłony Ralpha Finnesa w Wichrowych Wzgórzach. Piękny film, przepiękny, ale oczywiście nie jest to lekka komedia, a obraz nieco mocniejszy z cudowną muzyką, po którym kiedyś, po pierwszym jego obejrzeniu, nie mogłam spać.

2 Przyjaźń -> miłość

301

Są to dwa bardzo podobne filmy. Bardzo piękne i ciepłe. O tym, że z prawdziwej przyjaźni rodzi się czasem prawdziwa miłość. Polecam zwłaszcza Love, Rosie, jeśli jeszcze nie widzieliście. I do pośmiania i do popłakania. Jeden dzień także, ale tutaj niestety więcej płakania. Tylko wiecie – takiego ciepłego, dobrego płakania.

3. Miłość wg Sparksa

302

Nie da się ukryć, że co ciekawsze nowe filmy o miłości ostatnimi czasy to zazwyczaj dzieło Nicholasa Sparksa. Pewnie większość z Was już go zna, zwłaszcza niezapomniany Pamiętnik, ale włączcie sobie też koniecznie nieco mniej znane produkcje, jak Szczęściarz czy Wybór. Wprawdzie w jego książkach, a co za tym idzie i filmach, sporo jest podobnych motywów, ale zupełnie to nie przeszkadza. Właśnie na to czekamy!

4. Brytyjskie

303

Uwielbiam ciepłe, brytyjskie komedie! Można je oglądać wciąż i wciąż! I wciąż tak samo się śmiać. Te tutaj to już totalna klasyka, zapewne wszystkie znacie, ale przyznajcie – są po prostu genialne! I zawsze po nich tak dobrze! Sięgamy więc często po Notting Hill, Cztery wesela i pogrzeb, Był sobie chłopiec, Czas na miłość i To właśnie miłość!

5. I takie jeszcze różne

304

Last but not least! Czy jest cieplejszy film od Mamma Mia? Idealny na chłodne wieczory! Francuski pocałunek uwielbiam za piękną podróż po Francji i uśmiechniętą Meg Ryan. Holiday, obowiązkowy w okresie świątecznym, tak naprawdę oglądać można zawsze. A Zaklęci w czasie? Niesamowity film pełen magii i miłości ze wspaniałą Rachel Adams.

Znacie wszystkie te filmy? Lubicie?

Czekam na Wasze polecenia!

Jeży kilka

No jest w tych jeżach coś tak słodkiego, że nie mogło się obyć bez małego jeżowego wpisu!

jez

 

1. Przegenialne miseczki do mierzenia pojemności / Anthropologie

2. Jeżowa doniczka / Barruntando

3. Jeżowy pierścionek / MaryLouBangkok

4. Jeżowa przypinka / fleurdecarotte

5. Jeż na ścianę / Synplus

6. Urodzinowa jeżowa kartka / AvEHdesigns

7. Jeżowy tamborek / Craftyweecow

8. No i na koniec coś, co mnie zabiło – kapelusik dla jeża! / Crafted4Pets

W roli głównej: saszetki Kąpiel Agafii

Mam ostatnio szczęście to kosmetyków bardzo tanich, a bardzo dobrych.

Znacie już rosyjskie saszetki Babuszki Agafii? Jestem pewna, że wiele z Was je zna, są bowiem coraz bardziej popularne i coraz lepiej dostępne. I z pewnością warto po nie sięgać.

Chciałabym dzisiaj przedstawić Wam cztery z nich, w których zakochałam się całkowicie!

Czemu? Mają dobre składy, świetne działanie, są mega tanie, wyglądają genialnie i są bardzo praktyczne. Wybieracie się w podróż? Nie ma nic lepszego od takiej saszetkowej, lekkiej, miękkiej formy! No, do domowej łazienki też polecam.

Najpierw zauroczyły mnie opakowania. Bardzo lubię takie połączenie kolorów, wzorów i połyskującego złota. Całkowicie w moim botanicznym guście. Saszetki mieszczą po 100 ml produktów, co wydaje mi się naprawdę dobrą pojemnością. Wszystkie są wydajne i wystarczają na długo, co przy tej cenie jest nie do przecenienia.

Przejdźmy zatem do sedna! Moje cztery dzisiejsze gwiazdy to…

saszetki2

Kąpiel Agafii – Biała myjąca GLINKA Agafii

Świetna! Używam ją głównie do mycia twarzy, ale przeznaczona jest do całego ciała. Coś pomiędzy glinkową maseczką a czyścikiem. Bardzo dobrze zbiera zanieczyszczenia i absorbuje co tłustsze zabrudzenia. Warto zostawić ją nieco dłużej na buzi, na przykład na całą długość brania prysznica. Znajdziemy w niej bogactwo ponoć syberyjskich, bardzo ciekawych olejków (z lnu, cedrowy, rokitnikowy, z dzikiej róży, jodłowy, amarantusowy i in.) oraz takie zioła jak mydlnica, gipsówka, lukrecja czy hyzop. Glinka jest łagodna, nie pozostawia uczucia ściągnięcia, a wręcz przyjemną w dotyku skórę.

Kąpiel Agafii – Ekspresowa maseczka do twarzy ODŚWIEŻAJĄCA

Moja nowa miłość! Pachnie jak miętowy cukiereczek! I faktycznie – najlepszym słowem, które ją określa, jest to „odświeżająca”. Lekko zielona, kremowo-żelowa, nałożona na twarz, natychmiast odświeża. To mięta daje wrażenie lekkiego ochłodzenia i takiego energetycznego kopa dla skóry. „Organiczny ekstrakt wiązówki błotnej, kosaciec syberyjski i przywrotnik pospolity zawierają w dużej ilości kwasy organiczne i flawonoidy, mające działanie antyoksydacyjne, nawilżające, przeciwzapalne i gojące.” Wierzcie mi – też ją pokochacie!

Kąpiel Agafii – MASKA do włosów REGENERUJĄCA – ekspresowa

Coś dla tych, którzy faktycznie potrzebują ekspresowej regeneracji włosów. Maska, pozostawiona na kilka dobrych minut podczas kąpieli na włosach, sprawia cuda – są naprawdę o niebo miększe, przyjemne w dotyku, lśnią i wspaniale się rozczesują. W składzie znajdziemy takie dziwne zioła, że może je zacytuję: różeniec górski – silny antyoksydant, pomaga zachować gęstość i blask włosom, bażyna syberyjska – odżywia i wzmacnia cebulki włosów, olej z nasion borówki brusznicy i żurawiny błotnej – bogate są w witaminę E, intensywnie nawilżają i wygładzają włosy, organiczny ekstrakt kwiatów malwy (ślazu dzikiego) – zawiera kwas askorbinowy i karoten, chroni przed negatywnym oddziaływaniem środowiska otaczającego, olejek róży dahurskiej – wielowitaminowy środek, zwiększa elastyczność włosów.

Kąpiel Agafii – MASKA do twarzy DAHURSKA – o działaniu kojącym i relaksacyjnym

Znowuż świetna nazwa – przyjemnie kremowa, lekko fioletowa maska doskonale koi i relaksuje skórę. Czasami nakładam ją zamiast kremu na noc. Bardzo przyjemnie pachnie, całkiem dobrze się wchłania. Skóra jej pragnie. Świetnie się sprawdza w przypadku silnego przesuszenia, poszarzenia i zmęczenia skóry. To coś jak łagodzący plaster dla buzi. Tu też zacytuję info o głównych ziołach, bo warto: dahurska lilia i sok ogórecznika lekarskiego – nawilżają i koją, wyrównują koloryt twarzy, likwidują uczucie napięcia skóry i przywracają poczucie komfortu, kladonia śnieżna – jest unikatowa dzięki wysokiej zawartości kwasu usninowego, który uaktywnia procesy regeneracji i niezawodnie chroni skórę przed zmianami związanymi z wiekiem, organiczny ekstrakt z rumianku – ma bakteriobójcze i gojące właściwości. Bardzo polecam!

Wszystkie saszetki dostępne na BliskoNatury.pl

saszetki3

Te 3 rzeczy: ze świata marzeń

Lubię czasem przenieść się do innego świata. Tego z baśni, z marzeń dziecięcych, pełnego czarów, kwiatów i bajecznych postaci. Cieszę się bardzo, gdy odkrywam małe cuda, które do tego świata pozwalają nam, choć na chwilę się dostać.

Dzisiaj mam dla Was trzy takie rzeczy, niesamowite, piękne i baśniowe!

1. How to Be a Wildflower: A Field Guide by Katie Daisy

Prace Katie Daisy uwielbiam od dawna. Jest w nich ogromna dawka pozytywnej energii. Już jakiś czas temu zachwyciła mnie tez jej książka – Jak być dzikim kwiatem. To coś co cieszy i oczy i duszę, działa niczym radosny, kojący balsam. Jest po prostu piękna!

2. Cloud Soap by Vice & Velvet

Chmurki mydlane! Coś cudownego! Wyglądają bajecznie, a do tego są naturalne, wegańskie, ręcznie robione, pełne wspaniałych składników jak oliwa, mleko ryżowe, olej makadamia czy kolorowe glinki. Zapach nadają im olejki eteryczne. Kolejna manufaktura (aż z Australii niestety), która udowadnia, ze to co naturalne nie musi być nudne!

3. Kolorowanki Hiddenmushroom

I choć nie lubię za bardzo tych wszystkich kolorowanek dla dorosłych, tak te bardzo chętnie bym pomalowała! Zauroczyły mnie te grzybki i duszki. No… bajka, prawda?

Pomysł na nowy codzienny rytuał

Ponoć swoje nawyki należy zmieniać małymi kroczkami. Wtedy jest łatwiej, przyjemniej i skuteczniej. Chciałabym więc dzisiaj podzielić moim nowym, codziennym rytuałem, który praktykuję od dłuższego czasu i który bardzo polubiłam. Co ważne, mój rytuał jest niezwykle prosty i stanowi takie 2w1 – dotyczy bowiem i pielęgnacji i zdrowszego trybu życia.

No i można się w nim zakochać i uzależnić bez wyrzutów sumienia!

nowy-rytual

Mam słabość do kawy, która potrafię pić 3 razy dziennie. Niestety nie wpływa na mnie ona dobrze, zamiast pobudzać, usypia i sprawia, ze czuję się ociężała. Zamieniłam więc poranną kawę na pyszny napar, po którym czuję się wspaniale i mam chęć i energię do działania!

2 x dziennie do kubeczka wrzucam torebkę zielonej herbaty, torebkę rumianku i dodaję nieco miodu. Co istotne, taki pyszny i zdrowy napar nie tylko piję, ale przemywam nim także twarz – przy porannym i wieczornym oczyszczaniu, zamiast toniku (lejemy z kubeczka nieco na wacik).

Z tym, że w zależności od pory dnia, zaparzam go nieco inaczej. Rano zależy mi na tym, aby herbata mnie pobudziła, parzę ją więc krótko – około 3 minuty w 90 stopniach (woda przyjmuje taką temperaturę po około 3-4 minutach od zagotowania). W takim czasie teina nie zwiąże się z garbnikami, dzięki czemu mamy orzeźwiającą i pobudzającą herbatkę. Wieczorem natomiast pozostawiam napar na dłużej, co sprawi, że działa relaksująco i kojąco.

Nie muszę chyba wspominać, jak genialne działanie na skórę może mieć taki napar? Mamy tutaj łagodzący rumianek, odmładzającą, pobudzającą regenerację zieloną herbatę i antyseptyczny miód (który najlepiej dodawać na samym końcu, kiedy temperatura nieco opadnie, aby nie stracił dużo ze swych odżywczych właściwości).

Proste prawa? A ileż lepiej się dzięki temu czuję! Bardzo polecam!

Facebook