Posts Tagged‘kalendarz adwentowy’

Kalendarz adwentowy 2016 – pomysł do druku

Halo, halo! Grudzień lada moment!

Najwyższa pora pomyśleć o tegorocznym kalendarzu adwentowym! Jak co roku przygotowałam dla Was nowy pomysł i serdecznie zapraszam do jego wykorzystania. Kalendarz w edycji 2016 nie jest może szczególnie nowatorski, ale za to prosty w wykonaniu, uroczy i pozostawia pole do własnych, indywidualnych jego wersji.

kalendarz-1 kalendarz-2

Jak widzicie, wykorzystałam 24 białe torebki, które bardzo tanio zakupicie na Allegro. Ewentualnie sięgnijcie po zwykłe koperty. Do środka pakujemy niespodziankę na każdy dzień – coś słodkiego albo karteczkę z opisem czegoś miłego i świątecznego.

Całość oklejamy karteczkami, które przygotowałam dla mojej Róży i dla Was. Ściągnijcie je na swój komputer, wydrukujcie w najlepszej jakości i wytnijcie. Umieśćcie nieco kleju na odwrocie każdej z kartek – na jej górze i na dole i zaklejcie nimi torebki.

NUMERKI DO ŚCIĄGNIĘCIA I WYDRUKOWANIA

Kalendarz-adwentowy-2016.pdf (454 pobrania)

Potem wystarczy już tylko cieszyć się szczęściem dzieci!

kalendarz-3 kalendarz-4 kalendarz-6

Bardzo Wam też polecam moje kalendarze z lat ubiegłych!

dawne-3

–> Kalendarz 2015

 

SONY DSC

–> Kalendarz 2014

dawne-1

–> Kalendarz 2013

Kalendarz adwentowy do wydrukowania – wersja dla zapracowanych!

Wprawdzie lubię kreatywne ręczne robótki i od kilku lat przygotowuję kalendarze adwentowe, ale dobrze wiem, jak to jest, jak się nie ma czasu i energii. Jak to nieraz ciężko się zabrać za wycinanki, wymyślanki i kombinowanie z bibułkami, farbami i całą tą artystyczną masą. Baaa… Kiedy dzieci zaczynają być trochę bardziej rozumniejsze, dobrze by było, aby w kalendarzu adwentowym nie znajdywały jedynie słodycze, ale także inne niespodzianki. Tylko jak tu nagle wymyślić 24 sposoby na kreatywne spędzenia czasu z dzieckiem?

I właśnie dlatego, tegoroczny kalendarz adwentowy w Lili wygląda inaczej!

kalendarz duży

  • Tym razem bowiem wystarczy, że wydrukujecie kalendarz, który Wam zrobiłam oraz zestaw 24 małych karteczek (do ściągnięcia PONIŻEJ)!
  • Kalendarz umieszczamy w ramce (bez szkiełka), przymocowujemy do lodówki, tablicy korkowej, drewnianej czy co tam jeszcze wymyślicie.
  • Codziennie skreślacie jeden dzień. Aż do Świąt oczywiście!
  • I codziennie wieczorem obmyślacie niespodziankę dla dzieci (lub męża/konkubenta/kochanka, no, ewentualnie dla rodziców, przyjaciół, itp.) i wpisujecie ją na jednej z karteczek. Może to być coś małego, jak czekoladka w kształcie Mikołaja i “poszukaj pod poduszką”. Może to być też coś aktywnego, jak “dzisiaj pieczemy pierniczki” lub “wycieczka na kiermasz świąteczny”. A może “wieczór przytulania i gilgotek” albo “dzisiaj wraca tata!”. Wiecie o co chodzi, prawda? Dostosowujecie się do własnych potrzeb, chęci, pogody, okazji. etc.
  • Karteczkę co wieczór umieszczacie przy kalendarzu – wkładacie w ramkę, przypinacie magnesem lub pinezką.
  • A co rano ktoś ma nową niespodziankę!

I oczekiwanie na Święta staje się prawdziwą MAGIĄ!

Tak to wymyśliłam 🙂 Fajnie?

SONY DSC

ŚCIĄGNIJ I WYDRUKUJ

kliknij:

—  kalendarz.pdf (912 pobrań)

Karteczki-dzisiaj-do-kalendarza.pdf (765 pobrań)

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Kalendarz Adwentowy Frozen

Kalendarz adwentowy to piękny wstęp do Świąt. Ile radości oczekiwania symbolizuje! I na ile sposobów można go przygotować! W zasadzie – jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia! Uwielbiam podglądać pomysły na takie kalendarze w internecie. Drugi raz jednak postanowiłam sama pokombinować! Dla Róży, a jakże! Niechaj dziecko czeka, niech się cieszy!
Pamiętacie ten zeszłoroczny (TUTAJ)? W tym roku pomysł jest w sumie podobny, ale chciałam nawiązać w nim do naszej ulubionej bajki “Kraina lodu”. Musiał więc być mroźny i biały. Chciałam też, aby świecił. No i obowiązkowo – musiał mieć jakieś smakołyki! Sięgnęłam więc po:
  • wyszperany na ciuchach wieszaczek na kwiatka
  • lampki w kształcie gwiazdek
  • małe czekoladki w złotkach z Biedronki (te same co zeszłoroczne)
  • najzwyklejsze chusteczki higieniczne
  • nitkę
  • kryształki-zawieszki (z Allegro)
I powstał kalendarzowy żyrandol! Świecący magicznie gwiazdkami i mieniący się przy poruszeniu. Czekoladki po prostu owinęłam w chusteczki i związałam nitką. Dzięki temu, zawieszone na sznurkach wieszaczka, wyglądają jak śnieżynki i idealnie wpasowują się w klimat bajki.
W tym roku zrezygnowałam z numerków. Postawiłam na czystość bieli, ale myślę, że można by je spokojnie, niewielkie dowiązać.
Kalendarz pokazałam Róży rano. To niesamowite, jak wspaniale nagle zmieniła się jej twarz. Ze zwykłego zainteresowania w zachwyt. Kiedy już wytłumaczyłam jej co to (nie pamięta niestety zeszłego roku), objęła mnie mocno i szepnęła “dziękuję”. To było najpiękniejsze podziękowanie, jakie kiedykolwiek dostałam!

Facebook