Wybór subiektywny – Coslys, Bentley Organic, Profarm

Kochani,

Kolejny już krótki wybór subiektywny, czyli moje typy spośród tego gąszczu naturalnych cudeniek…

1. COSLYS Żel do higieny intymnej z wodą różaną 200ml

Lubię:) Dla wszystkich, którym zależy na delikatnej pielęgnacji wyjątkowo czułych miejsc. Żel z wodą różaną bez mydła. Dzięki pH 5,5 chroni florę bakteryjną i zapewnia komfort. Kompozycja o intensywnym zapachu z dodatkiem olejku sosnowego i eukaliptusowego pozostawia na długo uczucie świeżości. Przebadany ginekologicznie.

2. Bentley Organic Spray Dezynfekujący do Zabawek 

Niezwykle przydatny, gdy ma się w domu uwielbiającego błoto psa… Wolny od szkodliwych substancji chemicznych dezynfekujący spray zawiera naturalne składniki antybakteryjne, łagodne dla środowiska i bezwzględne dla bakterii. Nie pozostawia osadu, pozwalając dziecku bezpiecznie bawić się bezpośrednio po jego użyciu. 
Stosowany przeze mnie jako olejek do ciała zaraz po kąpieli- jest cudny! Olej jojoba zawiera witaminę E, dostarcza naturalnych substancji wzmacniających odporność skóry na zewnętrzne szkodliwe czynniki, zmiękcza skórę. Lekki olej, łatwo przenika przez naskórek. Doskonale zrównoważony olej nadający się zarówno dla skóry suchej, odwodnionej, jak i przetłuszczającej się. Szczególnie polecany dla skóry podatnej na występowanie trądziku.

Banana zastosowań kilka

Kochani,

Tym razem odkryjemy nowe twarze banana! Czy brzmi to choć trochę tajemniczo? Mam nadzieję, że tak! I że odkryjecie coś niesamowitego w tych całkiem zwyczajnych, żółtych owockach!

Twarz numer 1…  Banan to afrodyzjak!
Zacytuję tu moją ulubioną książkę, poświęconą tej tematyce – Mały słownik afrodyzjaków pani Diany Warburton: Banany mogą stanowić świetny przykład teorii podobieństw, która mówi, iż klucz do właściwości roślin leży w ich wyglądzie. Może i maja sugestywny kształt i są pożywne, lecz wg dr. Vernona Edwardsa, swoją reputację afrodyzjaku zawdzięczają bufoteninie – alkaloidowi zawartemu w ich skórce. Jest to halucynogen, spotykany też w pewnych „magicznych” grzybkach i skórze ropuch, tak ukochanych przez wiedźmy. Najłatwiej można się do niego dostać zapiekając banana, a następnie zdrapując wewnętrzną stronę jego skórki. Poniższy przepis uzyskał bardzo wymowna nazwę „czarnej siły”: należy włożyć odpowiednią ilość bananów do rondla, naciąć skórkę wzdłuż, wypełnić nacięcia cukrem, wstawić do średnio nagrzanego piekarnika na czterdzieści minut. Banany wyjąć, sok wymieszać z miąższem zdrapanym z wewnętrznej strony skórki, polać nim banany, podawać z gorącą śmietaną  i jamajskim korzennikiem lekarskim.
Twarz numer 2… Banan poprawiacz nastroju!
Tym razem posłużę się cytatem z Eco Wawa: Badania udowodniły, że spożywanie bananów ma wpływ na nasz nastrój, zwiększając ilość aminokwasu zwanego tryptofanem docierającego do mózgu, który zmienia się tam w serotoninę, która z kolei odpowiada za dobry nastrój. 
Twarz numer 3… Banan – doskonały kosmetyk!
Jako naturalny kosmetyk mają działanie regenerujące, odżywiające i nawilżające, szczególnie dla przesuszonej zimą skóry. Sporządzone domowym sposobem maseczki z tych owoców oczyszczają, odżywiają i ujędrniają skórę, poprawiają jej koloryt i łagodzą podrażnienia. Za maseczkę taką będzie wdzięczna – zwłaszcza zimą – nie tylko twarz i szyja, ale także dłonie, łokcie i kolana, na skórę których podziała ona zmiękczająco. Wystarczy banana rozgnieść i wymieszać np. z łyżeczką oleju z pestek winogron czy oliwy z oliwek bądź ze słodką śmietanką i paroma kroplami soku z cytryny. Znalezione na doz.pl!  
Twarz numer 4… Banan w domowej praktyce
Nie wiem czy wiecie, ale banany wykorzystać można także do… pastowania butów! A dokładniej skórkę z banana! Wystarczy go obrać i wewnętrzną, białą stroną skórki polerować obuwie, któremu chcemy nadać połysk. Następnie buty przecieramy szmatką. Tak samo możemy postępować z innymi skórzanymi akcesoriami – torbami, portfelami, itp. Naturalna jakość gwarantowana!
Skórka od banana świetnie sprawdza się także jako środek do oczyszczania liści roślin domowych. Doskonale je pielęgnuje, czyści i dodaje blasku. 
Ponadto, skórkę przykłada się na ukąszenia owadów, a nawet do zmywania śladów długopisów czy pisaków na ciele. Więcej ciekawych porad znajdziecie w filmiku z portalu spryciarze.pl.
A tak zupełnie dodatkowo – banany są pyszne!

Aromatyczny spray do prasowania

Kochani,
Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić znalezionym właśnie przepisem na aromatyczne wody do prasowania! Czy któraś z Was lubi prasować? Ja nie znoszę! Postaram się więc uczynić je odrobinę przyjemniejszym zajęciem i sprawię sobie taką wodę! I podczas wykonywania tej strasznej czynności będę rozkoszować się pięknymi zapachami. A nuż dodatkowy efekt aromaterapeutyczny sprawi, że polubię prasowanie! Przepis pochodzi z CASA SUGAR

Do wykonania takiej wody przygotujcie:

  • butelkę ze spryskiwaczem 1/2 lub1 litrową
  • 2 łyżki wódki
  • ulubione olejki eteryczne
  • wodę destylowaną
W przepisie zaproponowano następujące mieszanki zapachowe, które należy zmieszać z 2 łyżkami wódki:
  • 1 łyżeczka olejku jaśminowego i 1/2 łyżeczki olejku bergamotowego
  • 1 łyżeczka olejku lawendowego i 1/2 łyżeczki olejku z drzewa sandałowego
  • 1 łyżeczka olejku lawendowego i 2 krople imbirowego
Wybraną mieszaninę zalewamy w butelce wodą, tak aby się wypełniła i wstrząsamy nią. Potrząsamy również każdorazowo przed każdym użyciem. W przepisie nie sprecyzowano dokładnie, czy te proporcje odnoszą się do butelki litrowej czy półlitrowej, ale myślę, że to zależy od naszych indywidualnych preferencji zapachowych. Jeśli lubimy mniej intensywny zapach, mieszaninę olejków i wódki zalejmy większą ilością wody. Sprayem spryskujemy ubrania i bieliznę podczas prasowania. 
Zdjęcie pochodzi z z CASA SUGAR.  Pomysł pierwotnie zaczerpnięty  z Hallmark magazine

Słodziutki Peeling Regeneracyjny

Kochani,

Dzisiaj mam dla Was bardzo prosty przepis na szybką regenerację skóry zmęczonej częstymi zmianami temperatury, wysuszonej centralnym ogrzewaniem i brakiem wilgoci, wyubieranej i przegrzewanej. Zadbajmy o nią, a przy okazji sprawmy sobie odrobinę słodkiej przyjemności! Zróbmy Słodziutki Peeling Regeneracyjny!
Do przygotowania peelingu potrzebujecie:
  • 5 łyżek cukru trzcinowego
  • pół łyżeczki cynamonu
  • pół łyżeczki soku z cytryny
  • łyżkę miodu
  • łyżkę oliwy z oliwek
Wszystkie składniki dokładnie ze sobą wymieszajcie. W wannie lub pod prysznicem delikatnie masujcie peelingiem całe ciało. Nie musicie zmywać go od razu. Może doskonale posłużyć jako maska, dzięki czemu dobroczynne składniki miodu i oliwy lepiej się wchłoną. Całość zmyjcie ciepłą wodą. Polecam po peelingu wziąć 20 minutową kąpiel z dodatkiem mleka (1-2 szklanki). Och, już nie mogę doczekać się wieczora:)

Naturalne ciekawostki

Kochani,

Cały czas się uczę. I szperam w internecie w poszukiwaniu inspiracji. Lubię podglądać małych wytwórców kosmetyków naturalnych z Zachodu. Bardzo często mają świetne pomysły nie tylko na produkty, ale także na ich opakowanie. Czytam skład, a potem sama próbuję w domu coś podobnego stworzyć. Albo dowiaduję się dzięki temu wielu naturalnych ciekawostek. Bo zainspirowana jakimś składnikiem, poszukuję informacji na jego temat. Oj, lubię szperać w internecie…:)
Tym razem chciałabym pokazać Wam dwa ciekawe naturalne kosmetyki, na które zwróciłam szczególną uwagę ostatnio. Przyznam, że mnie wręcz zadziwiły! Być może jestem jeszcze cały czas kosmetycznym laikiem. Z resztą sami spójrzcie, jakież to fantastyczne produkty! Oba znalezione na Etsy.com u sprzedawcy FIGandYARROW.

Puder do zębów

Jak dla mnie – całkowita nowość! Może Wy słyszeliście już o pudrach do zębów? Ten tutaj, od Fig & Yarrow bardzo mi się spodobał. Ciekawi jesteście, co ma w składzie? Otóż to: soda oczyszczona, biała glinka kaolinowa, sól morska i roślinki: balsamowiec mirra (mirrę w pastach do zębów ma też Sante, więc bardzo mnie to nie zdziwiło, działa przeciwzapalnie i dezynfekująco), miodula indyjska (wykorzystywana w tradycyjnej medycynie indyjskiej – ajurwedzie, ze względu na swoje właściwości antybakteryjne, przeciwgrzybicze, antywirusowe itd, stosowana zwłaszcza przy chorobach skórnych) oraz stevia rebuadiana (używana często jako słodzik, ma działanie przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze). To wszystko dodatkowo opatrzone jest olejkami eterycznymi: miętowym, lawendowym i z kopru. W celu użycia, należy namoczyć szczoteczkę do zębów, nałożyć na nią troszkę pudru i szczotkować zęby.
Ciekawe, czyż nie? Puder dostępny jest na Etsy.com. Tylko czy on nie podrażnia szkliwa, hmm?

Musztardowy proszek do kąpieli

Kolejna nowość jak dla mnie. Podobno mieszanina taka ma działanie detoksykujące, wspomaga organizm przy grypie i przeziębieniu oraz bólach mięśni. Eliminuje toksyny, wzmacnia krążenie i ogólnie, przywraca dobrą kondycję. A cóż tym razem znajdziemy w składzie… otóż: sól morską, proszek z gorczycy (o zastosowaniu gorczycy muszę jeszcze poczytać, bo mnie zaintrygowała), sól z Epsom (angielska, gorzka, siarczan magnezu – znana jako lek przeczyszczający), sodę oczyszczoną, boraks oraz olejki eteryczne z eukaliptusa, tymianku, rozmarynu, brzozy, kajeputowy (używany  w leczeniu gorączki, dolegliwościach skórnych i chorobach dróg oddechowych) oraz z troszkę dziwnych: golterii i ravensary. Ten pierwszy pochodzi z roślinki zimozielonej, drugi z leczniczej rośliny z Madagaskaru (oba znane mi już ze składu olejku regeneracyjnego do kąpieli Balm Balm). A proszku takiego używa się jak np. soli do kąpieli. Wsypujemy ok. pól szklanki do wanny wody i relaksujemy się przez 20 minut. Może być też stosowany do kąpieli stóp. Przeciwwskazaniem jest ciąża. 

Oj, zainspirował mnie proszek musztardowy:) Zakupić go można także na Etsy.com.

Facebook