Pomysł: Magnesy Rodzinne

Kochani,

Spotkałam się ostatnio z niezrozumiałą dla mnie ludzką zawiścią i niechęcią do drugiego człowieka. Przyznam, że jestem mało odporna na krytykę i przez dłuższą chwilę było mi po prostu przykro. Bardzo też destrukcyjnie to działa na motywację i chęci do działania. No cóż… przykro mi, ale więcej przejmować się nie będę! I mam dla Was już kilka nowych pomysłów!
Muszę też donieść, że bardzo powoli idzie mi odzyskiwanie zdjęć z bloga, które (tak dla przypomnienia i jasności) sama przez przypadek lub głupotę skasowałam… Nie, nikt mi ich nie zablokował. Brak czasu i głowa pełna nowych pomysłów wyjątkowo nie sprzyjają pracy przywracającej… Ale się staram:)
Tymczasem zapraszam do wykonania Magnesów Rodzinnych 🙂
Przygotujcie:
  • zdjęcia rodzinne
  • małe płótna (canvas) – tutaj z Nanu Nana
  • klej typu kropelka
  • ołówek, nożyczki
  • magnesy neodymowe – z Allegro

Wybierzcie zdjęcia, które najbardziej Wam się podobają i które chcielibyście oglądać codziennie na lodówce. Przyłóżcie do nich małe płótna i ołówkiem odrysujcie krańce. Dotnijcie zdjęcia do wyrysowanych linii. Przy pomocy kleju kropelka przyklejcie je do płócien. Z drugiej strony doklejcie tym samym klejem jeden lub dwa magnesiki. I gotowe! Małe pomysłowe ramki będą codziennie umilać Wam gotowanie i krzątanie po kuchni. 

Pomysł: kwieciste świeczniczki

Kochani,

Pozostanę w temacie ciepłego światła świec… Już kiedyś pokazywałam Wam podobne, ale jeśli ktoś jeszcze nie widział, to przedstawiam Wam bardzo prosty pomysł na kwieciste świeczniczki! Niby nic specjalnego, a stają się wspaniałą dekoracją domu! Kolorowe, oryginalne i pachnące! Jeśli opakujecie je w celofan, będą uroczym prezentem!
A wystarczy tylko zdobyć małe szklane świeczniki na tea lighty i do środka nasypać nieco ulubionych suszonych kwiatów, np. płatków róż, nagietka, wrzosu (na zdjęciach), lawendy, chabrów czy soczyście fioletowego ślazu. Kwiaty polejcie kilkunastoma kropelkami ulubionego olejku eterycznego lub zapachowego albo pozostawcie takie naturalne. Na to kładziemy tea light, zapalamy i cieszymy się wspaniałym kolorowym aromatem. Mmmm…

W roli głównej: COSLYS Pianka bio do mycia dla dzieci

Kochani,

Jako, że właśnie kończymy z Różą drugie opakowanie, czas najwyższy aby nasza pianka przedstawiła się  szerszemu gronu… Zatem… w roli głównej dzisiaj prezentuje się w całej swej okazałości… COSLYS Pianka bio do mycia dla dzieci!

Ta cudnie morelkowa pianka bardzo przypadła do gustu zarówno mi, jak i małej Róży! Ale zacznijmy od kilku słów od producenta:
Kremowa pianka delikatnie oczyszcza skórę i włosy dziecka. Aktywny bisabolol z rumianku oraz składniki z kwiatów pomarańczy działają na skórę ochronnie i przeciwzapalnie, olej z pestek moreli wygładza ją.
 
* 99,25% wszystkich składników pochodzenia naturalnego
* 100% składników roślinnych z rolnictwa ekologicznego
* 10,5% ogółu składników z upraw ekologicznych
Brzmi dobrze! A czemu my ją tak lubimy? Bo…
  • pachnie bardzo przyjemnie i delikatnie morelkami
  • jest bardzo wydajna
  • jest pianką, więc jest ciekawsza od zwykłych żeli
  • łatwo i praktycznie wychodzi z opakowania
  • dla skóry małej Róży jest delikatna, a jednocześnie dobrze zmywa brud wszelaki
  • ma ekologiczne certyfikaty
  • jest dobra też do mycia włosków dziecka
  • i podoba nam się estetyczne opakowanie! A Róża zwraca uwagę na misia koalę na etykiecie:)

Podsumowując, na drugim opakowaniu pianki nie skończymy! Polecam:)

Pianka oczywiście dostępna jest w Lili – TUTAJ

A przy okazji chciałabym zaprosić Was do lektury materiału o mnie, o Lili i o warsztatach na  kobieta.interia.pl! Polecam się:) 

Zdjęcia morelkowe z Foodphotos i Fanpop.

Świeca Kokos-Ananas do Masażu

Kochani,

Z regionu Morza Śródziemnego przenieśmy się na chwilę w tropiki! Sprawmy przyjemność zmysłom i ciału i zróbmy sobie Świecę Kokos-Ananas do Masażu! Dla bliskiej osoby lub na chwilę relaksu wieczorem. Aromat soczystego ananasa i prawdziwego miąższu kokosa przeniesie Was myślami na niebiańską plażę! Cudnie!

Do wykonania świecy potrzebujecie:

  • Pojemniczek znaleziony na starociach
  • 3-4 łyżki oleju kokosowego
  • 1,5 łyżki masła shea rafinowanego
  • łyżeczka wosku pszczelego bielonego
  • olejek zapachowy ananasowy
  • świeca stołowa do odzyskania knota
  • patyczek do uszu
Wykonanie jest bardzo proste i podobne do cytrusowych świec do masażu, które znajdziecie TUTAJ. Zaglądnijcie tam – na zdjęciach przedstawiłam sposób umieszczania knota. Olej, masło i wosk roztapiacie w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce. Po ściągnięciu z ognia dodajecie kilkanaście kropelek olejku zapachowego. Jego intensywność ma Wam odpowiadać. Całość dokładnie mieszacie i przelewacie do przygotowanego pojemniczka z knotem. Świecę odstawiacie w chłodne miejsce do zastygnięcia. Wtedy ucinacie knot, tak, żeby wystawał tylko jego kawałeczek. 
W celu użycia świecy, zapalacie knot. Cieszycie się miłą atmosferą, a po chwili nasz „wosk” przybierze konsystencję olejku do masażu. Pamiętajcie, że przed użyciem olejku, GASICIE PŁOMIEŃ! Olejkiem polewacie ciało osoby masowanej lub użyjcie go same, do pielęgnacji Waszej skóry po kąpieli.

Facebook