W końcu się urodzinki odbyły! Moja córeczka dwa latka skończyła 17 czerwca, ale ze względu na różne nasze rozjazdy jej urodzinowe przyjęcie odbyło się dopiero w tą niedzielę. Pogoda niestety nie dopisała, ale za to nastroje bardzo! Róży towarzyszyło troje małych przyjaciół, w tym dwóch kandydatów na przyszłego męża! Było wesoło i kolorowo!
W przygotowaniach wykorzystałam coś niecoś z wyszukanych inspiracji. Sprawdziły się chociażby melony i arbuzy z fetą i ziołami. Bardzo polecam! Smak zaskakujący i orzeźwiający. Po części jednak kierowałam się własnymi pomysłami i własnymi przepisami. Bardzo lubię tak kolorowo kombinować!
Motywem przewodnim były różyczki. A jakże! Chyba najprostszy, w tym wypadku, motyw do wymyślenia. Dzień wcześniej mój mąż skoro świt pojechał na giełdę kwiatową i zaopatrzył nas w śliczne małe różowe róże. Doskonale komponowały się z mandarynkami, do których część z nich była przyczepiona. Pozostałe znalazły swoje miejsce w filiżankach.
Nad tortem pracowała moja siostra i trzeba przyznać, że wyszło jej różane arcydzieło! Tort bowiem miał różany zarówno smak jak i wygląd. Był elegancki i pyszny. Szczerze polecam!
Tych z Was, którzy nie mieli okazji, zapraszam do wglądu w
zeszłoroczne urodzinki pod znakiem wesołej chmurki –
TUTAJ! A poniżej kilka sprawdzonych tegorocznych przepisów!
Różany Tort Ali
Składniki:
biszkopt:
3 jajka,
szklanka mąki,
szklanka cukru pudru,
3 łyżki wody,
cukier wanilowy,
proszek do pieczenia,
sól
Żółtka należy oddzielić od białek, a następnie utrzeć żóltka z cukrem i cukrem wanilowym do białości, dodać mąkę i wodę. Ubić białka ze szczyptą soli i delikatnie połączyć. Całość trzeba piec w ok 180 stopniach przez ok 30-40 minut.
krem:
serek mascarpone,
półtora tabliczki białej czekolady,
250 ml śmietanki 30%,
pól słoika marmolady o smaku różanym
Serek mascarpone trzeba utrzeć i dodać 2/3 rozpuszczonej w kąpieli wodnej czekolady, a następnie całość zmiksować i podzielić na 2 części. Do jedenej dodać marmoladę, do drugiej resztę czekolady i zmiksować obie. Następnie należy ubić śmietankę i podzielić na 2 części, które wymieszamy z oboma kremami.
Kolejny krok to przecięcie biszkoptu, napączowanie go np. kilkoma łyżkami wody różanej i przełożenie różaną masą. Na wierzch i boki nakładamy masę białą.
Na to idzie polewa z pół kostki masła, ok 3 łyżek kakao i 2 łyżeczek cukru, rozpuszczone na ogniu i zmiksowane, a następnie fantazyjnie polane na wierzchu tortu.
Tarty Ady
Spód – ciasto kruche
Na przykład STĄD!
Nadzienie nakładamy na upieczone ciasto.
Tarta szpinakowa
Składniki:
opakowanie szpinaku liściastego
dwa małe albo jeden duży serek brie
serek śmietankowy typu Ostrowia
jajko
2 ząbki czosnku
pieprz, sól
odrobina oleju
suszone pomidory z czosnkiem i bazylią
Na patelni rozgrzewamy olej i na to wrzucamy lekko rozmrożony szpinak. Gdy zmięknie dodajemy rozdrobniony czosnek, sól i pieprz do smaku. Cały czas mieszamy. Po 3 minutach przekładamy do miski, do której dokładamy także pokrojony ser brie, serek śmietankowy i jajko. Całość mieszamy i przekładamy na spód tarty. Na wierzch sypiemy mieszankę przypraw – suszonych pomidorów, bazylii i czosnku. Zapiekamy w 180 stopniach przez ok. 20 minut, aż stwardnieje.
Tarta porowa
Składniki:
por
15 dag szynki
duża śmietana 12%
jajko
zielony pieprz
zioła prowansalskie
sól, peprz
odrobina oleju
Pora myjemy i kroimy na paski, a szynkę w kosteczkę. Na rozgrzanym oleju na patelni smażymy pora z szynka aż por zmięknie. Dodajemy przypraw do smaku. Całość przekładamy na spód tarty. Śmietanę dokładnie mieszamy z jajkiem, przyprawiamy i wylewamy na nadzienie tarty. Na wierzchu układamy nieco zielonego pieprzu. Zapiekamy w 180 stopniach przez ok. 20 minut, aż stwardnieje.



Polecam też…
Bagietki z dodatkami
Bagietki kroimy na 3-centymetrowe kawałki. Do nich podajemy:
- W małych foremkach na tarteletki zapiekłam rozdrobnioną fetę zalaną przetartym, obranym ze skórki pomidorem i posypaną świeżymi ziołami.
- Na patelni podsmażyłam pokrojonego w kosteczkę bakłażana z cebulą i czarnuszką. Do miękkości. Przed krojeniem należy plastry bakłażana posolić i odstawić na godzinę, a następnie dokładnie wymyć, aby pozbyć się goryczki.
- Masło zmieszałam z kilkoma ząbkami czosnku, solą, pieprzem oraz dwoma plasterkami kremowego serka z pomidorami. Pycha!
A w słoiczkach znalazły się kolorowe galaretki z bananami i owocami leśnymi, poukładane warstwowo. Wyglądały obłędnie! Ot, taka nowa odsłona tradycyjnej galaretki. Gotowa do zabrania do domu!