Bo wiecie… jest w tych nocach czerwcowych coś szczególnie magicznego. Wszechobecna aura tajemniczości. Wychodzisz w tę czerwcową noc, naraz otula cię ciepły wiatr, muska gołe już ramiona. Jakby chciał porwać gdzieś daleko, do kwitnących paproci. Powietrze pachnie jaśminem i czymś nieodgadnionym. Cały świat zdaje się oczekiwać na cud przesilenia, jakby zbierał się w sobie najmocniej jak może i zaraz, za chwileczkę, już na krawędzi wszechświatów… miał pęknąć swym najdłuższym dniem i w końcu powoli rozpocząć pogrążanie się w ciemnościach zimowych.
Tak, jest w nocach czerwcowych coś szczególnego. Coś, co uwielbiam.
Nie mogło więc zabraknąć wpisu inspirowanego czerwcowymi nocami! Z kilkoma pięknymi inspiracjami!
Od góry
Miska porcelanowa Rorstrand Starglow Kapps Store / Hamak Striped Sand LoftBar / Poduszka – poszewka Madam Stolz Scandi Concept / Sukienka długa kopertowa sukienka z apaszkowym wzorem Oysho / Makrama na ścianę z obręczami Bloomingville Deco Skład/ Mydło MÁDARA Mint Absinthe Nawilżające mydło do ciała i rąk Matique / Książka Kristin Petrovich Elemental Energy – założycielka kosmetycznej marki Själ, opowiada jak w mądry sposób wykorzystać energię kryształów i kamieni Rzeczownik
4. Krem CC z kwasem hialuronowym SPF 15 City Anti-Pollution marki Madara – do utrzymania gładkiej, lekko matowej cery, krem nie tylko uchroni ją przed czynnikami zewnętrznymi, ale także nawilży i ureguluje pracę skóry / Skarbiec Natury
5. Hurraw! Balsam do ust Black Cherry – uwielbiam takie zapachy! I to w naturalnych balsamach! / Minti Shop
6. Najbardziej urocza przypinka, jaką w życiu widziałam! Projekt autorstwa Kasi Stróżyńskiej Goraj / Mysiogonek.pl
Mam dla Was trochę rzeczy po prostu fajnych. Coś z rodzaju uroczych, coś z tych niezwykłych, coś niecoś pięknego i inspirującego. A wszystko warte, oj warte pokazania! Czyli dokładnie to, co w Lili lubimy najbardziej!
1.Niezwykła, całkowicie oryginalna i wprost urocza dekoracja na ścianę! / Mandi Smethells
2. Coś dla wielbicieli syrenek – miętowo-złoty ogonek-naszyjnik / Modern Mud
4. Jedna z najfajniejszych doniczek, jakie widziałam! / Two Hold Studios – Tictail
5. Cudowna ilustracja Mii Charro „We are one” / Mia Charro
6. Album na zdjęcia „latarnia morska” – ma białe, samoprzylepne strony pokryte ochronną folią, do przechowywania fotografii, biletów z podróży czy pocztówek. Piękny, prawda? / Rzeczownik
8. Obrazek na drewnie, który pokocha każde dziecko. Idealny do małych pokoików! / Fox in the Mist
9. W głębinach oceanu, tekst i ilustracje: Anouck Boisrobert, Louis Rigaud, wyd. Dwie Siostry – niesamowita książka typu pop up, coś i dla dzieci i dla dorosłych. Sama ostatnio oglądałam i oglądałam z największą przyjemnością. To co? Wiecie, co skrywają głębiny? / Wydawnictwo Dwie Siostry
Postanowiłam ostatnio wybrać się popołudniu do Agata Meble, zobaczyć, czy jest tam coś ciekawego. Sama, bo samej to w tym przypadku najlepiej mi się chodzi – powoli, spokojnie, w swoim tempie. Zebrałam się więc jakoś po 17, wyszłam z domu i stanęłam jak wryta. Było ziemno, zacinał taki przeszywający na wskroś deszcz, wiał wiatr, było po prostu okropnie. Tylko jedno pytanie kłębiło mi się w głowie: „jejuniu, czemu ja wychodzę z domu?!”.
W listopadowe wieczory, jak nigdy, potrzebujemy przytulności, ciepła i odrobnych radości. Dzisiaj mam więc dla Was mój wish list przytulny, inspirowany tamtym właśnie wyjściem…
Pędzi ten listopad, oj pędzi! Coraz trudniej mi ten pęd ogarnąć! Ale dam radę, bo sprawia mi on ogromną radość. Co tak zaprząta mi umysł i zabiera czas? Najważniejsze, że od niedawna mamy w domu mojego męża, którego tym razem aż trzy miesiące nie było. A sami wiecie, jakie to czasochłonne – trzeba spędzać razem rodzinnie czas, przytulać się, śmiać, rozmawiać i kłócić nawet, odwiedzać znajomych, przyjmować znajomych i jeszcze wykorzystywać nieco swobodniejszych wieczorów na samotne (z córką i mężem się nie da!) zwiedzanie sklepów z meblami. Bo oczywiście do tego dochodzi fakt, że nasze nowe mieszkanko coraz bardziej zaczyna przypominać mieszkanie i tu też trzeba się organizować!
Poza tym już całkiem niedługo ruszamy z akcją Święta w Lili! Głowę mam wypełnioną pomysłami! Teraz muszę tylko je wszystkie zrealizować! W przyszłym tygodniu mam jeszcze wyjazdowe warsztaty, 9 grudnia szykują się już te świąteczne, krakowskie. Rozpoczynam przy tym właśnie nową większą współpracę, o której Wam może niedługo napiszę. No jednym słowem, a może i w dwóch, napiszę – dzieje się!
Stąd też dzisiejszy misz masz z kilkoma ciekawostkami!
(ach, a na zdjęciu powyżej świąteczne pomysły z zeszłych lat – polecam przeglądnąć kategorię ŚWIĘTA!)
Zacznę od mojej Cukierni kosmetycznej. Bo muszę, po prostu muszę Wam przypomnieć, jak wspaniałym ona może być świątecznym prezentem! A co równie ważne – w Wielkim Świątecznym Lili Konkursie, z którym ruszamy jak co roku 1 grudnia, będzie na Was czekało aż 10 egzemplarzy Cukierni! Wspaniale, prawda? Będziecie ze mną?
Przypominam też, że Cukiernia kosmetyczna dostępna jest po prostu w księgarniach, a w sklepie wydawnictwa Publicat z kodem „cukiernia”otrzymacie łącznie 35% rabatu –> TUTAJ!
Czy widzieliście już jak poszalał Vianek? A mianowicie jego najnowsza, przeciwzmarszczkowa seria jest… no… obszerna! Ciekawa jestem jej bardzo, tymczasem te cuda czekają już na swoją świąteczna sesję. Idealnie się do niej nadają, prawda? Te czerwowno-zielone motywy aż się proszą o gwiazdkowe dekoracje! Spodziewajcie się jej w okolicach Mikołajek!
Drodzy, pragnę przypomnieć, że 9 grudnia w Krakowie pojawi się prawdziwa magia! A dokładniej Magiczny Warsztat Świąteczny kosmetyki naturalnej i słodyczy kosmetycznych. Miejsca nam się już wypełniają, ale wciąż jeszcze są wolne, więc serdecznie zapraszam!
Przyjrzałam się ostatnio naszej lodówce i doszłam do wniosku, że muszę Wam to pokazać 🙂 Mój mąż wraca ze swoich długich wyjazdów, podczas których pływa po połowie świata, z takimi małymi cudami 🙂 Nie wiem jak Wy, ale my uwielbiamy wszystkie takie szkaradne magnesy! Wśród nich natomiast małe ręcznie robione perełki – miseczka i podstawki z Dżibuti. Takie to drobiazgi, które dodają odrobiny dalekiego słońca listopadowym wieczorom.
Mam taką koleżankę, która całkiem w sumie niedawno przeniosła się na Warmię i na tej ziemi warmińskiej założyła z mężem gospodarstwo ekologiczne, które obsadzili w dużej mierze nagietkami. Wyobrażacie sobie jak to wspaniale wygląda? Możecie podejrzeć na Giławy 71!
I ta koleżanka właśnie, Kasia, przyjechała do nas wczoraj i podarowała mi jeden ze swoim małych skarbów – świeżutki macerat z tychże nagietków. Cała dumna i szczęśliwa i trudno jej się dziwić, bo olejek doprawdy genialny!
Wybieramy się do nich, w lecie, kiedy wszystko będzie kwitło. Popstrykamy masę zdjęć w nagietkach, odwiedzimy Camp SPA i Lawendową Farmę, pomacerujemy, pozbieramy ziół, posiedzimy wieczorami przy ognisku, wsłuchując się w ludowe pieśni, śpiewane przez Kasię (to jej nowa pasja). Nie mogę się doczekać!
Spodziewajcie się więc za czas jakiś nagietkowej rewolucji w kosmetyce naturalnej!
Na koniec ważne ogłoszenie! W Warszawie, już niedługo, bo 25-26 listopada szykują się jedne z fajniejszych targów – Targi Kosmetyków Naturalnych EKOCUDA! Poproszono mnie o poinformowanie Was o tym, zapraszam więc bardzo, bo inicjatywa wspaniała, a ja takie bardzo lubię i chętnie promuję.
A może byliście na ostatniej edycji? Jak wrażenia?
Wśród wystawców Annabelle Minerals, Naturativ, Ministerstwo Dobrego Mydła, John Masters Organic, Harmonique, Fresh & Natural, Jan Barba, Lush Botanicals, Lavera, Lily Lolo, Hagi, Purite, Sylveco, Iossi, Esse Organic, Resibo, Ecolore, Amilie, Mokosh i inni.
Ho, ho, ho! Jesień mamy piękną i w pełni, ale świąteczne przygotowania trwają też już w najlepsze! Mam więc dzisiaj dla Was trochę jesiennych smaczków i zaproszenie na bardzo wyjątkowe warsztaty w Krakowie!
Zacznijmy od zaproszenia!
Magiczny warsztat świąteczny
kosmetyki naturalnej i słodyczy kosmetycznych
Lili Natura & Absurdalia CAFE
9.12.2017 / Kraków
Poczuj gwiazdkową magię w przytulnych wnętrzach Absurdalia CAFE, podczas jedynych w swoim rodzaju świątecznych warsztatów kosmetyki naturalnej i słodyczy kosmetycznych!
Otul się korzenno-cytrusowymi aromatami, popijając ulubione kakao i tworząc prawdziwe, kosmetyczne cuda! Podaruj je najbliższym lub wykorzystaj sama, w zaciszu własnej łazienki.
Podczas warsztatów poznasz podstawy kosmetyki naturalnej i aromaterapii, sposób na wykorzystanie najprostszych codziennych produktów w pielęgnacji, konkretne przepisy i porady. Zainspirujesz się i rozpoczniesz nową przygodę! A wszystko w wyjątkowej atmosferze świątecznych przygotowań.
Przy okazji dowiesz się, jak naturalnie zwalczać stres, senność, wypalenie, jak wzmocnić odporność, jak radzić sobie z zimową aurą i infekcjami, jak się zrelaksować i ukoić nerwy!
Stworzysz najpiękniejsze, najcenniejsze świąteczne prezenty, które z radością będziesz mogła ustawić pod choinką.
Wszystkie wykonane kosmetyki zabierzesz ze sobą do domu!
Warsztaty poprowadzi Adriana Sadkiewicz, autorka bloga LiliNatura.pl i książki Cukiernia kosmetyczna. Warsztaty tworzenia kosmetyków naturalnych prowadzi już od ponad ośmiu lat. Uczy tworzyć własne kosmetyczne cuda na łamach swojego bloga, na portalach i w magazynach oraz podczas tych najcenniejszych, bezpośrednich spotkań.
Program:
10:30 – 12:30
Naturalna pielęgnacja w świąteczno-prezentowym wydaniu!
Zrobimy:
Magiczne nabłyszczające eliksiry olejkowe
Słodkie balsamy do ust – czekoladowy lub miodowy
Aromatyczno-odżywcze świece do masażu
Korzenny regeneracyjny peeling do ciała
12:30 – 13:00
Przerwa na pyszny lunch i mikołajowe PREZENTY!
Podajemy specjalność Absurdaliów – tartę na słono w towarzystwie sałatki! Tarty do wyboru według aktualnej dostępności. Wszystkie są pyszne, domowe, bezmięsne i na bogato! Do tego aromatyczna herbatka, kakao lub kawa – do woli!
W miedzy czasie zawita Mikołaj z worem prezentów! Każda uczestniczka wylosuje z niego biżuteryjną niespodziankę z kamieniami z Lili in the Garden!
13:00 – 15:00
Szaleństwo słodyczy kąpielowych!
Będziemy tworzyć serniczki kąpielowe i musujące babeczki i bomby w kształtach wszelakich w świątecznym (i nie tylko) klimacie. Z kolorowymi posypkami i kwiatami, o niezwykłych zapachach, które sami skomponujecie!
Bardzo prosimy o zabranie plastikowych pojemniczków do przechowywania żywności na nasze dzieła – dzięki temu będą bezpieczne w podróży do nowego domu.
Cena: 233 zł / os.
W cenie:
Wyjątkowe warsztaty według powyższego programu;
Ogromna dawka inspiracji, pomysłów i dobrej energii;
Pyszny lunch – tarta na słono w towarzystwie sałatki;
Do woli herbata, kawa lub kakao, podczas całego warsztatu! Napoje tylko dla uczestników warsztatów;
Prezent od Mikołaja – biżuteryjny upominek z Lili in the Garden dla każdej uczestniczki!
Wszystkie stworzone kosmetyki zabierasz do domu!
Zapisy
Zapisy przyjmujemy mailowo na adres lilinatura@lilinatura.pl. Ilość miejsc ograniczona. Zapisy zamykamy 30 listopada 2017.
Rezerwacja miejsca następuje po wpłacie całej kwoty na konto: 82 1050 1445 1000 0091 4520 6778 Agnieszka Bocheńska (w tytule prosimy wpisać imię i nazwisko uczestnika oraz słowo: Święta). Rezerwacja wiąże się z akceptacją wszystkich warunków, w tym warunków dotyczących rezygnacji, wyszczególnionych w opisie wydarzenia.
Rezygnacja z warsztatów:
– do 3.12.2017 zwracamy całą wpłaconą kwotę.
– w przypadku rezygnacji po 3.12, ze względu na koszty materiałów, zwracamy 50 % wpłaconej kwoty.
Zastrzegamy sobie prawo do odwołania warsztatów. Zwracane są wtedy wszystkie wpłaty w całości.
Tymczasem, wracając do jesieni… Cieszę się nią ile mogę! Była ostatnio tak niezwykle piękna, że dech zapierało, prawda? Starałam się wykorzystać te tak ulotne chwile maksymalnie, przesiadywać na powietrzu, chłonąć ciepły wiatr i promienie słońca. Doszukiwać się babiego lata w trawie i śledzić codziennie zmieniające się kolory drzew. Ostatni weekend spędziliśmy na wsi z przyjaciółmi, z niespiesznymi spacerami, posiłkami i przesiadywaniem przy wspólnym stole. W tygodniu, po przedszkolu Róży cieszyliśmy się wspólnymi chwilami na naszych osiedlowych placach zabaw i okolicznych ławeczkach wszelakich. Z tą nieco jednak przerażającą myślą, jakie to wszystko tak kruche. Że za chwil kilka tych kolorów już nie będzie, tego ciepła, tego zapachu… I to właśnie sprawiło, że ostatni tydzień był tak… eteryczny!
Ach, weekend zaowocował też sporą ilością grzybów, w tym kurek! Z nich to powstały powyższe pierożki, które wybitnie dobrze wpasowały się w te mje świąteczne przygotowywania.
Czy tylko ja tak uwielbiam pierożki z grzybami i kapustą? Z barszczem oczywiście!
Zapraszam Was na mój Instagram!
A może już śledzicie Lili? Wpadnijcie koniecznie, będzie się tam sporo działo! –> @lilinatura
A skoro już zrobiło się tak jesiennie – mała jesienna niespodzianka!
Siostra moja przesłała mi mi ostatnio zdjęcie – zrzut z ekranu własnego telefonu, który przyozdobiła jednym z moich ostatnich zdjęć. Stało się faktycznie super tapetą! Muszę więc i z Wami się nim podzielić!
Mam nadzieję, że sprawi dużo radości!
Ściągnijcie tapetę, klikając
—>>> [download id=”7388″]
Muszę Wam też pokazać pewne nowości, które ostatnio do mnie zawitały w związku z Targami Kosmetyków Naturalnych Ekocuda, które odbędą się w Warszawie 25 i 26 listopada. Oto one!
Oj, z kremem Figa od Mokosh już się bardzo zaprzyjaźniłam! Pisałam Wam nawet o nim ostatnio! Tak w ogóle, to powyższy zestaw idealnie nadaje się na prezent, prawda?
Nowością za to są dla mnie mydełka Herbs & Hydro. O marce słyszałam już dawno, ale jeszcze nie miałam okazji wypróbować. Wszystkie mydła wyglądają bardzo obiecująco. A może je znacie? Które najciekawsze?
Na koniec, coś, co słucham ostatnio w kółko! I tak bardzo lubię, że muszę się z Wami podzielić!