NapisałaAdriana Sadkiewicz

Ziołowe mieszki do kąpieli – w dobre ręce oddam

Kochani,

Zanim poznamy zwycięzców Lili Konkursiku mam dla Was małą niespodziankę. Zrobiłam takie właśnie urocze ziołowe mieszki do kąpieli i chętnie oddam je w dobre ręce. Mieszki są dwa, więc potrzebuję dwóch chętnych! Jeśli zatem chcielibyście zaznać prawdziwej ziołowej rozkoszy, a jednocześnie sprawić, że Wasza skóra się ukoi, zregeneruje i upiększy – zapraszam do zabawy!
Ale zacznijmy od przepisu… Do wykonania mieszków potrzebujecie:
  • mniej więcej taką samą ilość: lawendy, rumianku, nagietka, korzenia żywokostu oraz soli morskiej gruboziarnistej
  • gazę
  • kolorowe wstążki
Zioła i sól dokładnie mieszacie. O żywokoście już kiedyś pisałam – zapraszam TUTAJ. A lawenda, rumianek i nagietek to trzy cudowne zioła, niezbędne wręcz do łagodnej i skutecznej pielęgnacji skóry. Szczególnie polecam je w tym okresie, kiedy skóra jest poszarzała, podrażniona, wysuszona i przemęczona. Garść mieszanki wsypujemy na środek gazy i tworzymy mieszki, które związujemy wstążką. Mieszki wrzucamy do kąpieli, najlepiej pod strumień wody. Wskazane jest także w trakcie kąpieli masować powoli takim mieszkiem skórę. Zupełnie tak jak stemplem do masażu. Polecam też do wanny wlać dwie-trzy łyżki np. oliwy z oliwek!
A żeby zakosztować kąpieli z mieszkiem ziołowym, proszę o sympatyczne komentarze pod tym postem. Wpisujcie się proszę do środy 7.03 do godziny 20:00. Osoby anonimowe proszę o pozostawienie namiaru na siebie. W czwartek wylosuję dwie osoby, do których mieszki powędrują:) Mam nadzieję, że je przygarniecie i się Wam spodobają!

W roli głównej – czary mary od Ecozone

Kochani,

Dawno nic kosmetycznego nie zrobiłam… nie licząc cotygodniowych warsztatów. Obiecuję się poprawić i coś wkrótce stworzyć! Tymczasem z serii „w roli głównej” – czary mary od Ecozone!

(Zdjęcie marnej jakości, ale cudem przywrócone)
Zacznę od małej historii z życia wziętej. Razu pewnego doszłam do wniosku, że łazienka potrzebuje już dokładnych porządków. Pech chciał, że trafiło na wyjątkowo leniwy dzień. Może ciśnienie było niskie, może zły czas w miesiącu, a może po prostu potrzebowałam raczej wyciszenia niż aktywności. W każdym razie wybitnie nie chciało mi się sprzątać! Aby się zmobilizować i łazienkę wymyć na pewno postanowiłam wypróbować nowy (dla mnie) płyn od Ecozone. Wiadomo – jak już spryskasz sanitariaty to po prostu trzeba już skończyć i je umyć:) I spryskałam tym środkiem wszystkie baterie, odpływy i miejsca podatne na kamień. Po czym wyszłam z łazienki zapominając w mgnieniu oka o niej. 
Gdy już pamięć mi powróciła, weszłam do mego przybytku długich musujących kąpieli i oniemiałam. Wszystko co było spryskane po prostu lśniło czystością! Serio! Lśniło! Nie wymagało nawet przecierania ściereczką! Ależ się ucieszyłam! Aż zrezygnowałam z mycia reszty (do następnego dnia jedynie…). I tak rozpoczęła się moja przyjaźń ze środkiem do czyszczenia łazienek o osadu kamiennego Ecozone.

I Wam bardzo go polecam. Na aktywne i leniwe dni. Na co dzień.  Dobrze się u mnie też sprawdza środek do czyszczenia toalet, kule piorące oraz wybielacz. Warto wypróbować, bo ekologicznie nie znaczy mniej skutecznie!

Lili Konkursik!!

Kochani,

Mam dla Was mały konkursik! Jeśli chcielibyście wypróbować szampony Coslys i naturalnie przygotować się do wiosny – zapraszam do udziału! Do wygrania są dwa szampony do włosów suchych i łamliwych oraz dwa szampony do częstego stosowania. Bardzo przyjemne w użyciu:) 

A wystarczy tylko wejść do Lili Natura.pl i wybrać jeden produkt, który Was najbardziej zainteresował lub najbardziej lubicie i wpisać go w komentarzu pod tym postem! Proszę tylko (zwłaszcza osoby anonimowe) o podanie namiaru na siebie. 
Konkursik trwa do piątku 2.03 do godziny 20:00.
Czterech zwycięzców wylosujemy spośród wszystkich komentarzy zawierających nazwę wybranego produktu. Każdy otrzyma jeden szampon do wypróbowania. A wyniki ogłosimy najpóźniej w poniedziałek 5.03 na blogu lilinaturalna.blogspot.com i fan pagu Lili na Facebooku!
Serdecznie Was zapraszam do udziału!

Jak opakować motylka?

Kochani,

Dzisiaj mały zwiastun! Większość własnoręcznie  wykonanych kosmetyków cudnie nadaje się na prezenty. Ale żeby wrażenie było naprawdę duże, musimy je jeszcze pięknie opakować. W wielu, oj wielu, przypadkach, doskonale sprawdzają się woreczki celofanowe! Do tego kilka osobistych akcentów w postaci wstążeczki i etykiety. I gotowe! Przygotowuję dla Was takie małe zestawy opakunkowe. Ze wstążkami różnymi, z prostymi etykietami i oczywiście – z woreczkami celofanowymi! Mam nadzieję, że Wam dobrze posłużą i sprawią, że przygotowanie takich prezentów będzie świetną zabawą! Szczegóły wkrótce!

A przepis na motylka znajdziecie TUTAJ!

Facebook