NapisałaAdriana Sadkiewicz

Wyjątkowa sesja domowych kosmetyków w Lawendowym Domu

Kochani,
Z przyjemnością donoszę, że moje trzy wyroby dostąpiły zaszczytu bycia sfotografowanymi w niezwykłej sesji dla Lawendowego Domu! Niniejszym stały się sławne:) Żartuję! Tak naprawdę przesympatyczna Pani Beatka, twórczyni magazynu Lawendowy Dom oraz bloga Lawendowy Dom od Kuchni poprosiła mnie, abym przygotowała trzy ciekawe kosmetyki domowej roboty, które stałyby się inspiracją dla czytelników do udziału w konkursie “Przepis na 5!”. Szczegóły konkursu w najnowszym numerze (TUTAJ). Serdecznie zapraszam, bo nagroda kusi – jest nią blender Artisan KitchenAid!
Tymczasem przedstawiam Wam efekty tej cudnej sesji wraz z przepisami na kosmetyki! Więcej zdjęć i zaproszenie do konkursu znajdziecie na blogu Lawendowy Dom od Kuchni – TUTAJ!

Cynamonowo-pomarańczowy pył musujący do kąpieli
Składniki:
  • 100g sody oczyszczonej
  • 50g kwasku cytrynowego
  • 50g mleka w proszku
  • 2 łyżki oleju ze słodkich migdałów
  • Łyżeczka cynamonu
  • 12 kropli olejku pomarańczowego
  • 3 krople olejku cynamonowego
Sodę, kwasek cytrynowy, mleko w proszku i cynamon dokładnie mieszamy. Do tego dolewamy olej ze słodkich migdałów i olejki eteryczne i ponownie mieszamy tak, aby nie pozostawić grudek. Pył dodany do kąpieli lekko musuje, uwalnia przyjemny zapach, odpręża, relaksuje i zmiękcza skórę.

Tonik kwaśno-kwiatowy
Składniki:
  • ½ szklanki octu jabłkowego lub winnego
  • ½ łyżeczki goździków
  • 1 łyżka płatków róży
  • 1 łyżka kwiatów lawendy
  • 1 łyżka wody różanej
Wszystkie składniki wrzucamy do szklanego słoiczka i dokładnie mieszamy. Całość odstawiamy na przynajmniej tydzień w ciemne i chłodne miejsce. Po tym czasie odcedzamy tonik przez gazę. Stosujemy go rozcieńczonego w proporcjach – 1 łyżka toniku na 10 łyżek przegotowanej wody. Preparat doskonale tonizuje, przywraca równowagę i zmiękcza skórę.


Peeling żurawinowo-cytrynowy
Składniki
  • Pół szklanki płatków owsianych
  • Pół szklanki żurawiny 
  • Starta skórka z jednej cytryny (wyparzonej)
  • Łyżka miodu
  • 2-3 łyżki oliwy z oliwek
Płatki i żurawinę miksujemy w blenderze. Do powstałego proszku dodajemy startą skórkę z cytryny, miód i oliwę i wszystko dokładnie wymieszajmy. Żurawina stanowi naturalne bogactwo polifenoli i tanin. Dzięki swoim właściwościom wzmacnia naskórek i hydrolipidowy płaszcz skóry. Żurawina i cytryna są pełne witaminy C, która ma działanie odmładzające. Skórka z cytryny rozjaśni wszelkie przebarwienia, a miód i oliwa z oliwek złagodzą podrażnienia, odżywią i delikatnie natłuszczą ciało. Peeling lekko w rękach moczymy i delikatnie masujemy całe ciało.

Urocze mydlane dekoracje

Kochani,

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać jak urocze mogą być małe mydełka i jak doskonale mogą stanowić dekorację naszej łazienki. Takie cudo będzie świetnym akcentem i doda charakteru każdemu wnętrzu! A przyjemność używania… mmmm… Poniżej dzieła dwóch mydlarek znalezione na Etsy.com

Mydełka od MOUNTAINOWLSOAP znajdziecie TUTAJ

 Mydełka od TREASURE GARDENS znajdziecie TUTAJ

Rozgrzewająco-modelujący peeling imbirowy

Kochani,

Wczoraj przeniosłyśmy się do egzotycznego SPA… Nie dosłownie, ale prawie:) Odbyły się warsztaty kosmetyki naturalnej, podczas których tworzyłyśmy niezwykłe, pachnące kosmetyki rodem z Azji Południowo-Wschodniej. A dzisiaj mam dla Was jeden z przepisów, które wykorzystałyśmy – pomysł na peeling imbirowy! Przepis jest prosty, więc z pewnością każda z Was będzie go mogła w domu wypróbować!



Przygotujcie:

  • Korzeń imbiru, wielkości mniej więcej łyżki
  • 3-4 łyżki brązowego trzcinowego cukru
  • 2 łyżki oleju kokosowego
Imbir obieramy i trzemy na tarce. Do startego imbiru dosypujemy cukier i dolewamy roztopiony w kąpieli wodnej olej. Całość dokładnie mieszamy. Peeling wmasowujemy w całe ciało i spłukujemy letnią wodą. Pięknie pachnie i doskonale pobudza skórę do regeneracji. Do tego imbir ma właściwości rozgrzewające i wyszczuplająco-modelujące. Działa też przeciwzapalnie. Jeżeli chciałybyście wzmocnić jego działanie wyszczuplające – dodajcie do peelingu fusy z kawy. Polecam!

Naturalny zapachowy dodatek do kominka

Kochani,

Dzisiaj znalazłam świetny pomysł dla wszystkich posiadaczy kominka w domu! Sama go nie mam, ale jest to tez moje marzenie, które kiedyś sobie spełnię! Uwielbiam siedzieć przy rozpalonym ciepłym kominku w chłodne zimowe wieczory! A żeby jeszcze bardziej uprzyjemnić te chwile, polecam takie oto zapachowe cukiereczki znalezione na WHOLE LIVING!

Czyż nie cudny pomysł? Pakujecie małe szyszeczki oraz zioła, np. rozmaryn czy szałwię, albo laskę cynamonu czy jałowiec w kawałki gazety. Całość zabezpieczacie z dwóch stron sznurkiem. Takie cukiereczki wsadzacie do kominka, pod drewno i odpalacie z dwóch stron. Rozpałka idealna:) A przy okazji rośliny zaczną uwalniać olejki eteryczne i w domu zrobi się przyjemnie pachnąco! Polecam też takie zawiniątka jako oryginalny prezent dla tych szczęściarzy – posiadaczy kominków!

Zdjęcie oraz sam pomysł pochodzi z WHOLE LIVING.

Jesienny wybór z Delamo

Kochani,

Przed Wami jesienny wybór akcesoriów znalezionych na DELAMO.PL! Oczywiście w towarzystwie kilku naturalnych kosmetyków, które Wam bardzo polecam!

A na zdjęciu:
Z Delamo.pl

Z Lili Natura.pl

Pastylki fiołkowe zmieniające wodę na fioletową!

Kochani,

Kombinuję ostatnio z tworzeniem różnych rodzajów pastylek musujących do kąpieli. Tym razem chciałabym pochwalić się Wam moim nowym pomysłem, który uważam za wyjątkowo uroczy:) Pamiętacie pastylki lawendowe (TUTAJ)? Ponownie pomęczę Was podobnym przepisem, ale teraz będą to pastylki fiołkowe, które zmieniają kolor wody na fioletowy! 
Tak, tak, dobrze przeczytaliście! Woda stanie się fioletowa, a jednocześnie nie zabarwi ani wanny, ani ciała. A to wszystko dzięki dodanym do pastylek suszonym kwiatom ślazu! Ślaz bez problemu dostaniecie w sklepie zielarski i zachwycicie się jego kolorem. Jest mocno fioletowy, więc doskonale komponuje się z fiołkowym zapachem. Pastylki polecam szczególnie jako magiczny prezent, albo wspaniale urozmaicenie relaksującej kąpiel. 

Do wykonania pastylek przygotujcie:

  • 100g sody oczyszczonej
  • 50g kwasku cytrynowego
  • 30g mleka w proszku
  • wodę z oczaru w spryskiwaczu
  • kompozycję zapachową fiołkową
  • suszone kwiaty ślazu
  • silikonowe foremki
Sodę, kwasek i mleko dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy 10-15 kropelek olejku fiołkowego. Tyle, aby to Wam odpowiadało natężenie zapachu. Całość spryskujemy kilka razy wodą oczarową, czyli hydrolatem z dosyć nieładnej bagiennej roślinki, która ma cudowne właściwości pielęgnacyjne. Konsystencja naszej masy – proszku powinna być taka, że jeśli ściśniemy ją w garści, pozostanie ona w formie stałej, a nie rozpadnie się jak piasek. 
Do foremek silikonowych (najlepiej na pralinki czekoladowe), wsypujemy odrobinę kwiatów ślazu. Następnie wypełniamy je przygotowaną mieszaniną i dokładnie ubijamy. Pozostawcie troszeczkę miejsca w foremkach, ponieważ, jeżeli spryskaliście je wodą oczarową za mocno, to Wam jeszcze trochę urosną. Tak przygotowane pastylki pozostawcie na przynajmniej 6 godzin, a najlepiej na całą noc, aby mogły stwardnieć.

Pastylki musują, pięknie pachną, barwią przyjemnie wodę i zmiękczają skórę! Polecam:)

Facebook