Posts Tagged‘mydlarnia’

Jak zrobić mydło kawowe – krok po kroku – Mydlane Rewolucje


Kochani, mam dzisiaj dla Was naprawdę wyjątkowy wpis! Jest to bowiem wpis gościnny! Jeden z tych szalenie wartościowych i mocno inspirujących!

Na dzisiejszy wpis zaprasza Was bowiem Gosia z Mydlanych Rewolucji! Miejsca, w którym dowiecie się, jak zrobić własne wymarzone mydełka, a przy okazji zakupicie wszelkie niezbędne materiały, składniki i konieczne e-booki! Ach, bezpłatne materiały także tam znajdziecie! I gotowe super mydełka także czekają! W zasadzie, to możecie eksplodować tę stronę na masę różnych sposobów, aby w pełni poczuć inspirująca moc tworzenia!

No dobra – przyznajcie się – kto marzył o zrobieniu własnego mydełka? I to jeszcze w taki lili klimacie – wyglądającego jak wprost do schrupania! Jak z cukierni kosmetycznej?

Gosia pokaże Wam więc dzisiaj, jak zrobić takie urocze warstwowe mydełko kawowe! A mydełka Gosi zdążyłam już poznać i mogę Wam powiedzieć – jest sztos!

Do dzieła!

I koniecznie zajrzyjcie do Gosi do sklepu >> Mydlane Rewolucje!


Zapach kawy towarzyszy nam niemal codziennie, dlaczego więc nie wykorzystać go w robieniu naszych ulubionych kosmetyków?

Jednym z takich produktów może być mydło kawowe, które nie tylko pachnie rewelacyjnie, ale także ma szereg korzystnych dla skóry właściwości. Dzięki odpowiednio dobranej recepturze ma bazie naturalnych olejów i maseł mydło kawowe cudownie pielęgnuje i delikatnie czyści skórę, zaś dodatek kawy działa jak naturalny peeling.

Chcesz je wykonać sama? To nic trudnego! W dzisiejszym wpisie pokażemy Ci, jak zrobić w domu własne mydło kawowe w prosty i przyjemny sposób!


Co potrzebujesz do zrobienia mydła kawowego?

  • olej rycynowy 100 g
  • olej kokosowy 250 g
  • olej lniany 50 g
  • oliwa z oliwek lub oliwa pomace 300 g
  • masło shea 300 g
  • zmielona kawa – 2 łyżki
  • ziarna kawy – ok. 20 ziaren
  • kakao – 3-4 łyżki
  • kompozycję zapachową kawową – 20-30 g
  • wodę (kranówka lub destylowana) – 300 g
  • wodorotlenek sodu do mydeł – 132 g

Jaki sprzęt potrzebujesz, aby zrobić mydło?

  • blender
  • fartuch
  • nóż
  • garnek (ok. 2,5 litra)
  • 3 pojemniki
  • termometr
  • rękawiczki
  • ręczniki papierowe
  • łyżka (sylikonowa lub metalowa)
  • waga kuchenna (z dokładnością do 1 g)
  • forma (sylikonowa keksówka do pieczenia, karton po mleku lub skrzynka po winie)

Jeśli używasz drewnianej formy nie zapomnij wyłożyć jej papierem do pieczenia. Ponadto pamiętaj, aby unikać naczyń z aluminium, ponieważ wchodzą w reakcję z wodorotlenkiem sodu.

Jak przygotować miejsce pracy przed robieniem mydeł? Zadbaj o swoje bezpieczeństwo i wygodę. Pousuwaj z blatu kuchni wszystkie niepotrzebne rzeczy. Trzymaj porządek. Na bieżąco odkładaj rzecz i składniki, które już nie będą Ci potrzebne. Przed mydleniem sprawdź czy kabel do blendera jest wystarczająco długi oraz czy waga kuchenna ma naładowane baterie. Poproś rodzinę, aby na czas mydlenia nie wchodziła do kuchni.


Jak zrobić mydło kawowe?

Krok 1. Przygotuj składniki zgodnie z listą zakupów

1.            Odważ tłuszcze

2.            Odważ wodorotlenek sodu

3.            Odważ wodę 

5.            Odważ olejek zapachowy

6.            Przygotuj kawę i kakao


Krok 2. Rozpuść składniki

1.            Rozpuść tłuszcze

2.            Zrób ług – wsyp wodorotlenek sodu do wody, ostrożnie i dokładnie wymieszaj


Szczegółowe zasady robienia ługu:

  • Nie wsypuj od razu całego wodorotlenku sodu do wody
  • Wodorotlenek sodu dosypuj do wody powoli ciągle mieszając ług łyżką
  • Rozpuszczanie wodorotlenku rób z tzw. „wyprostowaną ręką”
  • Nie wdychaj oparów z ługu
  • Ług jest gotowy jeśli dokładnie rozpuści się cały wodorotlenek sodu w wodzie
  • W skutek reakcji chemicznej temperatura ługu podnosi się samoczynnie

 Odstaw ług w bezpieczne miejsce do wystudzenia Uwaga: Zawsze dosypuj wodorotlenek sodu do wody, nigdy na odwrót! Po około 1 godzinie temperatura tłuszczy i ługu obniży się. Zanim przejdziesz do kroku 3 (łączenie składników) sprawdź ich temperaturę. Możesz to zrobić za pomocą dłoni dotykając ścianek naczyń. Temperatura dwóch cieczy powinna być zbliżona.


Krok 3. Połącz składniki

1.          Wlej ług do tłuszczy

2.            Wymieszaj masę mydlaną, aż do uzyskania jednolitej konsystencji

4.            Podziel masę mydlaną na III części (użyj dwa pojemniczki, jedną część zostaw w garnku)

5.            Do I części wsyp zmieloną kawę oraz około 15 gram olejku zapachowego i wymieszaj

6.            Do II części wsyp kakao oraz pozostałą ilość olejku zapachowego i wymieszaj

7.            III część zostaw bez dodatków


Krok 4. Wlej masę do formy

I warstwa

1. Wlej I część masy do formy i poczekaj, aż masa delikatnie zastygnie

2. Łyżką zrób efekt fali

3. Posyp górną warstwę kakao

II warstwa

4. Wlej II część masy do formy i poczekaj, aż masa delikatnie zastygnie

5. Łyżką zrób efekt fali

6. Posyp górną warstwę kakao

III warstwa

7. Wlej III część masy do formy i poczekaj, aż masa delikatnie zastygnie

8. Łyżką zrób efekt fali

9. Na górę masy do dekoracji użyj ziarna kawy

10. Posyp kakao


Krok 5. Pokrój mydło i odłóż do leżakowania

Co to znaczy, że mydła muszą „leżakować”? Leżakowanie jest niezbędne. Podczas leżakowania mydło przechodzi tzw. proces saponifikacji. W tym okresie obniża się PH mydła, mydło twardnieje oraz łagodnieje. Dla mydła kawowego okres ten wynosi min. 6 tygodni. Gotowe, pokrojone kostki mydła ułóż w tekturowym kartonie, a następnie połóż je np. na szafie. Między kostkami musi być przepływ powietrza.


Gotowe mydło kawowe to nie tylko produkt do codziennego użytku, ale także idealny pomysł na prezent dla bliskiej osoby. Wyjątkowy zapach i pozytywne działanie na skórę sprawią, że mydło stanie się nie tylko praktycznym elementem łazienki, ale także cennym elementem Twojej pielęgnacji. Jak widzisz, przygotowanie własnego mydła kawowego to nie tylko świetna zabawa, ale także okazja do dbania o swoje zdrowie i urodę w naturalny sposób.

Zainspiruj się naszym przepisem i zacznij działać już dziś!

Raz jeszcze zapraszam do Gosi do sklepu Mydlane Rewolucje!

Mydła Ministerstwa Dobrego Mydła

Jeśli można zakochać się w mydłach, nie znajdziecie lepszego obiektu swych uczuć. Zakochałam się w nich jeszcze zanim trafiły do mojej łazienki i zagościły w niej na dobre. Zakochałam się bowiem w historii. W całej tej energii, która stoi za takimi z pozoru zwykłymi mydełkami Ministerstwa Dobrego Mydła. W dwóch dziewczynach, o których Wam już w Lili pisałam. Bo tak właśnie tworzy się markę. Nie umiem tego niestety ja i bardzo ubolewam z tego powodu. Potrafię jednak zachwycić się lekkością z jaką w całkowicie naturalny sposób wychodzi to Ani i Uli Bieluń.

Dziewczyny są bowiem prawdziwe. I chyba to tak bardzo w nich urzeka. Tą swoją wewnętrzną prawdą zdobywają serca. Wzięły się kiedyś zawzięły, nauczyły, wyszkoliły, postawiły na jedną kartę, na swoje marzenie. W mieszkaniu rodziców stworzyły coś, w co uwierzyły nie tylko one same, ale i tysiące innych kobiet, potrzebujących serca i jakości. Stworzyły mydlarnię. Taką z prawdziwego zdarzenia, przez urzędników odebraną. I taką ją wspaniałą stworzyły, że właśnie, obchodząc drugie urodziny, przenoszą się do nowej, ogromnej pracowni, otwierają sklep w Warszawie i są laureatkami wielu prestiżowych nagród.

ministerstwo-2

Jednak to, co najistotniejsze, to, co tak naprawdę stoi za ich sukcesem, poza wytrwałością, dążeniem do wyznaczonych celów i niezwykłą historią pełną marzeń, to ich produkty.

Z całego serca polecam Wam mydełka Ministerstwa Dobrego Mydła. Miałam do tej pory przyjemność wypróbować mydła: Ananas, Marchew, Węgiel, Orkisz i Rozmaryn i każde z nich warte jest swojej ceny.

Najlepsze mydła bowiem to takie, które pozostawiają sporo piany, która jest taka trochę jakby… tłuściutka. Która nawilża skórę, a nie ją wysusza czy ściąga. Która dokładnie zmywa, ale jest przy tym łagodna i bezpieczna. Uwielbiam tę piankę!

Węgla używam do twarzy. Do ciała też, ale idealnie nadaje się w właśnie do mycia cery problematycznej. Jest genialne i jestem przekonana, że w istotny  sposób wpływa na dobrą kondycję skóry tłustej i mieszanej. Kocham też ananas! To to pomarańczowe mydło, to ciemniejsze. Jakże ono pachnie! Cudownie! I posiada w sobie sporą dawkę sproszkowanego ananasa, pełnego naturalnych, lekko peelingujących enzymów. Marchewka, ach marchewka, cudownie myje, łagodzi i także ma przepiękny aromat. W orkiszu znajdziemy kakao i węgiel. Róża bardzo je lubi – wygląda jak czekoladka. Rozmaryn ma genialny sznureczek (ja miałam bez, bo mniejszy kawałek), na którym możemy powiesić go w łazience. Zawiera błękitną glinkę i olejek rozmarynowy. Cudo! Naprawdę, cudo!

Gdybym miała wybrać jedno z mydeł, wybrałabym… dwa! Węglowe i ananasowe.

No, genialne!

Brawo dziewczyny!

Zajrzyjcie koniecznie do Ministerstwa Dobrego Mydła

ministerstwo-3 ministerstwo-4

Facebook