Feel better post 01

Kochani, będę Wam tutaj teraz czasem wrzucać pościki, które będą służyć w zasadzie jednemu głównemu celowi – żeby po prostu poczuć się lepiej!

Będą to pościki różne, misz-maszowe, bez narzuconego tematu czy formy. Choć najprawdopodobniej będę Wam zwyczajnie pokazywać to, co szczególnie zainspirowało mnie ostatnio, coś na co się natknęłam w sieci i zwyczajnie – uśmiechnęła. Po czym poczułam się lepiej.

A cykl zaczynamy ilustracjami, które totalnie mnie zauroczyły.

Przepadłam!

Poczułam się lepiej!

I nawet ściągnęłam na telefon cudowną tapetkę – poniżej źródło!


Rozpoczynamy od ilustracji Laivi Põder – artystki z Estonii, której prace pokochałam od pierwszego zobaczenia!

Odsyłam Was do nich na stronę laivipoder.com

I konicznie zajrzyjcie TUTAJ, bo Laivi udostępnia masę przecudnej urody tapet na telefon – takich ja te tutaj i innych równie uroczych! Można je sobie tam poprać i cieszyć się nimi na co dzień!


Poniżej równie piękne ilustracje Loré Pemberton – utalentowanej ilustratorki z Vermont.

Ponownie polecam koniecznie zajrzeć na stronę Loré Pemberton – nasycić oczy tymi obrazkami sielskiej codzienności.


Poniżej znajdziecie niezwykle inspirujące ilustracje Shannon Lujan.

Po więcej zajarzycie na stronę – shannonlujan.com


Na koniec – artystka Oana Befort i jej wspaniałe kwietne prace!

Po więcej odsyłam Was na stronę cwctokyo.com/en/artists/oana-befort/ i do portfolio oanabefort-portfolio.com

Jak zrobić mydło kawowe – krok po kroku – Mydlane Rewolucje


Kochani, mam dzisiaj dla Was naprawdę wyjątkowy wpis! Jest to bowiem wpis gościnny! Jeden z tych szalenie wartościowych i mocno inspirujących!

Na dzisiejszy wpis zaprasza Was bowiem Gosia z Mydlanych Rewolucji! Miejsca, w którym dowiecie się, jak zrobić własne wymarzone mydełka, a przy okazji zakupicie wszelkie niezbędne materiały, składniki i konieczne e-booki! Ach, bezpłatne materiały także tam znajdziecie! I gotowe super mydełka także czekają! W zasadzie, to możecie eksplodować tę stronę na masę różnych sposobów, aby w pełni poczuć inspirująca moc tworzenia!

No dobra – przyznajcie się – kto marzył o zrobieniu własnego mydełka? I to jeszcze w taki lili klimacie – wyglądającego jak wprost do schrupania! Jak z cukierni kosmetycznej?

Gosia pokaże Wam więc dzisiaj, jak zrobić takie urocze warstwowe mydełko kawowe! A mydełka Gosi zdążyłam już poznać i mogę Wam powiedzieć – jest sztos!

Do dzieła!

I koniecznie zajrzyjcie do Gosi do sklepu >> Mydlane Rewolucje!


Zapach kawy towarzyszy nam niemal codziennie, dlaczego więc nie wykorzystać go w robieniu naszych ulubionych kosmetyków?

Jednym z takich produktów może być mydło kawowe, które nie tylko pachnie rewelacyjnie, ale także ma szereg korzystnych dla skóry właściwości. Dzięki odpowiednio dobranej recepturze ma bazie naturalnych olejów i maseł mydło kawowe cudownie pielęgnuje i delikatnie czyści skórę, zaś dodatek kawy działa jak naturalny peeling.

Chcesz je wykonać sama? To nic trudnego! W dzisiejszym wpisie pokażemy Ci, jak zrobić w domu własne mydło kawowe w prosty i przyjemny sposób!


Co potrzebujesz do zrobienia mydła kawowego?

  • olej rycynowy 100 g
  • olej kokosowy 250 g
  • olej lniany 50 g
  • oliwa z oliwek lub oliwa pomace 300 g
  • masło shea 300 g
  • zmielona kawa – 2 łyżki
  • ziarna kawy – ok. 20 ziaren
  • kakao – 3-4 łyżki
  • kompozycję zapachową kawową – 20-30 g
  • wodę (kranówka lub destylowana) – 300 g
  • wodorotlenek sodu do mydeł – 132 g

Jaki sprzęt potrzebujesz, aby zrobić mydło?

  • blender
  • fartuch
  • nóż
  • garnek (ok. 2,5 litra)
  • 3 pojemniki
  • termometr
  • rękawiczki
  • ręczniki papierowe
  • łyżka (sylikonowa lub metalowa)
  • waga kuchenna (z dokładnością do 1 g)
  • forma (sylikonowa keksówka do pieczenia, karton po mleku lub skrzynka po winie)

Jeśli używasz drewnianej formy nie zapomnij wyłożyć jej papierem do pieczenia. Ponadto pamiętaj, aby unikać naczyń z aluminium, ponieważ wchodzą w reakcję z wodorotlenkiem sodu.

Jak przygotować miejsce pracy przed robieniem mydeł? Zadbaj o swoje bezpieczeństwo i wygodę. Pousuwaj z blatu kuchni wszystkie niepotrzebne rzeczy. Trzymaj porządek. Na bieżąco odkładaj rzecz i składniki, które już nie będą Ci potrzebne. Przed mydleniem sprawdź czy kabel do blendera jest wystarczająco długi oraz czy waga kuchenna ma naładowane baterie. Poproś rodzinę, aby na czas mydlenia nie wchodziła do kuchni.


Jak zrobić mydło kawowe?

Krok 1. Przygotuj składniki zgodnie z listą zakupów

1.            Odważ tłuszcze

2.            Odważ wodorotlenek sodu

3.            Odważ wodę 

5.            Odważ olejek zapachowy

6.            Przygotuj kawę i kakao


Krok 2. Rozpuść składniki

1.            Rozpuść tłuszcze

2.            Zrób ług – wsyp wodorotlenek sodu do wody, ostrożnie i dokładnie wymieszaj


Szczegółowe zasady robienia ługu:

  • Nie wsypuj od razu całego wodorotlenku sodu do wody
  • Wodorotlenek sodu dosypuj do wody powoli ciągle mieszając ług łyżką
  • Rozpuszczanie wodorotlenku rób z tzw. „wyprostowaną ręką”
  • Nie wdychaj oparów z ługu
  • Ług jest gotowy jeśli dokładnie rozpuści się cały wodorotlenek sodu w wodzie
  • W skutek reakcji chemicznej temperatura ługu podnosi się samoczynnie

 Odstaw ług w bezpieczne miejsce do wystudzenia Uwaga: Zawsze dosypuj wodorotlenek sodu do wody, nigdy na odwrót! Po około 1 godzinie temperatura tłuszczy i ługu obniży się. Zanim przejdziesz do kroku 3 (łączenie składników) sprawdź ich temperaturę. Możesz to zrobić za pomocą dłoni dotykając ścianek naczyń. Temperatura dwóch cieczy powinna być zbliżona.


Krok 3. Połącz składniki

1.          Wlej ług do tłuszczy

2.            Wymieszaj masę mydlaną, aż do uzyskania jednolitej konsystencji

4.            Podziel masę mydlaną na III części (użyj dwa pojemniczki, jedną część zostaw w garnku)

5.            Do I części wsyp zmieloną kawę oraz około 15 gram olejku zapachowego i wymieszaj

6.            Do II części wsyp kakao oraz pozostałą ilość olejku zapachowego i wymieszaj

7.            III część zostaw bez dodatków


Krok 4. Wlej masę do formy

I warstwa

1. Wlej I część masy do formy i poczekaj, aż masa delikatnie zastygnie

2. Łyżką zrób efekt fali

3. Posyp górną warstwę kakao

II warstwa

4. Wlej II część masy do formy i poczekaj, aż masa delikatnie zastygnie

5. Łyżką zrób efekt fali

6. Posyp górną warstwę kakao

III warstwa

7. Wlej III część masy do formy i poczekaj, aż masa delikatnie zastygnie

8. Łyżką zrób efekt fali

9. Na górę masy do dekoracji użyj ziarna kawy

10. Posyp kakao


Krok 5. Pokrój mydło i odłóż do leżakowania

Co to znaczy, że mydła muszą „leżakować”? Leżakowanie jest niezbędne. Podczas leżakowania mydło przechodzi tzw. proces saponifikacji. W tym okresie obniża się PH mydła, mydło twardnieje oraz łagodnieje. Dla mydła kawowego okres ten wynosi min. 6 tygodni. Gotowe, pokrojone kostki mydła ułóż w tekturowym kartonie, a następnie połóż je np. na szafie. Między kostkami musi być przepływ powietrza.


Gotowe mydło kawowe to nie tylko produkt do codziennego użytku, ale także idealny pomysł na prezent dla bliskiej osoby. Wyjątkowy zapach i pozytywne działanie na skórę sprawią, że mydło stanie się nie tylko praktycznym elementem łazienki, ale także cennym elementem Twojej pielęgnacji. Jak widzisz, przygotowanie własnego mydła kawowego to nie tylko świetna zabawa, ale także okazja do dbania o swoje zdrowie i urodę w naturalny sposób.

Zainspiruj się naszym przepisem i zacznij działać już dziś!

Raz jeszcze zapraszam do Gosi do sklepu Mydlane Rewolucje!

Kwietniowa dawka cytryn

Tak to właśnie mi się wydaje, że chyba pora sobie zrobić mały cytrynowy szot! Albo nasycić się najbardziej energetycznym z owoców! Albo po prostu – przedawkować cytryny!

I przywołać wiosnę! I lato!

Co Wy na to?

Mam więc dzisiaj dla Was kwietniową dawkę cytryn!


  1. Patternosophy Tapeta Lemon Tree. Cytryny / Pakamera
  2. Agrisicilia – Dżem cytrynowy / Mała Italia
  3. Skona Ting Notatnik ozdobny A5 Cytryna (mam taką zakładkę do książek – jest cudowna!) / Tantis.pl
  4. Skona Ting Ołówki ozdobne STPEN12 cytryny – zestaw 6 sztuk / Taniaksiazka.pl
  5. Przecudowne mydelniczki z cytryną – trzeba na nie polować / Trzask Ceramics
  6. Lascana kostium kapielowy – SWIMSUIT YOUNG LEMON LAS / Zalando
  7. Jellycat: mała przytulanka cytryna Amuseable Lemon 18 cm / Noski Noski
  8. Plakat Cytryny Positano / Poster Store
  9. KARE Wazon ceramiczny owoc cytryna 10×12 cm / Sfmeble.pl

Day dream

Wpadam na chwilę, żeby podzielić się z Wami małym moim niebiańskim projektem i równie małym updatem życiowym.

Projekt jest malutki, bo zrobiłam go sobie w ramach zadania. Zadania takie narzucam sobie czasem – ot, dla wprawy. Gdzieś po głowie krąży mi temat, jakiś zalążek pomysłu, który postanawiam zwizualizować. Czasem tu Wam coś pokażę, czasami na Instagramie Lili Creative.

Ale tym razem zamarzyły mi się chmurki na opakowaniach. I nie mogłam przestać o tych chmurkach myśleć. Tym razem miało być niebiańsko. Miał być sen na jawie. A wiadomo – moja Lili to jeden wielki sen na jawie – tak i chmurki tu wrzucam.

A przy okazji melduję życiowo i polecajkowo, że:

  • zakupiłam w końcu sobie coś, o czym dawna, bardzo dawna marzyłam, ale nie mogłam się zdecydować bo to ogromny wydatek. I dość myślenia – wydatek zminimalizowałam i zakupiłam mojego pierwszego iPada PRO – po prostu używanego i mocno nie nowego, ale jest! I od razu wgrałam sobie i Procreate i Adobe Fresco i teraz będę się ich intensywnie uczyć! I będę malować i zalewać Was powoli moimi ilustracjami! Mam nadzieję, że się cieszycie! Spełniłam moje małe marzenie!
  • zakupiłam też talerz i miseczkę w kształcie truskawek i doprawdy – nie wiem, czy nie cieszę się z nich równie mocno 😀 Bo wyobrażam sobie moją małą Lilcię, która już niedługo będzie wędrować z tą miseczką do naszego ogródkowego kącika z truskawkami 🙂 (zakupione we Flying Tiger)
  • zaczęłam też wielkie zmiany, że tak powiem – odżywcze 🙂 Spodziewajcie więc zalewu przepisów kuchni roślinnej, bo teraz taka będzie mi towarzyszyć na co dzień. A że lubię kombinować, eksperymentować i tworzyć, to i pewnie sporo nowych pomysłów zagości i u nas i na Waszych ekranach!
  • melduję też, że trochę już pouzupełniałam portfolio – www.LiliCreative.pl i zapraszam tam Was serdecznie. Ale uprzedzam też, że na przygotowanie swojej prezentacji czekają jeszcze dwa super fajne projekty, którymi chcę się z Wami podzielić. Pojawią się one i tutaj i tam właśnie. Będzie to identyfikacja dla nowej marki pościeli i bielizny jedwabnej i nowe etykiety na super mixy do przygotowania drinków. Także obserwujcie!!!
  • założyłam sobie dziennik wdzięczności 🙂 I teraz codziennie rano i wieczorem wpisuję choćby jedną drobną rzecz, za jaką jestem akurat wdzięczna. Taki drobiazg, a pozwala z odpowiednią perspektywą spojrzeć na życie. I codziennie się ucieszyć. I docenić. I naprawdę dobrze nastraja. A mi teraz bardzo potrzeba takich dobrych nastrojeń.
  • a cieszę się chociażby z tego, że zamontowaliśmy fotelik na rowerze i będzie można Lilcię wozić do żłobka właśnie w ten sposób. I z tego, że starsza moja córa tak bardzo wkręciła się w konie, że spędza w stajni większość swojego wolnego czasu. Uczy się, oporządza zwierzęta, wolontaryjnie zajmuje się tam porządkiem i pomaganiem we wszystkim w zasadzie, a przy tym poznała całą masę koleżanek. Bo pasja w życiu jest ogromnie ważna, zwłaszcza w trudniejszych okresach.
  • a już chyba najbardziej się cieszę w końcu z tej wiosny!
  • cieszę się też mojego pierwszego turbaniku od Looks by Luks! Nie w takich wprawdzie okolicznościach planowałam sobie zakupić taki jednej, ale cóż. Mogę zaręczyć, że jakość jest świetna, a materiał bambusowy leciutki i przewiewny. Cudo!

No dobra, to zostawiam Was z niebiańskim projektem!

I biorę się do pracy! Bo czekają na mnie zdjęcia pewnych mydełek – o tym więcej już wkrótce. Muszę też zaplanować kolejną sesje produktową. No i przygotować prezentacje do portfolio. Ale najważniejsze – muszę się nauczyć rysowania na iPadzie! Jeeeej!

No i zawieźć córkę do stajni… Jak co dzień 🙂

Sesja produktowa Aloesove

Oj, jak bardzo przypadła mi do gustu nowa odsłona marki Aloesove!

I równie bardzo cieszyłam się, że mogłam ją uchwycić na zdjęciach! Bo te zieloniutkie opakowania są niezwykle fotogeniczne! I z góry przepraszam za natłok zdjęć, ale raz, że to i tak część, a dwa – wszystkie je tak bardzo lubię, że musiałam i tu pokazać!

Czy znacie w ogóle markę Aloesove? Bo jeśli nie to bardzo zachęcam! To taki kojący aloesowy dotyk nie tylko dla podrażnionej skóry. Polecam na co dzień, a jeśli jednak macie skórę po przejściach – czy to właśnie podrażnioną czy wystawioną za długo na słońce, czy zwyczajnie poszarzałą po zimie – to sięgnijcie po nie koniecznie!

Kosmetyki znajdziecie w pobliskich sklepach z kosmetykami naturalnymi i zielarskich, ale odsłyam tez oczywiście na stronę – TUTAJ.

I jak zawsze – zapraszam do portfolio (choć muszę je uzupełnić…) – LILI CREATIVE!

A tutaj zostawiam efekty ostatniej sesji produktowej stylizowanej! Jeśli chcecie, abym wykonała zdjęcia dla Waszej marki – zajrzyjcie do portfolio powyżej i po prostu do mnie napiszcie!

Zauroczona: Studio Arhoj

Co powiecie na super fajne zauroczenie? Takie, które od samego patrzenia poprawia nastrój?

O studiu Arhoj usłyszałam już dawno. A w zasadzie – już dawno temu zobaczyłam pierwszy raz dzieła pochodzące z tej pracowni – urocze duszki z wielkimi oczami. Bardzo charakterystyczne. I pewnie pokazywałam je Wam kiedyś i tu w Lili. Bo są piękne!

Ale dzisiaj chciałabym pokazać Wam coś odrobinkę innego, choć znowuż z tymi rozpoznawalnymi już oczkami. Są to przeurocze figurki z porcelany i szkła. Każda jest unikatowa. Każda wyjątkowa. Każda wygląda, jakby chciała się przytulić. Każda sprawia też wrażenie, jakby chciała zamieszkać w moim domu. Albo w Waszym… No są po prostu do przygarnięcia!

Studio Arhoj to pracownia designu – ceramiki, porcelany i szkła, miesząca się w Kopenhadze, a założona przez Andersa Arhoj. Ma on niezwykle inspirującą historię, którą polecam poczytać na stronie studia. Pisze tam o swoim marzeniu, tym, jak sam się wszystkiego nauczył, jak otworzył pierwszą pracownię przy domu rodziców, o swoim pierwszym studio ceramiki i designu i o tym, jak zaczęło ono się rozrastać, potrzebować rąk do pracy, jak zaczęły spływać zamówienia z całego świata. I w końcu o spełnionym marzeniu – o studio w pięknych przestrzeniach w centrum Kopenhagi, w którym prowadzi zarówno pracownię ceramiczną i szklarską, ale także sklep lifestylowy.

Zajrzyjcie więc koniecznie na stronę Arhoj.com po więcej!

Tam wszystko, wszystko jest piękne!

Zdjęcia – Arhoj.com

Facebook