KategorieUncategorized

Babie lato

Kochani,

Baby drogie i nie tylko… zacznę od ogłoszeń drobnych!

Pierwszym z nich jest zaproszenie na nowego bloga o tematyce proekologicznej, którego autorka zaprosiła mnie do krótkiej pogawędki – wpadajcie do Nature Rocks!
Poza tym zostałam poproszona o rozgłoszenie i zaproszenie Was, drodzy czytelnicy z Krakowa i nie tylko, do zapisów na nowe studia podyplomowe Uprawa i wykorzystanie roślin zielarskich i alternatywnych na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie. Cytuję czytelniczkę: „na chwilę obecną niestety nie „uzbierała” się wymagana grupa 15 osób, także nie wiadomo czy studia ruszą (stąd też mój mail- jest kilka osób, które z niecierpliwością czekają na ten kierunek)”. Kto zatem ciekawy ziół, niech wpada TUTAJ!
Ostatnim ogłoszeniem są wyniki LILI KONKURSU SIERPNIOWEGO! 
Zestaw nagród wylosowała… notalldone!
A kody rabatowe otrzymają: Słodki Miód i Joanna Pyzik!
Gratuluję! Zwyciężczynię proszę o dane do wysyłki, a dziewczyny o zgłoszenie się po kody rabatowe na lilinatura@lilinatura.pl!
A na koniec Kochani, muszę Wam oficjalnie donieść, że mamy już schyłek lata! I, że jest to moja ulubiona pora roku. Przełom sierpnia i września przynosi nam cudownie ciepły odcień światła słonecznego. Aż niesamowity. Idealnie pasujący do dojrzałej zieleni jednych drzew i świeżej żółci liści innych. Uwielbiam śliwki, uwielbiam wrzosy, uwielbiam kukurydzę i soczyste, ogromne jabłka.
Wzięłam dzisiaj zapłakaną Różę o 6 rano do siebie do łóżka na „dospanie”. Mniej więcej o 8, obudził mnie miękki, mokry dotyk małych usteczek na moich wargach. Moja księżniczka obudziła mamę całuskiem:) Po śniadaniu wybrałyśmy się na spacer. Przywitało nas babie lato! Delikatne pajęcze nitki mijałyśmy w całym parku, pogrążonym w ciepłym słońcu.
Szkoda, że lato się kończy, ale czekałam na tą jesień z wytęsknieniem! Od wczesnej wiosny wyczekiwałyśmy choć pierwszych oznak spadających liści… Bo jeszcze tylko trochę ponad miesiąc i wraca mój mąż! Cieszę się zatem tą wczesną jesienią, tym babim latem i tymi śliwkami, z których zaraz powstanie ciasto. I życzę Wam miłego dnia!

Pomysł: Klucze malowane

Kochani,

Czy Wy też macie milion jednakowych kluczy? A jak przychodzi do otwierania drzwi to najpierw następuje wielka loteria… bez fantów… a nagrodą czasem jest pośpiech i irytacja… ech… W każdym razie – koniec z tym! Podpatrzyłam świetny pomysł TUTAJ i wzięłam się wczoraj do realizacji!

A wykonanie jest banalnie proste! Wyciągamy swój cały zapas kolorowych lakierów do paznokci i malujemy główki kluczy. Najpierw z jednej strony, a jak wyschnie, z drugiej. Efekt jest optymistyczny, pozytywny i oryginalny! A klucze już nie będą zwykłymi kluczami! Będą to Wasze Klucze Malowane!

Na odwrót: Perfumy Ylang Ylang

Kochani,

A może by tak na odwrót? Może dopasujemy kreację do zapachu, a nie zapach do ubioru? 
Ylang Ylang to mocny egzotyczny zapach kwiatowy. Mówią, że ma działanie niemal euforyczne. Zmysłowe. Jest silnym afrodyzjakiem. Ylang Ylang to piękny kwiat, rodem z dalekich krain. Co zatem do niego dopasujemy? Ja mam trzy propozycje:)

Na zdjęciach:
Nasza gwiazda: Balm Balm Perfumy Ylang Ylang
1. Zestaw z Top Secret: bluzka / szorty / sandały
2. Sukienka MAKALU z Perhaps Me / szpilki Buffalo z answear
3. Koszulka HELLO SUGAR BY LA SENZA z Perhaps Me

Kwiat Ylang Ylang z Ojavan

Miejsce: Amalfi & Sorrento Coast

Kochani,

Spędziłam kiedyś trzy miesiące we Włoszech na stażu w pięknym hotelu SPA. Położony był niedaleko Sorrento, na plaży, pośród nieziemskich widoków wybrzeża Morza Śródziemnego. Z tamtych wakacji pozostanie mi w pamięci zapach i smak soczystych cytryn i tamtejszego likieru Limoncello. Aromat świeżej prawdziwej neapolitańskiej pizzy oraz cała rozciągłość odcieni błękitu, azuru i zieleni. A także nagły atak nieziemskiego głodu na widok cukierni pełnych niesamowitych ciasteczek i lodziarni z największym wyborem lodów jaki dotąd widziałam. Ach… zwłaszcza te włoskie migdałowe i czekoladowe ciastka… 

Lato się już kończy, a mnie naszły wspomnienia niegdysiejszych wakacji w okolicach Sorrento i Amalfi…

Na zdjęciach:

Facebook