Posts Tagged‘Lili Misz-Masz’

Lili Misz-Masz no3 + zagadka + kubek dla Was

Misz masz totalny 🙂

1. W końcu, ach w końcu dorobiłam się Photoshopa! Przyszedł wczoraj, taki świeżutki i nowiutki i zapakowany. Teraz tylko muszę… go zarejestrować, go zainstalować, a co najgorsze… jakoś się go nauczyć 🙂 Wrześniowe wieczory mam już wypełnione 🙂
2. Popróbowałam i muszę polecić. Ekologiczne produkty do prania Folia. Używacie w domu jakichś ekologicznych oczyszczaczy?
3. Przekonałam się do kadzideł 🙂 A to za sprawą Femi, które podesłało mi takie oto japońskie naturalne cuda o zapachu miodu, cynamonu i kopru. No dobra… tych zapachów w nich specjalnie nie wyczuwam, ale odkryłam, ze niezwykle przyjemnie spędza się z nimi wieczory przy stole w ogrodzie na wsi, kiedy już powoli robi się ciemno i chłodno, a jest tak sympatycznie, że żal uciekać do domu. Wtedy to bardzo przyjemnie otulają i… odstraszają owady 🙂
4. Najbardziej czująca, najzabawniejsza… krowa, która nam ostatnio towarzyszy. Nie widziałam jeszcze tak świetnej książeczki, rysowanej z takim poczuciem humoru i dbałością o szczegóły, którą zrozumie i polubi 2-letnie dziecko 🙂 Polecamy Krowę Matyldę, która nie mogła zasnąć 🙂
5. Nie mogę się nacieszyć moją nową lili torbą! Mam nadzieję, że tej osobie, która wygra konkurs też się spodoba!
6. Jesień to sezon firmowych spotkań integracyjnych. Jeśli więc poszukujecie ciekawego sposobu na spędzenie czasu dla swoich współpracowników bądź kontrahentów, polecam moje warsztaty naturalnej pielęgnacji!
A przy okazji, przymierzamy się ze storeko.pl do zorganizowania warsztatów w Krakowie. Takich zwykłych, dla wszystkich, którzy mieliby na nie ochotę. Czy są chętni? Czy macie jakieś ciekawe miejsca do polecenia, w których one mogłyby się odbyć?
7. Ostatnio się stale zachwycam w mojej łazience 🙂 I muszę już zasygnalizować, bo warto o nich pisać, że bardzo bardzo lubię Phenome, Femi, Martinę Gebhardt, Anthyllis, mus Vedary, o którym już pisałam, no i to wczorajsze wspaniałe olejowe serum! Zaopatrzyłam się też w biały lakier do paznokci i już uwielbiam ten kolor!
A teraz mała zabawa! 
A dokładniej zagadka! 
Z nagrodą:)
Poniżej znajduje się zdjęcie z przepisu na naturalny kosmetyk, który planuję opublikować we wtorek lub środę (3-4.09.2013). Jak myślicie co to będzie? Hmm? Nic nie podpowiadam!
Osoba, która zgadnie i wpisze jako pierwsza poprawną odpowiedź w komentarzu pod tym postem, otrzyma poniższy niepowtarzalny, niesamowity, autorski mój kubek z limitowanej jedno-sztukowej kolekcji Lili kubków!
Jeśli nikt nie odgadnie, będzie się liczyła pierwsza z odpowiedzi, która była najbliżej rozwiązania. A jeśli nikt nawet blisko nie podejdzie, to sama wybiorę najciekawszą odpowiedź 🙂
Wyniki opublikuję wraz z przepisem!
Kubeczek wysyłam jedynie na terenie Polski, a na adres będe czekała 10 dni od ogłoszenia wyników.
Macie już pomysły?

Lili Misz-Masz no2

Kochani, zebrało się kilka rzeczy o których chciałabym Wam donieść luz z którymi chciałabym się z Wami podzielić. A zaczniemy od ogłoszenia osoby, która przygarnie cudownie pachnący olejek Arabska Noc…

W losowaniu szczęście tym razem miała…

manita manitowisko

Poproszę o dane do wysyłki na lilinatura@lilinatura.pl. I polecam wykonanie olejku w domu – przepis oczywiście TUTAJ!
Ach… i jeszcze jedno…

A dalej w misz-maszu…
1. Staję się orędowniczką i rozgłaszam wszem i wobec, że cały czas jestem pod wrażeniem dwóch rzeczy… hummusu od Amamamusi, który został zbyt szybko pożarty… wraz ze wspaniałym oryginalnym chlebkiem naan mojego męża (o którym więcej nieco później)…
2. …oraz porcelany od Kalvy! Tym z Was, którzy jeszcze nie widzieli na FB, prezentuję powyżej mój nowy wspaniały kubeczek! Bo wierzę, że w ładnym kubku kawa smakuje lepiej! I że tak rozpoczęty dzień faktycznie może być dobry!
3. Moja nowa miłość… serio… Od Avonu 🙂 Woda toaletowa Be Romantic! Brzmi słodko, co? Kosztuje to to 20zł i pachnie cudownie! Nie mogę się nawąchać. Taki zapach ma lato…
4. Do polecenia! OMIA Olejek do włosów z Arganem. Jak Wam się podoba olejowanie włosów? Ja się dopiero przekonuję 🙂
5. Pamiętacie Kochani o polecaniu?? Jeśli nie, to zerknijcie na pasek boczny. Znajdziecie tam specjalny formularz do wpisywania adresów inspirujących miejsc w sieci. Postaram się wykorzystywać te informacje w moich postach na blogu i na facebooku!
6. Czytaliście już Kukbuk? Świetny magazyn na lato, na plażę i na popołudnie w ogrodzie. Mnóstwo jedzenia, ciekawe historie i świetne zdjęcia. Duuużo stron. Ciekawych stron, więc warto!
7. We wrześniu w Krakowie odbędą się dwa ciekawe wydarzenia określane jako… BAM! Coś dla blogujących wszystkich i dla blogujących mam. W planie szkolenia i networking. Już nie mogę się doczekać i mam nadzieję, że poznam tam wiele z Was! Szczegóły TUTAJ!
Na koniec przesyłam Wam piosenkę, którą przesłuchałam dzisiaj kilkanaście razy! Całkowicie optymistyczną i wakacyjną! Może słyszeliście już Nieodkryty Ląd Marty Podulki????

Lili Misz-Masz

Lili Misz-Masz czyli co nowego mnie cieszy i umila mi życie 🙂

Fejsbukowi fani już powyższe zdjęcia widzieli, są to bowiem moje dwa największe ostatnie umilacze! 
1. Zaczynam dla siebie nowa erę! Postanowiłam się porządnie dokształcić w grafice, a pomóc ma mi w tym na początek mój śliczny nowy tablet graficzny Wacom Bamboo Pen&Touch. Ostatecznie skusiły mnie posty Aliny z DesignYourLife, która dzięki temu cudowi dodaje odręczne podpisy do zdjęć na blogu. Ja swoją przygodę dopiero rozpoczynam i widzę już, że długa droga przede mną. I strasznie się cieszę!
2. Drugie cuuuudo – taka wspaniała bomboniera z dwoma poziomami najlepszych czekoladek świata przyszła dzisiaj do mnie od Karmello! W podziękowaniu za to, że kiedyś, dawno już, poleciłam ich wyroby. To jest właśnie porządny marketing! Bardzo dziękuję i bardzo polecam. A do czekoladek dobraliśmy się już baaardzo skutecznie 🙂
Narzędzia tortur?
3. Zalotka to jedna z tych rzeczy, które jak już sobie człowiek sprawi to się zastanawia, jak wcześniej bez nich żył. Doprawdy nie mam pojęcia, czemu nie kupiłam jej już dawno! Rzęsy nią potraktowane wyglądają o niebo lepiej, promienniej i zalotniej. Świetna jest też na co dzień, jeśli nie lubicie po domu chodzić z tuszem na rzęsach. Uwielbiam!
4. A tego można się wręcz przestraszyć! Jest to wałek kosmetyczny do twarzy dr N.Lyapko. Przyznam, że pierwszy raz miałam tak dużo obiekcji przed rozpoczęciem współpracy i zastanawiałam się mocno czy w to wchodzić czy nie. Postanowiłam więc najpierw porządnie się wałkowi przyjrzeć, popróbować, testować i dopiero wtedy cośkolwiek powiedzieć. I tak sobie już od dłuższego czasu używam i już wiem, że chętnie w następnych postach więcej zdradzę 🙂
5. Czy skusiliście się już na któryś z kosmetyków, które wygrały w I Wiosennym Lili Plebiscycie? Ja przy okazji ostatnich Rossmannowych zakupów zaopatrzyłam się w końcu na osławioną odżywkę Alterry z granatem i aloesem. I wiecie co? Już rozumiem czemu wygrała 🙂
6. A na koniec… sezon na najlepsze owoce świata uważam za rozpoczęty!!! Siedzę sobie właśnie i zajadam moje ulubione czereśnie i cieszę się, że mamy czerwiec!
Facebook