Ogród w mydle zaklęty!

Mydlanej zabawy ciąg dalszy! Zrobimy dzisiaj coś równie magicznego, jak prostego! Ogród w mydle zaklęty! A i nie tylko ogród, bo nieco lasu się tu znajdzie. Paproć bowiem jest wdzięcznym tematem. Ma tak piękny kształt, że każdemu mydełku doda niesamowitej tajemniczej aury.
Dzisiejszy pomysł może mieć tak różne oblicza, że i standardowego przepisu nie będzie. Ot, zdajcie się na własne wyczucie i pomysłowość! Odwiedźcie własne zagajniki, łąki i pola. Sama szykuję się już na dzikie kwiaty. Jeszcze chabry widziałam. Do tego rumianki. Paproć oczywiście pozostanie.
Kwiaty i listki zbieramy i suszymy spłaszczone w ciężkiej książce przez tydzień. Im większa różnorodność tym zapewne piękniej wyjdzie nasze mydło!
A teraz? Sięgamy po glicerynową bazę przeźroczystą (moje z EcoFlores) i ulubiony olejek eteryczny lub zapachowy. Wybrałam angielską różę – olejek zapachowy kosmetyczny (z Zielony Klub). Uwielbiam go (choć przyznam, że nie wszystkim odpowiada)! Doskonale wpasuje się w angielski klimat mydeł.
Wybierzcie takie foremki, jakie Wam najbardziej pasują. Sama użyłam… formy do tarty! Dzięki temu powstało duże, ogrodowe mydło, niczym naturalny obraz. Sprawdzą się tu także opakowania po serkach czy mleku w kartonie (dobrze oczyszczone i wysuszone).
Ilość bazy dostosujcie do foremki. Ilość olejku zapachowego do własnych preferencji. Ja do mojej tarty o grubości ok. 1,5 cm, zużyłam pół buteleczki olejku.
bazę kroimy na mniejszą kostkę i roztapiamy w mikrofali lub w kąpieli wodnej, co chwilę mieszając i nie doprowadzając do wrzenia. Roztopioną szybko wyciągamy, dolewamy zapach, mieszamy i przelewamy do foremek. Ważne, aby działać naprawdę sprawnie, bo mydełko szybko zastyga. 
Teraz zaczynacie Waszą sztukę! W szybkim tempie układacie suszone kwiaty i liście na powierzchni mydła. Lekko się w nim zatopią. Jeśli będą wystawały, możecie zalać je kolejną partią roztopionego mydła (ponownie podgrzać odłożoną wcześniej porcję). Wydaje mi się jednak, że lepszy efekt uzyskuje się bez ponownego zalewania (taka nauczka na przyszłość). Ucząc się na swoich błędach wiem też, że dobrze jest mieć pod ręką spray z alkoholem, który zapobiega powstawaniu bąbelków na powierzchni mydełka. Wystarczy je po prostu lekko spryskać.
Mydło odstawiamy na pół godziny w chłodne miejsce. Po tym czasie wyjmujemy z foremki (jeżeli jest to szklana forma na tartę, trzeba je podważyć z kilku stron cienkim nożykiem) i kroimy na mniejsze części. 
Mydło w użyciu jest całkowicie przeźroczyste – zdjęcia robiłam w deszczowy dzień i zaszło lekka mgłą wilgoci. Magia!
  • http://www.blogger.com/profile/05124348121339948132 usmiechnieteoczy

    coś cudownego!

  • http://www.blogger.com/profile/10179891042572328746 Naturally in love – z miłości do natury

    Pięknie wyszły te mydełka. 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/18096986102104031749 Kosmetyki Panny Joanny

    śliczne

  • http://www.blogger.com/profile/03612746357766270434 AniBarPioMar

    wooow 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/10460369076585834406 Marta Domwkratke

    fantastyczne!!! W życiu czegoś takiego nie robiłam, ale teraz mam wielką ochotę! suuuper!!

  • http://www.blogger.com/profile/06668791462297552911 ekocentryczka

    Piękne!

  • http://www.blogger.com/profile/11117373263080933331 Magdalena N.

    Wygląda niesamowicie 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/04454898864015528927 Miss Anik

    Przecudowne! 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/03779249412286975222 TheDeliratio

    rewelacja!

  • http://www.blogger.com/profile/02846037749129744629 Kosmetykitomagia Beata

    cudowności:)

  • http://www.dorotapisze.pl DOROTA DZIUBDZIELA

    super pomysł, wykorzystam go do produkcji swojego mydełka 🙂

  • Marta Woźniak

    Witam mydła śliczns mnie niestety po czasie podobne ściemniały. Coś źle zrobiłam ale nie wiem co.

Facebook