KategorieSztuka

Zauroczona: Inès Longevial

Znowu totalnie się zauroczyłam!

Tym razem w pięknych obrazach młodziutkiej paryskiej artystki Inès Longevial! Ma 26 lat, ale maluje i rysuje odkąd pamięta. W jej twórczości mocno odczuwalne są hiszpańskie wpływy – jej mistrzami i wzorami są Pablo Picasso i Pedro Almodovar. Inès w swojej pracy skupia się na połączeniu motywów roślinnych i anatomicznych, wypełnionych mocnymi barwami, które to właśnie tak mnie urzekły.

Każdy z jej obrazów z chęcią powiesiłabym w domu. Ogromnie podobają mi się te intensywne, ale całkowicie spójne pomimo swej różnorodności, połączenia kolorów. To one tworzą tę niezwykłą atmosferę, to one sprawiają, że w każde dzieło można się wpatrywać i wpatrywać. To one zmieniają niby oczywisty obiekt w coś mocno nieoczywistego. Piękne!

Polecam stronę Inès Longevial i sklep Inès.

 

Zauroczona: Leah Bartholomew

Zdradzę Wam po cichutku, że kupujemy mieszkanie! Emocji z tym związanych mam doprawdy sporo, wszystko opiszę zapewne jakoś niedługo. Mieszkano będzie gotowe jakoś na początku roku, mam więc trochę czasu, aby pozbierać inspiracje dotyczące jego wyposażenia. Przy okazji przeszukiwania internetu napotykam, jak zawsze, na małe cudeńka, które mnie zachwycają. I tak właśnie, poszukując zdjęć ciekawych sypialni, znalazłam niezwykłą artystkę.

Leah Bartholomew pochodzi z Australii, z pięknego miasta Coolangatta (zwiedziłam je już na Googlach :D). Tam właśnie powstają jej przepiękne kolaże, pełne ciepłych i zaskakujących połączeń barw. Każdy z nich zawiesiłabym w swojej sypialni! Na swojej stronie pisze, że kolaże reprezentują jej otoczenie i aktualny nastrój, pogodę, ciepło kamieni na plaży czy elektryzującą jaskrawość błękitnego morza.

Jej prace są jednocześnie proste i fascynująco skomplikowane. Kolory hipnotyzują i wypełniają ciepłą energią. Jestem pod ich ogromnym wrażeniem.

Podoba mi się też sposób prezentacji kolaży – pasują idealnie do każdej aranżacji, do każdej z sypialni na zdjęciach. W każdej też mogłabym zamieszkać!

Polecam stronę artystki – Leah Bartholomew

 

Sztuka basenu

Jest coś szalenie fascynującego w zdjęciach, które Wam na dzisiaj znalazłam. To niesamowite połączenie barw, które zamienia zwykłe z pozoru baseny z czystą sztukę. Połączenie bajecznych odcieni błękitu i morskiej zieleni z bielą kamienia, prostotą drewna i geometrycznymi liniami daje wrażenie harmonii i ciepła. I niesie ukojenie. Takie dobre, letnie ukojenie.

Zakochałam się w tych zdjęciach bez pamięci!

 

Zdjęcia / od góry

1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6 / 7 / 8

Zauroczona: Raphaëlle Martin / Canicule

Powiem Wam, że ogromnie marzy mi się w naszym przyszłym mieszkaniu (tak! W końcu planujemy zakup!), obraz lub zdjęcie, dosyć sporych rozmiarów, przedstawiające te hipnotyzujące odcienie letniego morza. Już Wam nawet podsyłałam coś niecoś w tym stylu – przepiękne zdjęcia Maxa Wangera. Tym razem zauroczyły mnie całkowicie dzieła innego utalentowanego artysty – Raphaëlle Martina!

Stworzył on piękną serię Canicule, z której wakacyjny żar aż się wylewa. Uwielbiam kolory każdego z obrazów, ich letnią energię! Choć lepiej powiedzieć, ten bijący brak energii, ten lejący się upał, tę potrzebę zanurzenia się w chłodnej wodzie. Niesamowite – są to tak proste kadry, a tak bardzo sugestywne!

Sam autor pisze:

„Lato 2013 było okrutnie gorące. Całkowicie brakowało powietrza i za każdym razem, kiedy wychodziłem na zewnątrz, czułem się jakbym wstępował do sauny (większość ludzi lubi odwiedzać sany, ja nie!).

Spędziłam prawie cały tydzień zamknięty w moim pokoju, popijając wodę i zastanawiając się, czy te upały nie do zniesienia kiedyś się skończą. Po kilku dniach zacząłem marzyć o turkusowym morzu i stworzyłem tę serię, razem z kilkoma innymi.

Przetrwałem lato. Zaczęła się zima i mrozy, a ja modliłem się tylko o szybki powrót lata.”

Cóż więcej dodać… Podziwiajcie i zachwycajcie się!

Polecam stronę Raphaëlle Martin / a wydruki prac dostępne są na Society6

 

 

 

Facebook