KategoriePrzepisy na kosmetyki

Awokado-szał czyli guacamole na buzię!

Lubicie guacamole? Ja czasem się skuszę. Tym razem jednak sięgamy po awokado nieco inaczej. Jak to w Lili – kosmetycznie! Tym razem bowiem ogłaszamy awokado-szał – zakochujemy się w oleju, a specjalne guacamole kładziemy na buzię!
Awokado nie jest jeszcze u nas bardzo popularne. A szkoda, bo to wartościowy i smaczny owoc. Zazwyczaj służy, jako atrakcja imprez czy przyjęć. Mało kto jednak wie, że z jego charakterystycznego miąższu wyciska się drogocenny olejek.
Jest to jeden z bardziej specyficznych olejów stosowanych w kosmetyce. Gęsty, bardzo tłusty, o ciemnym zabarwieniu i niezwykłym, mocnym i intensywnym orzechowym zapachu. Poleca się go w pielęgnacji cery dojrzałej i przesuszonej, ale tak naprawdę doskonale sprawdza się w przypadku większości rodzajów skóry. Ważne, aby stosować go regularnie, z umiarem i najlepiej na noc. Zamiast kremu lub jako serum.
Całkowicie wystarcza jako kosmetyk samodzielny. Wysycony jest witaminami (czasami nazywa się go olejem 7 witamin), minerałami i kwasami tłuszczowymi, które utrzymują odpowiedni poziom nawilżenia skóry, regulują gospodarkę wodno-lipidową i głęboko odżywiają. Olej pomaga skórze się regenerować, łagodzi podrażnienia i drobne wypryski. Jest to ponoc spora zasługa chlorofilu.
Olej zawiera przeciwutleniacze, które zwalczają oznaki starzenia się skóry. Skwalen działa przeciwzapalnie i przeciwgrzybicznie. Olejek szybko się wchłania, jest bezpieczny i wykazuje właściwości antyalergiczne. Wygładza, zmiękcza i dodaje skórze blasku. Często polecany jest w pielęgnacji włosów – zapobiega ich wypadaniu, odżywia cebulki, nabłyszcza i zamyka pory włosa. Samo dobro!
Dzisiaj to dobro wykorzystamy ze zdwojona mocą! Stworzymy sobie własną bombę awokado! Witaminowe, zielone guacamole, które nałożymy na twarz lub ciało (jak kto woli), jako maskę. Mocno regenerującą, intensywnie nawilżającą i odżywczą. 
Do jej wyczarowania potrzeba nam tylko… awokado! W wersji żywej i olejowej!
Przygotujcie:
  • pół dojrzałego awokado
  • 3-4 łyżki oleju awokado
Awokado obierzcie i pokrójcie w grubsza kostkę. Przełóżcie do miseczki, wlejcie olej i całość rozdrobnijcie w widelcem na miazgę. Gotowe! Takie guacamole nakładamy na oczyszczoną twarz na 15 minut lub masujemy nim delikatnie całe ciało pod prysznicem. Na koniec całość zmywamy ciepłą wodą. 
Olej awokado z e-Fiore.

Czekoladowo-pomarańczowe SPA domowe

Czasem trzeba sobie dogodzić. Zatrzymać się, pomyśleć i oddać chwili słodkiej rozkoszy. Najlepiej czekoladowo-pomarańczowej! Najlepiej, żeby ktoś nam w tym pomógł lub, abyśmy to my sprawili komuś przyjemność!
Przyznam, że do dzisiejszego postu zainspirowała mnie czekolada, którą niedawno podesłała mi szefowa. Ciemna, gęsta, z dużą ilością kakao i kawałkami pomarańczy. Przypomniałam sobie przy tej okazji też o czekoladach, którymi zajadałyśmy się niegdyś pracując w Irlandii. Miały kształt i smak pomarańczy. Były po prostu kulami i smakowały niebiańsko. Trzeba przyznać, że takie właśnie połączenie ma w sobie coś ujmującego. Podwójna dawka endorfin gwarantowana. Pomarańcza jest przecież silnym antydepresantem, a czekolada od dawna znana jest jako lekarstwo na smutek i stres.
Dzisiaj więc zaserwujemy sobie czekoladę i pomarańczę na ciało w zabiegu rodem z najlepszego SPA! Ja swoją czekoladkę przygotowałam w formie świecy do masażu, ale spokojnie możecie ją roztopić w kąpieli wodnej lub mikrofali tuż przed wykorzystaniem. Jako, że nie dysponujemy specjalnymi pokojami w luksusowym hotelu, czekoladowy okład zróbcie sobie lub bliskiej osobie w wannie. Ważne, aby w łazience było ciepło i nastrojowo. Żeby roztopiona czekolada nie była za gorąca. I żeby dokładnie masować nią ciało, dając mu odetchnąć i serwując swoisty kojący plaster. Mieszanina maseł i olejów sprawi, że pozostanie ono nawilżone, wygładzone i odżywione. A kuszący aromat czekolady i pomarańczy wpłynie pozytywnie na zmysły, zrelaksuje i odpręży. Tego nam właśnie trzeba!
Dodam jeszcze tylko, że kropeczki na mojej cudownej filiżance wyszperanej na starociach zrobiłam lakierem do paznokci. Świetna zabawa! 
Do wykonania czekoladki do domowego SPA przygotujcie:
  • 8 kawałeczków ciemnej czekolady dobrej jakości
  • 2 łyżki masła kakaowego w pastylkach
  • 1 łyżkę masła shea rafinowanego
  • 1 łyżkę oleju makadamia
  •  20 kropelek olejku eterycznego pomarańczowego
Masła i czekoladę roztopcie w jednej miseczce w kąpieli wodnej lub mikrofali. Dolejcie do nich olej i dokładnie wymieszajcie. Na koniec, kiedy temperatura mieszaniny już nieco opadnie, dodajcie olejek eteryczny i ponownie całość wymieszajcie. Gotowe przelejcie do filiżanki lub miseczki lub wykorzystajcie od razu. Jeśli przygotowaliście kosmetyk wcześniej i już zdążył zastygnąć, wystarczy go lekko podgrzać ponownie. Jeśli wolicie formę świecy, umieśćcie po środku filiżanki knot, przytrzymajcie go po środku za pomocą dwóch poziomo położonych na brzegach filiżanki patyczków do szaszłyków. Do środka wlejcie czekoladę i pozostawcie w chłodnym miejscu do zastygnięcia. Ważne, aby przed wylaniem jej na ciało, zgasić płomień!
Czekoladką z masłami masujcie i gładźcie całe ciało w wannie. Pozwólcie mu się odprężyć. Na koniec zmyjcie pozostałości pod ciepłym prysznicem. Uwaga – wanna może być śliska, a czekolada może pobrudzić łazienkę. Ale co tam – warto!
Czekoladka Montignac – Blisko Natury / masła i oleje – Blisko Natury/ knot – Zielony Klub/  filiżanka – starocie / olejek pomarańczowy – Zielony Klub / bransoletka – wkrótce w Lili in the Garden

Facebook