KategorieMisz Masz

Po-Weekendowe Cuda no92

Choć sama urządziłabym dom nieco bardziej klasycznie, uwielbiam podglądać wnętrza tworzone przez artystów. To podoba mi się bardzo! Te kolory, ta energia, bijąca zewsząd radość życia! I sukienka właścicielki! I huśtawka w domu! Jest to dom australijskiej artystki Kirry Jamison via Casa Atelier (1).

Genialny pomysł na mały domowy ogródek – słoiki! Na sukulenty idealne! Z Free Series (2).

Jakie to słodkie, urocze i zabawne! Biżuteria ze stworkami dla małych i dużych. MinPinShop (3).

Lubię motyw brzozy. Nie mogłam więc nie zwrócić uwagi na brzozowe kubeczki! Autorstwa koreańskiego artysty Heesoo Lee via Design Father (4).
Chcę takę lampę! Chce mieć całą drogę mleczną na suficie wieczorem! Genialny pomysł, a taki prosty w zasadzie! Kolekcja dla Anagraphic , autorstwa Anny Farkas i Miklósa Batisz (5).
Cudowne, genialne, boskie poduchy! Poproszę wszystkie! Z Plantillo (6).
Fajny pomysł na obrazki – zwierzęta z dziwnym wnętrzem 🙂  Biała Kura (7).
Cudowny i prosty pomysł na urocze zakładki do książek. Do zrobienia! Z Vanilla Craft Blog (8) / autorstwa A Little Birdy Blog.
Na właśnie takich talerzykach chciałabym trzymać pierścionki! Dekory Nati (9).
Na koniec kilka nowości z Lili in the Garden (lubicie już na Facebooku? Nie? To wpadajcie TUTAJ!). Już wkrótce kolejna masa nowości!

Po-Weekendowe Cuda no91

Bo kto powiedział, że Po-Weekendowe Cuda muszą być w poniedziałek! Wtorek jest równie dobry! Choć… w sumie właśnie nastała nam środa… 😀 Zapraszam – dzisiaj kilka cudownych drobiazgów!

Już pisałam kiedyś, ale powtórzę – uwielbiam wszelkiej maści talerzyki, a już najbardziej talerzyki ze zwierzakami. Te tutaj idealnie wpasowują się w moje talerzowe uwielbienie! Powiesiłabym na ścianie! Autorstwa Yvonne Ellen (1).
Niesamowite… Zobaczcie koniecznie zdjęcia z lotu ptaka włoskiego wybrzeża okolic Rimini. Wygląda to zupełnie nierealnie i niezwykle plastycznie. Oj… długa droga do morza dla tych nieszczęśników, którzy mają swoją kolorową parasolkę na samym końcu 🙂 Autor Bernhard Lang, via Design Father (2).
Do zakochania! Ręcznie malowane poduszki ze śpiącymi zwierzętami! MosMea (3).
Przyznam bez bicia, że o Południowej Afryce myślę bardzo stereotypowo. A to złe myślenie jest! Pozwalają mi je zmienić m.in. takie odkrycia! Jak tam PIĘKNIE! Jaka cudowna chatka na końcu świata! Zobaczcie więcej na Miss Moss (4).
Już kiedyś pokazywałam Wam wspaniałe malunki River Luna (5). Odkryłam je ostatnio na nowo i na nowo się zauroczyłam! Uwielbiam te patyki!
Kolejny lis dzisiaj! Tym razem jako naklejka z Dekornika (6)!
Jakie to genialne i jakie proste! Zobaczcie koniecznie pomysły na aromatyzowaną (i piękną) wodę z  Artful Desperado (7) (dla LUVO’s Fresh Blog).
Widzieliście już wałki z mood for wood (8)? Ten gwiazdkowy jest magiczny! I na co dzień i na święta!
Bo polska tradycja może zachwycić i na Zachodzie! Trzeba kiedyś zrobić podobne pajączki! Ten z Honestly WTF (9) bardzo mi się podoba!

Portfolio: Blisko Natury

Nie służy mi odpoczynek od bloga. Ze zdwojoną częstotliwością przychodziły mi ostatnio do głowy pomysły na posty. Na co się nie natknęłam, aż prosiło się o pokazanie. A tu trzeba było za inne rzeczy się brać… Cóż, wracam. Taki to rodzaj uzależnienia pozytywnego!
Dosyć dużo ostatnio działam graficznie. Kilka naprawdę fajnych projektów się tworzy lub się szykuje. Postanowiłam więc, że od czasu do czasu pokażę Wam coś niecoś. Niechaj będzie to rodzaj mojego małego portfolio!
Znacie sklep Blisko Natury? Pewnie wiecie już, że dla niego pracuję. Pokusiliśmy się ostatnio na zmianę szaty graficznej. W całości, łącznie z logotypem (może pamiętacie poprzedni?). Postawiłam na styl, który w duchu nazwałam american vintage, a który świetnie mi pasuje i do oferty i do właścicieli! Pozostało jeszcze kilka technicznych kwestii, ale całość już dosyć wyraźnie się prezentuje.
Cały przyszły tydzień planujemy świętować zmianę promocjami i konkursem – zapraszam więc do zaglądania!
A poniżej efekty!

Mały misz masz in blue & pink

Kilka rzeczy do polubienia, które ostatnio siedzą mi w głowie! W lekkim niebiesko-różowym klimacie!
1. Kule honeycomb – cudowne na każde przyjęcie! Dla małych i dużych! Albo po prostu do powieszenia w pokoju dziecka czy na werandzie. Cudne! ScandiShop.pl, cena: 65zł/komplet
2. Kusi mnie… mocno kusi… bo same dobroci do tej pory słyszałam…. rokitnikowa seria do włosów Natura Siberica – jak na razie zachwyca opakowaniami. Rokitnika bardzo cenię od dawna. Cóż… pewnie się skuszę! Blisko Natury, ceny: 20-30zł
3. Uwielbiam w zasadzie wszystkie kamienie w Lili in the Garden, ale te surowe mają w sobie jakąś specjalną moc. I każdy jest tak inny! Lili in the Garden, cena: 79zł
4. So sweet! Jeśli szukacie pomysłu na imprezowe dekoracje, wpadnijcie do Wiewiórka i Spółka. A tam między innymi takie urocze piki do babeczek. Wiewiórka i Spółka, cena: 20zł
5. Zakochałam się w tym mini-taborecikach. Bardzo podoba mi się pomysł na ich pomalowanie. Zobaczcie koniecznie! Kakazu, cena: 230zł

Kiedy kominek przestaje wystarczać

Aromaterapię lubię od dawna. Towarzyszy mi z większym lub mniejszych natężeniem od dobrych kilku lat. Zabawa zapachami i ich oddziaływaniem na organizm to wspaniała sprawa i wszystkim zawsze polecam choć krótkie wgłębienie się w temat.
Od kilku tygodni moja chęć do wąchania wzmogła się pod wpływem wspaniałości od Hani z Green Dragonfly. Wyciągnęłam cały mój arsenał olejków eterycznych i zapachowych i… bawię się! Być może spowodowane jest to tez pójściem Róży do przedszkola i koniecznością mocniejszego zadbania o jej odporność. I znowu lawenda i eukaliptus stały się naszym codziennym orężem.
Najbardziej standardowym sposobem na olejki są kominki zapachowe. Przychodzi jednak w końcu taki moment, że tradycyjny zestaw kominek+olejek przestaje wystarczać. Chciałoby się jeszcze nieco rozpieścić pozostałe zmysły, nacieszyć oczy i własną próżność. Poszukajmy więc dzisiaj piękniejszych i ciekawszych sposobów na aromaterapię!
Zaczynamy od aromaterapii prosto z roślin!
Bardziej uroczych woreczków z lawendą jeszcze nie widziałam! Na zdjęciu znajdziecie jeden z nich, prosto z Prowansji, od Le Chatelard 1802. Przywędrował do mnie wczoraj w potrójnym opakowaniu z Blisko Natury (tam tezżsą równie fajne dyfuzory z patyczkami). Róża zagarnęła jeden do łóżeczka, drugi leży już pod moją poduszką, a trzeci, ten właśnie ze zdjęcia, stoi przy komputerze. Sięgam sobie po niego co chwilę i wdycham…
O pachnidełkach było już ostatnio kilka razy! I te z Green Dragonfy (na zdjęciu z lawendą) i moje ostatnie wytworki całkowicie skradły mi serce! I ciągle chcę więcej! Po przepis na moje wiszące wpadajcie do wczorajszego posta. Koniecznie!
Równie mocno jak pachnidełka, zauroczyły mnie świece Green Dragonfly. Ale nie tylko one, bo w zasadzie na każdych targach z produktami hand made ostatnimi czasy pojawiają się świece sojowe. Zobaczcie chociażby świece BLIK, MySense Soy Candles, Candelove, czy Workshop of Nature.

Popularne stają się woski zapachowe do kominków. O Yankee Candle z pewnością większość z Was słyszała. Polecam także wytwory dziewczyn – blogerek z Craft n’Beuty lub kolorowe cuda z Bomb Cosmetics.
Nie mogę nie wspomnieć o moim UFO! Pamiętacie je? Jak nie, to wpadajcie do TEGO posta.
Znacie jeszcze jakieś fajne i ładne sposoby na zapachy w domu?

Po-Weekendowe Cuda no90

Miniaturowe figurki, takie małe, niepozorne, a mogą stanowić jedyną dekorację! I tak będą przyciągać uwagę! Cudne są! Autorstwa Demiurgus Dreams (1).
W podobnym klimacie – wspaniałe chusty, które dodają skrzydeł! Koniecznie zobaczcie pozostałe. Autor- Shovava, via Demilked (2).
Przecudowne tapety na koniec lata zrobiła Cocorrina dla Of Trees & Hues (3)! W trzech wersjach. Ta powyższa to moja ulubiona, która zdobi już mój komputer. Cóż… dopada mnie już sentyment za latem.. I wtedy pomaga mi to: „Nie płacz, bo się skończyło. Uśmiechaj się, bo się wydarzyło!”.
Na ostatnie letnie imprezy – kwieciste drinki! Zrobią wrażenie! Z Design Love Fest (4).
Uwielbiam takie wieszadełka na kwiatki. Do zrobienia z Nalle’s House (5)! Koniecznie, kiedyś, jakoś. (Tymczasem pochwalę się, że ostatnio za całe 4zł kupiłam sobie moje pierwsze, białe, sznurkowe wieszadełko! Teraz tylko mi hak potrzebny…).
Ależ spodobały mi się te ciuszki! I do tego wyglądają na bardzo wygodne. Od IN.NA (6).
A teraz coś na ścianę! Z okazji braku morza tego lata odczuwam okrutną potrzebę wgapiania się w plażowe widoczki. Taki nadaje się idealnie! Od Minagraphy (7).

Choć… Jednak zwierzaczki biją wszystko!! Z KOKObyHOKO (8). Boskie!

Na koniec, zamiast sklepowych niusów, ważna wiadomość! 🙂

Jeśli prowadzisz sklep z rzeczami pięknymi,
niebanalnymi i oryginalnymi, zaproś biżuterię Lili in the Garden do
siebie! Zapytaj o ofertę hurtową na kolekcję Stone! —–>
lili@liligarden.pl

Polub Lili na Facebooku —-> TUTAJ
Polub też Lili in the Gadren —-> TUTAJ

Uśmiechnij się! 

Facebook