KategorieInspiracje

10 pomysłów na prezent dla Mamy

Zbliża się wielkimi krokami! Dzień Mamy! Macie już pomysły na prezent? Jeśli nie, to już ostatni dzwonek. Przynajmniej w przypadku zamówień w sklepach internetowych, kiedy to nie jesteśmy nigdy pewni, jak długo przesyłka będzie szła. Żeby Wam nieco pomóc, przygotowałam kilka pomysłów i inspiracji. Mam nadzieję, że się spodobają!
Tymi woskami i świecami będę się zawsze zachwycać! Green Dragonfly w swym najpiękniejszym wydaniu, z zapachem romansu. Green Dragonfly, cena zestawu: 37zł

 Mama zawsze wie najlepiej 🙂 A kubeczki przy okazji śliczne! Spod Lady, cena: 20zł

 Naturalne unikatowe kamienie z pozłacanymi i posrebrzanymi brzegami – prezent idealny 🙂 Zapraszam do Lili in the Garden, ceny różnorakie 🙂

Widzę w tej szkatule piękne roślinki i kamienie. I może nieco biżuterii czy świecę. Albo niech stoi pusta, bo jest wystarczająco piękna! Z potrzeby piękna, cena: 89zł

 Żeby śnić tylko piękne sny! Łapacz snów w wersji romantycznej! Moi Mili, cena: 85zł

Mój ulubiony serial Downot Abbey. Z pewnością wciągnie każda mamę i córkę! Anglia między wojnami, wielki dwór i jego mieszkańcy. Czego chcieć więcej? Na DVD z Empiku, Sezon I, cena: 82zł
Już pisałam, ale przypomnę – w Blisko Natury znajdziecie zestawy do przygotowania kosmetyków według m.in. moich przepisów. bardzo polecam! Blisko Natury, ceny różnorakie.

Jedne z moich ulubionych – ziołowo-kosmetyczne poradniki wydawnictwa Publicat. Ogromna dawka wiedzy i inspiracji w bardzo przyjemnej dla oka formie. Matras, cena: 33,68 i 18,68zł.

Nie ukrywam, że Sylveco lubię i bardzo podoba mi się pomysł indywidualnego doboru kosmetyków do zestawów prezentowych! Sylveco, 4 kosmetyki w cenie 40zł.

Na koniec przepiękny obraz na płótnie! Widzę go tez u siebie na ścianie 🙂 VAKU DSGN, cena: 149zł

A jakie są Wasze pomysły? Robicie prezenty sami czy macie już coś upatrzonego w sklepach?
🙂

Po-Weekendowe Cuda no78

Miałam ostatnio niezłego pecha… Choć w sumie razem z mężem go mieliśmy (na przykład pisząc tego posta zepsuła mi się klawiatura i teraz piszę z dwóch prowizorycznych na raz).  Rozpisywać się tu jednak nie będę, bo szkoda czasu na narzekanie. Wspomnę tylko o jednym z pechowych wybryków. W sobotę uczestniczyliśmy jako Lili in the Garden w Targach Rzeczy Fajnych w Krakowie i przez większość czasu lał rzęsisty deszcz. No, ulewa… Mieliśmy wprawdzie namiot, ale wilgoć i tak docierała wszędzie. Cóż… pech to pech… Ale w tym pechu poznaliśmy kilka świetnych osób i ich pomysły. Chciałabym bardzo polecić Wam więc dwie młode marki. Pierwsza to Mrs. Bow, która dla Collective Made tworzy takie wspaniałe kokardy do włosów (1). Druga – JUCHA – to niesamowite torebki z plastiku w geometrycznych formach (2). Obie bardzo polecam!
Tak jakoś natknęłam się niedawno na lampy zapachowe (3) i przepadłam! Wyglądają cudnie. Ciekawe tylko, jak pachną!
Wierzcie lub nie, ale ten ametyst to tak naprawdę… mydło (4)! Genialne! I doskonale się wpisuje w moje ostatnie uwielbienie dla kamieni półszlachetnych!
I jeszcze trochę kamienia! Tym razem w niesamowitych świecznikach (5)!
Zabawne rozwiązanie odwiecznego problemu – stojak-wypełniacz na kozaki z uszami (6). Dla mnie idealny!
Podoba mi się traperski pomysł na manufakturę Runo (7). W amerykańskim stylu, ale z polskim duchem.
Do wydrukowania i wykorzystania podczas wszystkich letnich imprez. Dla małych i dużych. Arbuzowe rożki do lodów! Praktyczne i urocze. Z Design Eat Repeat (8).
Przyciągają mnie geometryczne bryły. I to nawet bardzo. I bardzo spodobał mi się ten sposób na ich ekspozycję – jako piaskowe diamenty z Estudimoline (9).
To dopiero oryginalna biżuteria – flakoniki jako zawieszki. Na ulubione perfumy. Żeby zawsze były blisko. Autorstwa piadesign (10).
Na koniec kilka nowości z Lili in the Garden (11) , które miały się pojawić już dzisiaj, ale problemy z komputerem mi to skutecznie uniemożliwiły…. Pech…
Facebook