KategorieDesign

Zauroczona: Anna Kara

Od zawsze mieszkam w Krakowie. Od lat przechodziłam obok salonu sukien ślubnych Anny Kary, zawsze podziwiałam, zawsze też zastanawiałam się, czemu salon nie przeniesie się w nasze krakowskie ślubne zagłębie – w okolice ulicy Piłsudskiego. A tu proszę – Facebook jakimś swoim dziwnym algorytmem postanowił mnie poinformować o przenosinach i otwarciu nowego miejsca – autorskiej galerii na Piłsudskiego właśnie. I może nie zwróciłabym na to większej uwagi, gdyby do postu nie były dołączone piękne zdjęcia wnętrza salonu. Zachwyciłam się, jak to ja, totalnie!

Jest tam bowiem zwyczajnie pięknie. Jest jasno, jest przytulnie, jest pomysł. Mamy tak modne skandynawskie elementy, mamy i południową oliwkę, mamy także równie modny motyw egzotyczny w postaci świetnie wkomponowanej tapety. No i oczywiście mamy ogromne lustro w wielką drewnianą ramą i miejscem do podziwiania. A wszystko pasuje do siebie idealnie.

Gdybym miała wybierać się z kimś na poszukiwanie sukien ślubnych, tam poszłabym od razu, w ciemno. I to nie tylko dla samej przyjemności podziwiania wnętrz. Suknie bowiem są doprawdy prześliczne!

Mam więc dziś dla Was trochę tych wnętrz i nieco sukien. Nacieszcie oczy teraz i koniecznie zajrzyjcie zobaczyć nową kolekcję – zapiera dech. Polecam Facebook i stronę Anna Kara.

(Zdjęcia – materiały prasowe marki)

Zauroczona: Jaime Hayon

Nie wiem czy można to w ogóle nazwać zauroczeniem. Toż raczej jest to pełne, gorące, szczere zakochanie. I to takie od pierwszego wrażenia!

Całkiem niedawno natknęłam się w internecie na prace Jamiego Hayona. Było to zaledwie jedno zdjęcie dwóch figurek. Od razu wiedziałam, że będę szperać dalej i dalej, aż znajdę więcej. Od razu też nawet moje całkowicie niewprawne oko stwierdziło, że ich twórca musi pochodzić z Hiszpanii. I nie myliłam się! I odkryłam takie cuda, że nie mogę wyjść z wrażenia!

Jamie Hayon jest artystą-designerem urodzonym w 1974 roku w Madrycie. Ma niesamowity, charakterystyczny, rozpoznawalny na całym świecie styl. Tworzy sztukę użytkową, meble, akcesoria, tkaniny, wzory. Zajmuje się projektowaniem wnętrz, w tym najbardziej znanych hoteli, restauracji czy flagowych butików wielkich marek. Niezwykłe miejsca przepełnione jego wizją znaleźć można od Hiszpanii, przez Genewę, Kuwejt, New Delhi, po Tokio. Jego prace prezentowały największe galerie i muzea świata.

Nie można przejść obok jego sztuki obojętnie. Mnie całkowicie zachwyca! Te formy, linie, to poczucie humoru, ta radość, ta prostota, która tak różni się od tego, co znamy, tak zaskakuje. Te barwy, te pomysły, ta niesamowita oryginalność. Uwielbiam!

Sprawdźcie więcej na Hayon Studio.

Poniżej wspaniały hotel Barceló Torre de Madrid.

Poniżej Studio i Discovery Space w Groninger Museum, Holandia.

Creative work

Po raz kolejny szukałam porządnego polskiego tytułu dla wpisu i nic, zupełnie nic mi nie pasowało. Pozostajemy więc przy angielskim, bo czemu by nie! Zwłaszcza dlatego, że język angielski towarzyszy mi ostatnio często, zgłębiam bowiem tajniki pracy graficznej na zagranicznych stronach i kursach. I chłonę przy okazji moc ogromną inspiracji i pomysłów.

Będę się z Wami dzieliła tymi, które szczególnie przemawiają mi do serca i grają w duszy. W ten sposób mi nie umkną i, mam nadzieję, cieszyć będą Wasze oczy.

…no dobra, tak naprawdę to zawsze dzielę się z Wami moimi odkryciami, tymi najciekawszymi, ale tym razem mocno nastawiam się na design, grafikę, kreację, barwy, struktury, itp. Odkrywam doprawdy cudowny świat!

1. Ogromnie spodobał mi się i zaintrygował mnie plakat promujący nowe perfumy marki Agonist – White lies. Mam więc równie ogromną ochotę poczuć ich zapach. Uwielbiam tego typu graficzne, nieoczywiste kreacje, pełne poczucia humoru i nieszablonowego myślenia, a jednocześnie tak świetnie wpisujące się w trendy – pismo ręczne, elementy botaniczne, duże zbliżenie, kolaż, motyw oka + dobre hasło. Całość wspaniała! / Agonist

2. Zakochałam się w ptakach! Odkryłam bowiem ich najpiękniejsze portrety. Ich autorka – Leila Jeffreys, przedstawia swoje ptaki w tak szlachetny, pełen spokoju i harmonii sposób, że przestają przypominać zwierzęta, a na wierzch wyłania się ich jakby drugie, ludzkie, myślące oblicze. Magia! / Leila Jeffreys

3. Odpowiednio dobrana paleta barw to klucz do najlepszych kreatywnych projektów. Nie tylko tych graficznych oczywiście. Tutaj mamy przykład palety przygotowanej pod kątem aranżacji wnętrz. A przykładów tych znajdziecie na Pintereście Studio David Thulstrup całkiem sporo! Sama już nie wiem, który z tych nieco innych kolaży jest najlepszy? Podoba mi się bardzo sam pomysł na palety i jego realizacja! / Our Material Moods: Studio David Thulstrup via decor8

4. Pochłonęło mnie ostatnio specjalne wydanie Kukbuka! Ma podtytuł „podróże i dizajn” i muszę przyznać, że całość, okraszona sporą dawką kulinariów, nie tylko świetnie ze sobą współgra, ale doprawdy ogromnie inspiruje. Nie wspominając już o wkładce z kolażami do wycięcia i oprawienia Oli Morawiak (Liquid Memory), o której to niedawno Wam pisałam! / Kukbuk

5. Zauroczyła mnie identyfikacja wizualna czekoladek Sweet Virtues. Podoba mi się tu wszystko – logotyp, wzór pełen elementów geometrycznych i botanicznych, sposób przedstawienia różnych smaków, dobór barw. No, kupiłabym te czekoladki! / Packaging of the World

6. Na koniec jedna z moich ostatnich prac, a zarazem małe zaproszenie. Miałam przyjemność projektować plakaty i banery do bardzo ciekawych warsztatów i kursów ceramicznych w Krakowie. Bardzo je Wam polecam – cena kusząca, a prowadząca przemiła!

Zauroczona: Liquid memory

Ogromnie się ucieszyłam, kiedy Aleksandra Morawiak zgodziła się, abym pokazała w Lili jej prace. Autorka studia Liquid Memory tworzy bowiem całkowicie fantastyczne kolaże, które mnie ogromnie zauroczyły. Każdy z nich to odrębny, niesamowity świat, w który chciałoby się wskoczyć i pozostać na chwilę. Ot, na herbatkę choćby!

Fascynuje mnie, co tam jeszcze siedzi w głowie Oli! Ta młoda, bardzo utalentowana artystka, współpracuje między innymi z KUKBUKIEM (tak ją odkryłam), tworzy także projekty dla innych, ciekawych marek. Bardzo polecam więc śledzenie jej Facebooka i Instagrama, jestem bowiem pewna, że nie raz nas jeszcze zadziwi i w niejednym medium ją spotkamy!

Aleksandra MorawiakLiquid Memory Studio / Facebook / Instagram

Summer vibes

Wiosna ledwie się zaczęła, a mi po głowie chodzą totalne, tropikalne, słoneczne, kobiece wibracje! I napawam się tym letnim klimatem i przestać nie mogę. A jak się już w którąś z prac, którymi się dzisiaj z Wami dzielę, zapatrzę, to przestać patrzeć nie mogę. I więcej chcę! I na ścianę chcę!

Zapatrzcie się więc i Wy w te cuda i wchłaniajcie tę pozytywną, gorącą energię!

 Ohkii Studio

Cudowne, tropikalne klimaty autorstwa Angeli McKay /  Ohkii Studio / Instagram, Pinterest & Tumblr  / via Artistic Moods

Mei Tan

Całkowicie zauroczyła mnie seria grafik przedstawiających piękną kobietę i różne, równie piękne wzory tkanin. Każda mi się podoba! / Painterly Abstract on Behance Mei Tan

Naomi Wilkinson

Nic tylko wskakiwać w kostium i szukać basenu! Cudne! Bardzo podoba mi się sposób widzenia artystki, ciepły, zabawny i kobiecy.  Równie bardzo podobają mi się ubranka dla dziewczynek z powyższym wzorem! / Naomi Wilkinson v/ sklepik na Etsy / via Artistic Moods

 

Bodil Jane

Znowu ciepło, znowu bardzo kobieco. I kaktusy są i bananowiec. Artystka z Amsterdamu potrafi skraść serca prostotą i umiejętnością kreacji atmosfery, której chce się być częścią. / Bodil Jane / sklepik / via Artistic Moods

 

Shari Erickson

Te obrazy… te kolory, ten klimat, to słońce całkowicie mnie opętały. Oddają atmosferę tropikalnej wyspy znacznie lepiej niż fotografie. Nie można oderwać od nich wzroku! Wibrują w całym ciele, nie mogą go opuścić. Od samego zapatrzenia można poczuć ten ciepły wiatr we włosach i promienie słońca na twarzy. Niesamowite. Jestem pod ogromnym wrażeniem! / Shari Erickson – Island Studio

 

Kate Pugsley

Na koniec piękne, spokojne ilustracje, pełne ciepła i nieco bardziej stonowanych barw. / Kate Pugsley

Zapisz

Zapisz

Małe domowe marzenia

Znalazłam ostatnio trochę ładnych rzeczy i niniejszym spieszę je i Wam pokazać!

Bardzo mi się podobają takie naturalne połączenia. Mamy tu i nieco boho i naczynia marokańskie i nutkę Skandynawii. Są kolory, jakby pędzlem maźnięte. Jest geometria, wiklina i spokój. Taki kącik mi się marzy!

 

 

1. Świeca Skandinavisk Hygge, zapach: herbata, tarta truskawkowa, płatki róży i dzika mięta / House Shop

2. Pastelowy piękny kilim / Kilim All – Pakamera

3. Lustro w oprawie z wikliny / HK Living

4.Niebiesko-brązowy ceramiczny wazon / HK Living

5. Miedziana taca / Be Pure

6. Miska w stylu marokańskim – HK Living

7. Drzewko bananowe Musa Basjoo / Rośliny egzotyczne

8. Krzesło Margarita / Noonu Shop

9. Stolik kawowy BOSS / Dutchbone

10. Kolorowy dywan Broad Brushstroke Rug / Anthropologie

Facebook