O olejku z drzewa herbacianego

To taki olejek, o którym mówię zawsze podczas moich warsztatów. Nie ma opcji, żeby o nim nie wspomnieć przy okazji choćby wstępu do aromaterapii. Bo olejek z drzewa herbacianego jest niezastąpiony na co dzień! Warto mieć go w domu zawsze pod ręką. Czemu? Co jest w nim takiego specjalnego?

Jestem pewna, że wiele z Was go zna, choć może nie wiele docenia. Zapach ma bowiem dosyć specyficzny i bardzo niewiele osób go zwyczajnie lubi. Nie mylcie go z herbatą, w żadnej mierze nie utożsamiajcie z  tym charakterystycznym pięknym zapachem herbacianym. Ten aromat dr Różański określa jako terpentynowo-żywiczny i ostry. Cóż, nie jest to olejek po prostu zapachowy. Jego szczególna wartość kryje się w wysoce skomplikowanym składzie, a przez to – w istotnym oddziaływaniu na nasz organizm.

Może jeszcze nawiążę do wspomnianej herbaty. Trzeba bowiem na samym początku rozwiać wszelkie wątpliwości. Drzewo herbaciane nie ma bowiem nic wspólnego z krzewem herbacianym, z którego to liści parzymy herbatę – Camelia Sinensis. Tutaj mówimy  całkowicie innej roślinie – Melaleuca alternifolia, która porasta zalewowe obszary Australii. Nazwę swą zawdzięcza eksplorującemu niegdyś te tereny kapitanowi Cook’owi, którego ludzie zaparzali liście rośliny, na wzór Aborygenów i pili, niczym waśnie herbatę. Ponoć, kiedy wody zaleją obszary porastające drzewa herbaciane, otacza je woda o charakterystycznym kolorze herbaty. Sami Aborygeni od zarania dziejów wykorzystywali dobroczynne właściwości drzewa herbacianego, dezynfekowali liśćmi rany i łagodzili oparzenia.

Mniejsza jednak o nazwę, bo to o właściwości głównie nam chodzi. Olejek z drzewa herbacianego (tea tree oil) wraz z olejkiem lawendowym, to jedyne olejki, które spokojnie i bez obaw możemy nakładać bezpośrednio na skórę. Oczywiście – jeśli mamy taką potrzebę!

Ma on bowiem działanie:

  • przeciwgrzybicze – i to właśnie dlatego jest tak popularnym składnikiem produktów do pielęgnacji stóp, a nawet preparatów zapobiegających grzybicy
  • przeciwbakteryjne
  • przeciwwirusowe
  • przeciwzapalne
  • przeciwbólowe
  • wykrztuśne
  • rozkurczowe

Jest więc naturalnym antyseptykiem, który możemy stosować do dezynfekcji skóry, drobnych zadrapań, bezpośrednio na wypryski czy ukąszenia.

 

 

Na skórę działa ściągająco i regenerująco, normalizuje pracę gruczołów łojowych. Bardzo więc często wykorzystywany jest w produktach do pielęgnacji skóry problematycznej, trądzikowej, tłustej i mieszanej, a także w produktach przeciwłojotokowych czy przeciwłupieżowych. Ma właściwości przeciwświądowe, zmniejsza uczucie bólu na skórze, zapobiega rozprzestrzenianiu się po niej bakterii i przyspiesza naturalne procesy regeneracyjne. Dodajcie więc dwie kropelki do kremu, dolejcie do olejku do twarzy lub do serum, albo nakładajcie punktowo na pojawiające się na skórze wypukłości. Olejek je wysuszy i zregeneruje skórę.

W okresie jesienno-zimowym świetnie wspomaga odporność naszych organizmów. Udrażnia górne drogi oddechowe, oczyszcza zatoki, koi kaszel i tworzy swoistą barierę przeciw bakteriom i wirusom. Idealnie sprawdzają się tu kominki aromaterapeutyczne czy kąpiele z dodatkiem olejku rozcieńczonego w łyżce oleju bazowego (nawet choćby rzepakowego). Osobiście bardzo też polecam nakładać po prostu 1-2 kropelki na sweter czy kurtkę.

Bardzo popularne stało się także wykorzystywanie olejku z drzewa herbacianego w codziennych domowych porządkach. Kilka kropelek warto dodać do prania albo do wody, którą myjemy podłogę czy meble. Przypomnę tutaj, że olejki eteryczne nie pozostawiają tłustych plam, po prostu się ulatniają. Olejek także skutecznie odstrasza owady, jak z resztą większość olejków. Poleca się go w przypadku wszawicy – należy wtedy dolewać kilka kropelek do szamponu i myć regularnie nim włosy.

Gdzie go dostać? Ano, prawie wszędzie! Jest to jeden z tych podstawowych, popularnych, często spotykanych olejków. Będzie na Was czekał w aptekach, w hipermarketach, w sklepach zielarskich i tych z kosmetykami naturalnymi. Nie wspominając już o internecie.

Poniżej zebrałam Wam kilka ciekawych naturalnych produktów z olejkiem z drzewa herbacianego. Polecam!

 

 

1. Alva Olejek z drzewa herbacianego 50 ml / Matique

2. Mokosh Olejek z drzewa herbacianego 10 ml / Mokosh

3. Le Cafe de Beaute – Krem dezodorujący do stóp z olejkiem z drzewa herbacianego i słodkich migdałów – Drogeria Pigment

4. Balm Balm Balsam do twarzy z wyciągiem z drzewa herbacianego – świetnie sprawdza się jako balsam do twarzy do każdego typu cery / Matique

5. ECOLAB MEN – Szampon przeciwłupieżowy – żeń szeń, organiczny olej z drzewa herbacianego, ekstrakt propolisu, pirytionian cynku / Blisko Natury

6. Orientana Maseczka z glinki NEEM I DRZEWO HERBACIANE – składa się z glinek: kaolinowej i bentonitowej oraz z ziemi fulerskiej, które dogłębnie oczyszczają , detoksykują i odżywiają skórę / Orientana

7. Sylveco Oczyszczający peeling do twarzy – hypoalergiczny, kremowy peeling z korundem przeznaczony do oczyszczania skóry ze skłonnością do przetłuszczania, z rozszerzonymi porami / Sylveco

8. Make Me Bio Krem dla skóry skłonnej do wyprysków BEAUTIFUL FACE – Zwęża pory, reguluje poziom sebum, zmniejsza zaczerwienienia i zapobiega błyszczeniu się skóry. Recepturę kremu wzbogacają olej makadmia, olej słonecznikowy, oliwa z oliwek i masło shea / Make Me Bio

9. Sylveco Żel punktowy na wypryski – punktowy preparat przeciw niedoskonałościom (pojedyncze wypryski, trądzik) skutecznie redukuje zmiany skórne, znacznie przyspieszając regenerację skóry / Sylveco

10. Płyn do mycia z olejkiem z liści drzewa herbacianego. Tea Tree Skin Wash – Australian Tea Tree – naturalny płyn do mycia skóry całego ciała i twarzy. Skutecznie oczyszcza skórę usuwając niechciane zapachy i brud / Iwos

11. Organic People Żel do czyszczenia gresu i terakoty z olejkami z drzewa herbacianego i pomarańczy – Kopalnia-Zdrowia.pl

  • http://wblaskumarzen.pl/ Dorota

    Muszę go koniecznie kupić 🙂

  • http://www.dietokosmeto.pl/ DietoKosmeto

    bardzo lubię ten olejek, mieszankę odrobiny tego olejku i oleju z czarnuszki nakładam na noc bezpośrednio na wypryski, zdecydowanie przyspiesza gojenie, czasem też dodawałam kilka kropel do szamponu 🙂

Facebook