Zauroczona: Leah Bartholomew

Zdradzę Wam po cichutku, że kupujemy mieszkanie! Emocji z tym związanych mam doprawdy sporo, wszystko opiszę zapewne jakoś niedługo. Mieszkano będzie gotowe jakoś na początku roku, mam więc trochę czasu, aby pozbierać inspiracje dotyczące jego wyposażenia. Przy okazji przeszukiwania internetu napotykam, jak zawsze, na małe cudeńka, które mnie zachwycają. I tak właśnie, poszukując zdjęć ciekawych sypialni, znalazłam niezwykłą artystkę.

Leah Bartholomew pochodzi z Australii, z pięknego miasta Coolangatta (zwiedziłam je już na Googlach :D). Tam właśnie powstają jej przepiękne kolaże, pełne ciepłych i zaskakujących połączeń barw. Każdy z nich zawiesiłabym w swojej sypialni! Na swojej stronie pisze, że kolaże reprezentują jej otoczenie i aktualny nastrój, pogodę, ciepło kamieni na plaży czy elektryzującą jaskrawość błękitnego morza.

Jej prace są jednocześnie proste i fascynująco skomplikowane. Kolory hipnotyzują i wypełniają ciepłą energią. Jestem pod ich ogromnym wrażeniem.

Podoba mi się też sposób prezentacji kolaży – pasują idealnie do każdej aranżacji, do każdej z sypialni na zdjęciach. W każdej też mogłabym zamieszkać!

Polecam stronę artystki – Leah Bartholomew

 

  • Ostatnio przeglądałam te prace 🙂 Same obrazy może nic odkrywczego, ale wszystko modnie i świeżo wystylizowane tworzy fajną całość. Moim zdaniem, to nie te prace pasują do wnętrz, tylko wnętrza są do tych prac specjalnie stylizowane właśnie 😛 Wszędzie mamy białą podłogę i białe ściany, niewielką ilość mebli i pełno tekstyliów w kolorach z obrazów. Nno i nie zapominajmy o fantastycznym australijskim słońcu 😉

Facebook