Przepis na czarne mydło węglowo-dziegciowe do zadań specjalnych

Sporo ostatnio w Lili dziegciu, masła kombo i produktów do cery trądzikowej. Ale cóż… Jak działać, to na całego! W maśle kombo się zakochałam… Ot, po prostu. A tych, co nie czytali o śmierdzących kosmetykach odsyłam TUTAJ. Warto wypróbować i je i dzisiejszy przepis.

SONY DSC

Stworzyłam bowiem mydło idealne dla osób borykających się z cerą tłusta, problematyczną, mieszaną czy trądzikową. Zawarłam w nim to, co w takich przypadkach sprawdza się genialnie – czysty węgiel, antyseptyczny, intensywny dziegieć brzozowy, przeciwzapalne, wygładzające masło kombo i jeszcze jeden silny antyseptyk – olejek z drzewa herbacianego. Całość nie tylko doskonale oczyszcza, ale także zabija bakterie, reguluje funkcjonowanie skóry, wzmaga regenerację naskórka, zalecza ranki i wypryski, działa przeciwgrzybiczo i przeciwwirusowo.

Oczywiście można dostać gotowe mydła węglowe czy dziegciowe. Sama jedno polecałam w wyżej wspomnianym wpisie. Tutaj jednak powstaje coś znacznie lepszego! Sami macie wpływ na ilość tych zbawiennych składników, dodajecie je osobiście, są więc świeże, pewne i skuteczne. Samo mydełko jest na tyle bezpieczne, że możecie nim myć codziennie twarz, co wręcz polecam. Ale nie tylko, bo i do całego ciała świetnie się nadaje.

Ma jedną wadę… No… może dwie. Pierwsza jest taka, że niestety śmierdzi… Bardzo śmierdzi. Ale cóż – połączenie dziegciu, kombo i drzewa herbacianego musi śmierdzieć. Nie martwcie się – można się przyzwyczaić. Drugą wadą jest fakt, że może trochę brudzić, dałam tu jednak na tyle niewiele węgla, że w zasadzie jest to prawie niezauważalny problem. Jeśli chcecie wzmocnić działanie mydełka, można spokojnie zwiększyć ilość węgla.

SONY DSC

Czarne mydło węglowo-dziegciowe do zadań specjalnych

Składniki:

  • ekologiczna baza mydlana biała (na mydło wielkości ok. 10 x 12 x 3 cm, ok. 270 g) (np. z Ecoflores.eu)
  • 2 łyżki masła kombo (BliskoNatury.pl)
  • 1,5 łyżki węgla (z apteki, z kapsułek)
  • 1 łyżka dziegciu kosmetycznego (BliskoNatury.pl)
  • 1 łyżeczka olejku z drzewa herbacianego
  • foremka plastikowa (użyłam pojemniczka na żywność)

 

SONY DSC

Bazę mydlaną kroimy na mniejsze kawałki. Przekładamy ją do ceramicznej miseczki i roztapiamy w kąpieli wodnej lub mikrofali, co chwilę mieszając. Nie doprowadzamy do wrzenia. Płynną odstawiamy, mieszamy przez chwilę. Dodajemy 1 łyżkę masła kombo, dziegieć i węgiel i całość dokładnie mieszamy. Po chwili, kiedy masa jest dobrze zmieszana, a temperatura mydła odrobinę spadła, dolewamy olejek z drzewa herbacianego i ponownie mieszamy. Mydło przelewamy do foremki. Na koniec dodajemy drugą łyżkę masła kombo i delikatnie mieszamy. Dzięki temu powstanie charakterystyczny osad na powierzchni mydła.

Foremkę odstawiamy w chłodne miejsce do stwardnienia. Kiedy mydło będzie twarde, wyciągamy je z formy i kroimy na mniejsze części. Przed wyciągnięciem mydła z foremki, warto wstawić ją na 10 minut do zamrażalnika. Nieużywane mydło przechowujemy w suchym miejscu.

 

SONY DSC

SONY DSC

  • wow, wygląda przepięknie! Zastanawiałam się czy nie zacząć produkcję mydełek, ale muszę zaopatrzyć się w składniki-bazy. Świetny pomysł!

  • Bożena Osowiecka

    Maruda jestem, ale wolałabym żeby nie śmierdziało… Takim śmierdziuszkiem myć twarz… to chyba nie jest przyjemne.

  • asias

    a może zaczęłabyś sprzedawać takie robione przez Ciebie mydła? :>

    • Pomysł jest od dawna, na razie jednak nie ma szans 🙂 Może kiedyś 🙂 Dzięki!

  • Patrycja Mikucka

    Ile można przechowywać takie mydło?

Facebook