Sylveco dla dzieci – mądra sowa poleca

Cztery latka już ta moja Róża skończyła. Panienka mała mi wyrosła. Czerwcowa, radosna, zwariowana prawie jak mamusia 🙂 Przez te wspólne cztery latka miałyśmy okazję wypróbować wiele kosmetyków, niektóre były świetne, inne nieco gorsze. Jednego tylko żałuję… Tego, że Sylveco wypuściło swoje dopiero niedawno. Bo od razu zakochałam się w tych cudownych sowach!

 

SONY DSC

SONY DSC

No dobrze… tak naprawdę nie tylko w sowach się zakochałam, choć uważam, że ktoś miał genialny pomysł z tymi sowami. Delikatne rysunki w starym stylu idealnie wpisują się w charakter marki, a jednocześnie są bardzo współczesne i zgodne z trendami. Któż sówek nie uwielbia? Znajdziemy je też na marketingowym gadżecie serii – niewielkiej układance, która stanowi idealne dopełnienie dla 4 podstawowych produktów.

W linii dla dzieci Sylveco znajdziemy niewiele kosmetyków, ale jestem w pełni przekonana, że więcej nie trzeba! Mamy więc krem pielęgnujący do twarzy i ciała, oliwkę z betuliną, kremowy szampon i płyn do kąpieli i łagodzącą zasypkę do ciała. I nie, nie tylko dla dzieci są to produkty. Ja polubiłam się bardzo z zasypką i kremem, mój mąż z oliwką. Tylko szampon w pełni przynależy do dziecka.

Zacznę może od kremu. Ma płynną, lejącą się  konsystencję, określiłabym go raczej jako mleczko. Skrył się w praktycznym dużym słoiczku z aluminiową nakrętką, które bardzo lubię. Jest niezwykle łagodny. Szybko się wchłania i pozostawia skórę cudownie miękką. Krem nie ma zapachu, a raczej ma… naturalny zapach olejów i maseł. Nic drażniącego, a w przypadku kosmetyków dla dzieci – wręcz pożądanego. W składzie znajdziemy dużo oliwy i oleju ze słodkich migdałów, a także betulinę, panthenol i witaminę E. Jest to połączenie, które zapobiega powstawaniu odparzeń u najmniejszych maluszków, koi te już istniejące i wspiera naturalne funkcje skóry. Wszystkim mamom polecam jako regeneracyjny okład na zmęczoną cerę na noc, zamiast kremu!

Moim kolejnym faworytem jest zasypka. Ma niezwykle prosty, naturalny i skuteczny skład – jest to mieszanina skrobi kukurydzianej, tlenku cynku, alantoiny i olejku rumiankowego. Po niechlubnej erze talku do pupci niemowlaczków nieco odwróciliśmy się od takich sypanych form. Zupełnie niepotrzebnie! Sama czasami stosowałam skrobię ziemniaczaną, ale nie miała ona wtedy tych pozostałych trzech składników, które wzbogacają nam zasypkę i łagodzą wszelkie odparzenia, zaczerwienienia czy podrażnienia odpieluszkowe. Róża oczywiście już z tej ery dawno wyrosła, mogę to jednak potwierdzić na własnej skórze – sama stosuję puder na podrażnienia związane z obtarciami skóry, zwłaszcza po depilacji. Sprawdza się świetnie!

Oliwkową kurację zaserwowałam niedawno mojemu mężowi, który po jednym z ostatnich wyjazdów wrócił z jakąś dziwną wysypką i przesuszoną skórą. Pomogło. Wspaniale pomogło. Oliwka ma fajną, gęsta konsystencję, która zawdzięcza woskowi pszczelemu. Zapach ponownie naturalny, nietknięty żadnymi niepotrzebnymi dodatkami zapachowymi. Skład i w tym przypadku niezwykle prosty – olej sojowy, ze słodkich migdałów, oliwa i słonecznikowy. Do tego wspomniany już wosk i witamina E. Oczywiście nie mogło zabraknąć betuliny – ten ekstrakt z kory brzozy zmniejsza zmiany uczuleniowe, łagodzi podrażnienia, zmniejsza objawy świądu, działa antyspetycznie i przeciwgrzybiczo. Oliwkę można stosować na ciało, polecam jednak także dodawanie jej niewielkiej ilości do kąpieli. Czy to dziecka, czy Waszej!

Na koniec, last but not least, kremowy szampon i płyn do kąpieli, czyli kąpielowe 2w1. Bardzo delikatny, ale dobrze oczyszcza i włoski i całe ciałko dziecka. Nie ściąga skóry, nie przesusza, nie szczypie w oczy. Ma delikatny, przyjemny, ziołowy zapach, który zawdzięczamy olejkowi z szałwii muszkatołowej. Znajdziemy w nim ponadto tak fajne składniki jak olej ze słodkich migdałów, kwas mlekowy, mocznik, glicerynę i panthenol. W naszym przypadku płyn sprawdza się idealnie, pieni się, myje i pielęgnuje. Sówka do kąpieli to już konieczność!

Bardzo polecam całą serię dla dzieci. Ma wszystko czego od takich kosmetyków oczekujemy – są one bezpieczne, skuteczne, hipoalergiczne, naturalne i o prostych składach. A do tego te sówki… Ach…

Kosmetyki z Sylveco.

 

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

 

Poniżej jeszcze mała migawka tortowa… Ach… i ech… 🙂

Sto lat Kochanie moje!

 

SONY DSC

SONY DSC

  • Uwielbiamy oboje z Frankiem tę serię. Wszystko, bez wyjątku jest cudowne i w 100% wystarcza 🙂 Muszę się zebrać na recenzję z punktu widzenia takich wrażliwców jak my 🙂 100 lat dla Róży!

  • Wszystkiego najlepszego dla młodej damy! 🙂

    A opakowania śliczne! Myślę, że zestaw takich kosmetyków będzie idealny na prezent 🙂

    P.S. Przy okazji zapraszam na mojego Mikmok bloga, bo dzisiaj ukazał się wyprzedażowy post, a w poniedziałek taki bardziej „dla dzieci” 😉

  • Bożena Osowiecka

    Spełnienia marzeń. PS Wczoraj byłam na 4 urodzinach bratanicy 🙂

  • Anna Tkaczyk

    UWIELBIAMY ! Ja podkradam synkowi oliwkę, bo jest rewelacyjna. Cała seria sylveco dla dzieci jest rewelacyjna.

Facebook