Przepis na suchy szampon do włosów ciemniejszych II

Pamiętacie najprostszy na świecie przepis na suchy szampon do włosów? Jeśli nie, to wpadnijcie TUTAJ! Tak, tak, to najzwyczajniejsza skrobia ziemniaczana! Dzisiaj zrobimy coś odrobinę bardziej zaawansowanego i praktycznego! Zwłaszcza dla osób o ciemniejszych włosach!

Do jego przygotowania wykorzystałam:

  • 4 łyżki skrobii ziemniaczanej
  • 1 łyżeczke białej glinki
  • 1 łyżkę kakao ciemnego
  • 3 kropelki olejku lawendowego
  • 3 kropelki olejku rozmarynowego
  • pojemniczek na sól 

Całość mieszamy w miseczce i przesypujemy do pojemniczka na sól. Taki, jak ten na zdjęciu jest bardzo praktyczny – dawkuje niewielkie ilości i ma zamykanie, chroniące przed wilgocią. Niewielką ilość proszku należy delikatnie palcami wetrzeć we włosy, a następnie je rozczesać.
 
Co ważne:
  • Skąd to kakao? Bardzo nie lubię efektu nagłego ataku siwizny po użyciu szamponu suchego – czy to kupnego, czy samej skrobi. Kakao sprawdza się tu idealnie, bo zmienia kolor proszku, który od razu „gubi” się we włosach! Do tego nie tyle nie szkodzi włosom, a wręcz ma korzystny wpływ na ich stan. 
  • Kakao można dodać znacznie więcej, niż ja to zrobiłam. Szampon będzie miał wtedy ciemniejszą barwę. Włosom jaśniejszym poleca się, zamiast kakao, użycie niewielkiej ilości cynamonu.
  • Dodane olejki lawendowy i rozmarynowy znane są ze swoich właściwości pielęgnujących włosy i skórę głowy. Regulują je, zapobiegają łojotokowi i łupieżowi, działają antyseptyczne.  Poza tym pachną! Wiem, że nie wszyscy lubią zapach olejku rozmarynowego. Dodajcie wtedy samą lawendę albo pozostawcie mieszaninę bez olejków. Zapach kakao też jest przecież piękny!
Polecam 🙂

  • Ale jak to? Strzepać lub wyczesać? Nie zostaną drobinki mąki?
    Nigdy nie używałam suchego szamponu, więc może warto spróbować?… Dzięki za pomysł 🙂

    P.S. Zrobiłam zapachowe zawieszki z Twojego postu ( http://www.lilinaturalna.com/2014/09/good-day-aromatherapy-hangres-czyli.html ). Teraz otwierając szafę przenoszę się do innego świata 😀

    • 🙂 Tak, tak – szampon po części pozostaje we włosach i absorbuje niechciana tłustość. Delikatnie wklepać, a ewentualny nadmiar wyczesać. Oczywiście jest to wyjście awaryjne, ale niejednokrotnie się przekonałam, jak czasami potrzebne – najpierw na kupnych a sprayu, od jakiegoś czasu na takich zwykłych 🙂

  • Używałam kupnego, ale przetestuję naturalny w sobotę 😉

  • Ja ostatnio zapomniałam suchego szamponu na wyjazd, więc używałam mąki ziemniaczanej, ale jednak siwizna była widoczna. Nie pomyślałam zupełnie o kakao, na pewno wypróbuję!

  • Też nie lubię białych, suchych szamponów, następnym razem kupię Batiste dla brunetek.

  • rewelacyjny pomysł !

  • Koniecznie muszę tego wypróbować! Bardzo długo się go przygotowuje?

    • Wystarczy zmieszać, więc króciutko! A i stać może bardzo długo, jeśli tylko jest mu sucho 🙂

  • Robiła tak moja mama zanim w ogóle suche szampony stały się "modne", myślę, że w razie wypadku można użyć takiej mieszanki. Spróbuję z glinką ghassoul może wystarczy by zmienić kolor i nie dodawać kakao. Pozdrawiam ciepło

  • Cudny winobluszcz! Mój ulubiony kolor jesieni, zwlaszcza na niebieskim tle <3

Facebook