Solne babeczki peelingujące

Tak to jakoś jest, że chociaż foremek wszelakich mam w domu sporo, ostatnio wybieram jedynie te najprostsze – muffinkowe. Przynajmniej, mam nadzieję, że większość z Was takie posiada. Zastosowań mają bowiem niezliczoną ilość. Dzisiaj też je wykorzystamy, aby stworzyć solne babeczki peelingujące o zapachu soczystej klementynki.
Osobiście uwielbiam kombinować kosmetycznie, a moje serce często zdobywają kosteczki różnych maści – balsamy do ciała, musujące do kąpieli i właśnie jako forma dla peelingu. Kształt babeczki w  tym przypadku jest bardzo praktyczny – mieszczą się idealnie w dłoni, dzięki czemu łatwo wykonywać masujące, złuszczające ruchy na ciele.
Moje babeczki są różowe i to nie jest zasługa barwnika! Wybrałam do ich przygotowania różową sól himalajską, która słynie ze swojego kosmetycznego zastosowania, a jednocześnie wygląda zachwycająco. Małe różowe kryształki potrafią wywołać uśmiech! Do niej dodałam nieco mydła i odżywczego masełka shea, które zadba od razu o nawilżenie i regenercaję skóry. Całość uzupełnia niezwykle energetyzująca i poprawiająca nastrój klementynka, w postaci naturalnego olejku eterycznego.
Taka babeczka jest dosyć mocnym zdzierakiem i skutecznie zastępuje mydło. Odradzam ją w przypadku wrażliwej skóry. Jeśli jednak potrzebujecie dokładnego oczyszczenia, warto babeczkę przygotować. 

Składniki na 2 babeczki:
  • 3/4 szklanki soli różowej himalajskiej
  • 4-5 łyżek bazy mydlanej białej
  • 3 łyżki masła shea rafinowanego
  • 20-30 kropelek olejku eterycznego z klementynki
  • foremki do muffinek
Przesypcie sól do dużej miseczki. W osobnej roztopcie w kąpieli wodnej lub w mikrofali masło shea. W kolejnej – bazę mydlaną . Baza roztopi się bardzo szybko. Trzeba uważać, często mieszać i nie dopuścić do wrzenia. Równie szybko zastyga, więc jak tylko uznacie, że stała się za twarda, wystarczy ponownie ją podgrzać. Sprawnie i szybko wymieszajcie wszystkie składniki. Możecie modyfikować ilość soli – im jej więcej tym babeczka będzie mocniejszym peelingiem. Im mniej – tym łagodniejszym. Całość przełóżcie do foremek i pozostawcie do stwardnienia na pół godziny. 
W wannie lub pod prysznicem najpierw zamoczcie babeczkę w ciepłej wodzie, aby lekko zmiękła, a następnie masujcie nią posuwistymi ruchami ciało.
  • Jesteś niesamowita!
    Czytam i czytam a zachwytom nie ma końca.
    Tak fajnie napisałaś o tym jak prowadzić własnego bloga i jak być kreatywnym. Tak ciekawie o samej sobie.
    Codziennie z niecierpliwością wypatruję nowego posta.
    Postanowiłam w końcu się odezwać do Ciebie.
    Przyznaję, że mnie zainspirowałaś i ostatnio robiłam z dziećmi na urodzinach kule kąpielowe.
    Pomimo tego, że właściwie to głównie szyję 🙂
    Pozdrawiam Cię serdecznie,
    Ania.

    • Aniu to jedne z najmilszych słów jakie usłyszałam (przeczytałam) 😀 Bardzo bardzo Ci dziękuję! I zapraszam często! W przerwach między szyciem 🙂

  • bardzo podoba mi się Twój blog, a wstawiane zdjęcia cieszą oko, są mega dopracowane

  • Świetnie są te babeczki, chyba spróbuję taką zrobić 🙂

  • Ależ mnie kusi żeby przygotować sobie taką babeczkę, szczególnie, że od dawana szukam dobrego peelingu i nie mogę znaleźć niczego mnie odpowiadającego.

  • Super przepis! Akurat mam wszystkie składniki (oprócz soli, ale chyba zwykła sól morska też się nada??).

Facebook