Ananasowo-marchewkowa kuracja cery pozimowa

Luty. Szaro. Ani to zima, ani wiosna. Szaro. Wszędzie. Za oknami (choć trzeba przyznać, że czasem słońce wyjdzie) i na twarzy. Mamy poszarzałą, wymęczoną, wyblakłą cerę, poszukującą odrobiny słońca…

Mam dzisiaj dla Was na to radę! Bardzo prostą i skuteczną ananasowo-marchewkową kurację cery!

Bo samo słowo „maseczka” to stanowczo za mało. To cała kuracja, która widocznie poprawia koloryt skóry. Wykorzystałam tu dwa składniki, które z łatwością zdobędziecie w każdym sklepie spożywczym! Ananasy są teraz w dosyć dobrej cenie, warto więc od czasu do czasu uraczyć się tropikalnym smakiem. Przy okazji wykorzystamy go kosmetycznie. W ananasie znajduje się naturalny enzym o nazwie bromelaina. W łagodny i bezpieczny sposób podziała nam on jak peeling enzymatyczny. Jednocześnie przyspieszy gojenie się drobnych ranek czy krwiaków. Do tego dodamy marchewkę, która pełna jest beta-karotenu i witaminy A, które są świetnymi antyoksydantami, dzięki czemu niwelują procesy starzenia się skóry. Doskonale także poprawiają jej kolor. Całość uzupełnia odrobina odżywczej i wygładzającej oliwy z oliwek. Brzmi dobrze?

Do wykonania kuracji przygotujcie:

  • plaster ananasa
  • małą marchewkę (mniej więcej tyle samo ananasa ile marchewki)
  • łyżkę oliwy z oliwek extra vergine
Obierzcie marchewkę i ananasa, pokrójcie na drobniejsze kawałki. Zmiksujcie wszystko wraz z oliwą na możliwie jednolitą papkę.
Gotowa masę zabierzcie w miseczce do łazienki. Oczyśćcie twarz i lekko namoczcie. Masujcie twarz masą powolnymi kolistymi ruchami przez 3-4 minuty. To, co zostało na skórze pozostawcie jeszcze na 15 minut. Po tym czasie zmyjcie maskę. Doskonale ją uzupełnicie, jeśli pozostałą część ananasa i kilka marchewek zjecie zamiast kolacji. Taki zabieg wykonujcie dwa razy w tygodniu. Idealnie nadaje się on też do pielęgnacji całego ciała. Masujemy je wtedy w wannie lub pod prysznicem przez kilka minut i spłukujemy.
Pamiętajcie, że maskę należy wykorzystać w ten sam dzień, w którym ją zrobicie. Za każdym razem musi być świeżo przygotowana.

  • Na pewno wykorzystam. Nie wiedziałam, że ananas działa peelingująco, szukałam do tego celu papai a ananasa mam w domu 🙂 Śliczne zdjęcia 🙂

  • ciekawy przepis, rzeczywiście cera o tej porze roku nie prezentuje się promiennie 🙁

  • uwielbiam maseczke z ananasa! jest ona w zasadzie dosc mocna, czasami mam zaczerwieniona skore. ale peeling enzymatyczny z niej wspanialy 🙂

  • Zamiast maseczki, ja chyba sobie zjem taką surówkę.

  • hmmm ciekawy pomysł,kupię ananasa i spróbuję 🙂

  • Ale te marchewki piękne!!!!! 🙂
    Pomysł bardzo ciekawy, tym bardziej, że pogoda sprzyja pokazywaniu ładniej buźki! 🙂

  • o ananasie nie wiedziałam ale słyszałam, że marchewka może zostawiać plamy na twarzy..
    pozdrawiam i zapraszam do mnie 🙂

    • Nie miałam jeszcze takiego problemu i jakoś nie sądzę, aby w takiej ilości mogła zrobić krzywdę. Warto spróbować!

  • Koniecznie musze wyprobowac moja skora zle reaguje na peelingi ziarniste znow po enzymatycznych rezultatu praktycznie nie ma moze taki ananas jest dla mnie najlepszym wyjsciem ::)

Facebook