Marcepanowe mydlane śnieżynki lizaczki dla grzecznych dzieci

Ponownie wprowadzamy w Świąteczna atmosferę trochę koloru i humoru! Zrobimy dzisiaj uroczy prezent dla wszystkich grzecznych dzieci, małych i dużych! Zrobimy myjące smakołyki o obłędnych słodkim zapachu! Zrobimy marcepanowe mydlane śnieżynki lizaczki! Pachną tak, że trzeba sobie przypominać, że to mydła, a nie coś do zjedzenia 🙂

Do wykonania lizaczków mydlanych wykorzystałam:

Produkcję naszych mydełek musimy rozpocząć od przygotowania kolorowych ornamentów na wierzchu lizaków. Ja postanowiłam zrobić każdy w innym kolorze. Oszacowałam więc mniej więcej ile bazy mydlanej potrzeba na poszczególną część, pokroiłam ją w mniejsze kawałeczki, przełożyłam do miseczek i roztopiłam w mikrofali. Potrwało to dosłownie kilka sekund. Możecie także topić bazę w kąpieli wodnej. Do płynnej dodajemy wybrany barwnik, po kilka kropelek, aż do uzyskania preferowanego odcienia. Mydło wlewamy do foremek, na ich spód, uważając, aby poza wyryte żłobki nie wylało się go zbyt dużo. Trzeba to robić dosyć sprawnie, bo masa szybko tężeje. Jeśli staje się zbyt twarda, wystarczy ponownie ją roztopić. Nadmiar mydełka usuwamy wykałaczką. Ważne jest, aby znajdowało się ono tylko w wybranych wgłębieniach. W ten sposób uzyskamy ładny śnieżynkowy efekt. Czynność tą powtarzamy przy każdym z mydełek.
Bazę naszych śnieżynek stanowi mydło białe. Należy więc roztopić odpowiednią ilość bazy i dodać do niej tym razem olejek zapachowy. Około kilkunastu kropelek. Tak, aby intensywność zapachu Wam odpowiadała. Całość szybko mieszamy i przelewamy na do foremek z kolorowymi spodami, w których umieściliśmy także patyczki do lizaków. Jeśli mydełka się wyleją poza formę – nic nie szkodzi. Za chwilę zastygną i z łatwością zeskrobiemy nadmiar wykałaczką. Patyczki od lizaków warto przytrzymać chwileczkę pod powierzchnią płynnego mydła. Dzięki temu zastygną w odpowiedniej pozycji. Mydełka odkładamy w chłodne miejsce, aż całkowicie stwardnieją. Przed wyciągnięciem ich z foremek, wkładamy je jeszcze na 10 minut do zamrażalnika. Wyciągamy je sprawnym ruchem, napierając mocno dłonią na foremkę. I gotowe!

  • Jakie urocze!!! Przecudowny pomysł na kształt i zapach ♥

  • Super 🙂 Jaka słodka modelka! :*

  • ale fajne 🙂

  • Ale cudne kolorowe śnieżynki! Masz talent do wymyślania takich cudów 🙂

  • Sama to zrobiłaś? Cudowne. Szkoda, że nie do zjedzenia, bo wyglądają super!

  • Podziwiam Różyczkę że nie korciło jej aby ugryźć lizaczków

    • no co Ty, jasne, że polizała hehehehehe ale szybko jej chęć przeszła 🙂 Teraz uwielbia się nimi myć!

  • marzę o nich, chociaż za zapachem marcepanu nie przepadam 😉

  • jakie piękne 🙂 i użyteczne!
    wyglądają naprawdę pysznie 😀

  • ale wspaniałości, juz zazdroszcze obdarowanym takich pięknych prezentów, coś wspaniałego, artystka z Ciebie i te kolory:*
    Pozdrawiamy:)

  • ale piękne! dodam sobie do zakładek, bo z pewnością ten pomysł kiedyś wykorzystam<3

  • Naprawdę śliczne 🙂

  • piękne 😉 kolejny świetny pomysł!

  • fajny pomysł na prezent – jeśli chce się dać coś przez siebie wykonane 🙂

  • Anonimowy

    Wyglądają imponująco, ale o ile wiem, to prawo zabrania wykonywania kosmetyków przypominających jedzenie, a o ile znam dzieci pierwsze co zrobią, to wsadzą sobie takie mydełko do budzi…

    • Anonimowy

      od polizania mydła się nie umiera 😉

    • Drogi Anonimie, dziękuję za ciekawą uwagę, muszę jednak Cię nieco uspokoić – po pierwsze (niestety) nie wprowadzam żadnych kosmetyków do obrotu, nie produkuję, nie dystrybuuję, po drugie wystarczy odpowiednie oznakowanie kosmetyku, po trzecie – jak już ktoś słusznie zauważył, polizanie mydła czy bomby do kąpieli naprawdę nie grozi dzieciom niczym, a wierz mi – szybko się przekonają, że dobre to to nie jest 🙂

  • ale fajnie wygladają:)

  • Cudowne lizaki słodziaki 🙂 Kusisz, aby zamienić sie w alchemika 🙂 Aśka to by pewnie je zjadła 🙂 Pozdrawiam zainspirowana – Ewa 🙂

  • Ależ wdzięcznie się Mała prezentuje z tymi lizakami 🙂

  • I Róża nie liznęła? 🙂 Nie wiem czy ja bym się powstrzymała, a Ty dziecko na taką próbę wystawiasz 🙂

  • ale świetna sprawa 🙂

Facebook