Argan, czarnuszka, migdał

Odkąd w moje ręce wpadł zapas olejków arganowego, z czarnuszki i ze słodkich migdałów ze Złoto Maroka.pl jestem pod ich całkowitym zauroczeniem! Wygląda na to, że jest to dla mnie zestaw idealny. Moja skóra je chłonie i całkowicie się z nimi zaprzyjaźniła. I na razie nie chcę innych. Na razie pozostaję pod słońcem Maroka.
Każdy z nich jest inny, ale razem doskonale się uzupełniają. O olejku arganowym pisałam już w poście sponsorskim sklepu, więc polecam jego lekturę – TUTAJ! Nie bez powodu nazywa się go Złotem Maroka. Jego istotę i wartość stanowi mnogość antyutleniaczy, które w skuteczny sposób niwelują procesy starzenia się skóry. Jedna z Was napisała także, że olej ten w końcu uwolnił ją od problemów trądzikowych. Ja się z tym stwierdzeniem całkowicie zgadzam, bo odkąd stosuję serum, które dzisiaj zrobimy, nie pojawiają mi się, żadne brzydkie niespodzianki.
Jest to też zasługą czarnuszki! Ona znowuż znana jest jako Złoto Faraonów. Same złotka dziś mamy! Działa silnie antybakteryjnie, przyspiesza regenerację skóry, wygładza ją. Ma intensywny czarnuszkowy zapach i ciemny głęboki kolor. Jest moim zdecydowanym faworytem. Może też dlatego, że uwielbiam czarnuszkę jako przyprawę! Olej, spożywany doustnie, ma liczne właściwości zdrowotne. Nie raz spotkałam się ze stwierdzeniem, że „leczy wszystko, oprócz śmierci”.
No i migdał… Ukochany nasz migdał. Olej ze słodkich migdałów w naszym domu używany jest na co dzień. Zwłaszcza odkąd pojawiła się Róża. Wielokrotnie już pisałam, jak świetnie nadaje się do pielęgnacji nawet najmniejszych dzieci. Jest całkowicie bezpieczny, nie powoduje alergii, dobrze się wchłania i bardzo łagodnie pielęgnuje skórę. Polecany jest często jako nośnik do innych, bardziej „napakowanych” odżywczymi składnikami olejów. Jest więc swoistą bazą, do której dodajemy cenniejsze składniki.
Jak z tych olejów korzystać? Możecie je oczywiście używać każde z osobna. Do codziennej pielęgnacji skóry. Ja wolałam je jednak pomieszać. Pamiętacie suchy olejek do ciała Arabska Noc – TUTAJ? To jedno cudo. Jako drugie zrobiłam proste…
olejowe serum. I wiecie co? Jest to najlepsze serum jakie do tej pory miałam. Działa wspaniale! Zaczęłam je wprawdzie używać razem z kremikiem od Femi, więc może to ten duet jest tak cudowny… Ale nie… to serum jest po prostu genialne! Moja skóra czuje się i wygląda znakomicie. Mam wrażenie, że moje trzydziestoletnie pierwsze zmarszczki znacznie się zmniejszyły. I… promienieję! Serum poleciłabym więc w głównej mierze do skóry suchej, dojrzałej, mieszanej, borykającej się z drobnymi niedoskonałościami.

Do jego wykonania wykorzystałam
  • jedną część oleju arganowego
  • jedną część oleju z czarnuszki
  • jedną część oleju ze słodkich migdałów
  • pół części olejku z róży marokańskiej (3% w oleju jojoba)
Oleje dobrze zmieszałam i przelałam do szklanej buteleczki na sera. Stosuję codziennie wieczorem, około 3 krople na twarz przed nałożeniem kremu. Ważne, aby skóra była dobrze oczyszczona, najlepiej naturalnym tonikiem. I tyle! Takie to proste… Bardzo, bardzo polecam!

Moje olejki pochodzą STĄD.

PS mój najnowszy, a już ulubiony naszyjnik 😀

  • Magia zaklęta w szklanym słoiczku!

  • Ja też z przyjemnością stosuję oleje w codziennej pielęgnacji. Moimi ulubieńcami są arganowy, z dzikiej róży, jojoba za uniwersalność no i cokolwiek z zatopionym w nim nagietku 😉 Maceraty nagietkowe polecam wszystkim, a szczególnie jeśli można go sobie zrobić samemu.

    • Też bardzo lubię maceraty i lejek jojoba i z dzikiej róży 🙂 To jedne z pierwszych, które używałam:) Zwłaszcza jojoba zawsze była moim ulubionym!

  • wyglada magicznie 🙂 arganu chetnie uzuwam na wlosy:) masz racje nie bez powodu nazywają go złotem 🙂

  • Uwielbiam olejki. 🙂 Zapraszam na rozdanie u siebie. 🙂 http://kolorowyswiatmarzen.blogspot.com/2013/08/rozdanie-z-mgieka.html

  • A ja właśnie wczoraj pisałam u siebie post o czarnuszce:) Zapraszam do poczytania:)

  • świetna sprawa .. 😀 Kiedyś trzeba pomyśleć 😉

  • Super post. Chyba wyprobuje na sobie i sprezentuje bratowej 🙂

  • Bardzo lubię olejkową pielęgnację. Argan to mój faworyt.

  • ciekawe te właściwości czarnuszki 🙂

  • a gdzie kupic takie cudo? olejek z róży marokańskiej (3% w oleju jojoba)? 🙂

  • Gdzie kupujesz takie buteleczki do serum?

    • Ta akurat jest recyklingowa 🙂 Często zachowuję ładne opakowania do wykorzystania. Polecam jednak sklepy z półproduktami kosmetycznymi – zazwyczaj są w nich także opakowania 🙂

  • Lili, proszę powiedz mi, skąd w twoim serum tak piękny pomarańczowo-czerwony kolor?
    Ja również mam na stanie olej migdałowy, arganowy i czarnuszkowy, zmieszałam je ze sobą i są po prostu żółte, dlatego tak mnie zaciekawiłaś tym.
    Cz to zasługa olejku z róży?
    pozdrawiam Cię 🙂

    • To właśnie zasługa ciemnego intensywnego koloru oleju z czarnuszki. Może Twój jest rafinowany? Olejek różany wlałam na końcu i to ta warstwa jasna na górze 🙂

  • Kolorek jest prześliczny kosmetyku:)

  • Anonimowy

    A jak zastosuję olejek tamanu zamiast czarnuszki to myślisz że efekt będzie ten sam?

  • Justyna Przybylska

    Czy zamiast olejku różanego można dodać olejku z ostropestu plamistego? Mam alergiczne wykwity na twarzy i wydaje mi się, że byłby lepszy niż olejek różany. Jak myślisz? 🙂

    • Oczywiście możesz dodać do serum olej z ostropestu. Na pewno warto taką mieszaninę wypróbować. Nie możemy tylko mylić olejku eterycznego z olejem tzw. bazowym, czyli tłoczonym z rośliny -jej nasion czy pestek. Olejek eteryczny to coś całkowicie innego, choć akurat w tym przypadku użyty był olejek różany w oleju jojoba (sam bowiem jest bardzo drogi). W każdym razie, jeśli masz wykwity alergiczne, lepiej zacząć od serum pozbawionego olejków eterycznych lub sięgnąć po np. lawendowy. A najlepiej skupić się na jednym oleju, aby cery nie przeciążyć. Spróbuj więc z tym ostropestem na początek samym, a w dalszej kolejności powoli mieszaj go z innymi 🙂

Facebook