Spray dla psów i kotów na pchły i kleszcze

Dzisiejszy post zacznę od Różyczki i jej głębokich przemyśleń!

Mamy przecudowną sunię o imieniu Misia. Róża w swojej małej główce, kiedy zaczynała nazywać najbliższe sobie rzeczy, nie umiała zrozumieć faktu że pies to Misia, a nie miś… a jak to – miś to czy pies? Bo przecież pies… to czemu mówią Misia? Postanowiła nazywać ją więc Piś.
A że Piś łapał nam ostatnio dużo kleszczy, musiałyśmy zrobić z tym coś skutecznego i bezpiecznego. Dziecio-bezpiecznego! I zrobiłyśmy spray! Bo nie wiem czy wiecie, że olejki eteryczne można z powodzeniem stosować u zwierząt właśnie. Mogą je one uchronić przed wszelkiej maści pasożytami. Najskuteczniejsze są tu olejki: lawendowy, geraniowy, eukaliptusowy i bergamotowy. Odstraszają  owady w naturalny sposób.
Olejki te można w małej ilości wetrzeć w sierść zwierząt lub stworzyć prosty spray. Mieszaniną dowolnych z wyżej wymienionych olejków z letnią wodą spryskujemy zwierzaka, a następnie  rozprowadzamy ją szczotką po całym grzbiecie. Nasz spray składał się z:
  • połowy szklanki letniej wody
  • 2 kropelek olejku lawendowego
  • 2 kropelek olejku geraniowego
Ładnie potem Misia pachniała! Jeśli kąpiecie psa, możecie dodać też kilka kropel olejków do wody. Psy ogólnie łatwiej poddają się takiej aromaterapii. Jeśli macie koty, możecie umieścić na dłoni kilka kropel najłagodniejszego z olejków czyli lawendowego i w ten sposób rozprowadzić go po sierści. Lub pokropić nim po prostu szczotkę do czesania. 
Warto też pamiętać, że olejek lawendowy nadaje się też do leczenia niewielkich ran u zwierząt. Kilka kropelek należy zmieszać z przegotowaną, ale ostudzona wodą i takim roztworem przemywać ranki, zadrapania i ugryzienia.
A jak już zabezpieczyliśmy Pisia i wyszło słonko, można było wyjść na spacer! Po kałużach! A co! I z fioletową biedronką! A co!

 I nawet mamusia się w kałuży pokazała!

 

 

A po całym weekendzie w lesie Misia nie przywiozła ani jednego kleszcza!!!

PS  Na Różyczce też znalazł się olejek lawendowy.
PPS  Podczas sesji i eksperymentów nie ucierpiał żaden pies.

Źródło:  Aromaterapia od A do Z czyli poradnik leczenia zapachami, Patricia Davis

  • O faktycznie też dzisiaj tutaj pies – piękny z resztą 🙂

    Kleszcze są straszną zmorą, ja zawsze stosuję na zwierzakach preparaty przeciwko tym okropnym pasożytom, ale i tak jestem nadwornym "wyciągaczem" kleszczy, bo czasami coś tam mimo wszystko się przypałęta i wgryzie.

    • heheh ja męża do tego zmuszam:) Nie cierpię tych robali!!!

  • Ja moim psiakom kupuje obroże które dają im ochrone przez 3 miesiące przed kleszczami , ale czasem i tak niestety pomimo obróżek kleszcze się wkręcają :/

    • My zrezygnowaliśmy z takich obroży jak się Róża urodziła. Trzeba było nieco naturalniej kombinować 🙂

  • no nareszcie – dziecięce nóżki w sandałkach bez skarpetek 🙂

  • mój kot miał już kleszcza mimo specjalnego olejku przeciw insektom od weterynarza

    • Bo te robale czytać nie umieją i nie wiedzą, że mają się odstraszać 😀

  • Fajnie wiedzieć, ja mojemu szczeniakowi kupiłam teraz kropelki od weterynarza, ale na przyszłość chętnie wypróbuję miksturkę z olejków eterycznych 🙂

  • Twoja mała skradła moje serce!!

  • Dziekuje! Zmagam sie z tymi pasozytami od dlugiego czasu. Przyznam, ze od wewwnatrz dziala podawanie kazdego dnia czosnku oraz uwaga, uwaga – wyciagu z drozdzy (naturalny, w tabletkach), ktory to pieski lubia jako przekaske 🙂

  • ah, zapomnialam – musi to byc wyciag z drozdzy piwnych 🙂

  • jesli ziała napewno sprobuje bo masakara co sie nie dzieje z tymi klesczami;/

  • Anonimowy

    Oooo ale świetny pomysł z tymi olejkami :)! Ciekawe czy na moim piesku się sprawdzi. Ale z chęcią bym wylała na niego cały słoiczek olejku niż tylko dwie krople 😛 Te dwie kropelki wydają się taka maleńką ilością.
    Napisałaś, że na Róży też znalazł się olejek lawendowy – czyli taki spray przeciw kleszczowy sprawdzi się również u ludzi ;)?

    • 🙂 Nie trzeba całej buteleczki wylewać:) Olejki są silnie skoncentrowane i naprawdę taka ilość wystarczy. Poza tym obawiam się, że nos psa by więcej nie zniósł 🙂
      A co do ludzi to polecam ten tekst – bardzo pomocny – http://dziecisawazne.pl/naturalne-sposoby-na-komary-i-inne-owady/ 🙂 Różyczce po prostu na ubranko polałam kilka kropelek:)

    • Anonimowy

      Bardzo dziękuje! Przydatna strona :)! W takim razie już wiem jak walczyć z komarami 😀 Ale czy kleszcze też się "przestraszą" tych zapachów? Planuje w tym roku wybrać się na grzyby, i z miłą chęcią wypsikałabym się taką mieszanką olejków niż jakimś paskudnym offem czy inną chemią 🙁

    • Wymienione olejku działają na owady, więc na kleszcze także 🙂

  • Anonimowy

    Na prawdę te olejki działają? 🙂 Mam chęć wypróbować na moim 14 tygodniowym szczeniaku 🙂

  • Anonimowy

    Droga Lili! A co jeśli chodzi o "trwałość" sprayu na psiaku? Czy muszę go codziennie przed wyjściem na spacer psikać czy wystarczy raz na tydzień :D?

    • No niestety, olejki są bardzo lotne i najlepiej dosyć często psiaka psykać 🙂

  • Kasia

    Czy nadal stosujesz ten preparat na Misi? 🙂 Jeśli tak, to czy wciąż jest skuteczny?

    • Przyznam, że teraz po prostu skrapiam ją olejkiem lawendowym – działa 🙂

  • Marta Morawska

    Chyba wszyscy weterynarze sie ze mna zgodzą – takie naturalne sposoby nie działają 🙁 Mogą zaszkodzić. Psy tak jak ludzie mogą mieć uczulenie….
    i nic w tym dziwnego. Generalnie najlepiej stosować spot-ony np fiprex. Jest tani i skuteczny

Facebook