Maseczka za skórki pomarańczy

Dzisiaj Kochani postanowiłam wypróbować jeden z przepisów z poradnika, który objęłam patronatem – „ABC Kosmetyki Naturalnej”, autorstwa Magdaleny Przybylak-Zdanowicz. Kto jeszcze nie zdążył zauważyć, serdecznie Was zapraszam do konkursu, w którym do wygrania są trzy sztuki tegoż – TUTAJ 🙂
Mój wybór padł na bardzo optymistyczną, nawilżającą maseczkę ze skórką pomarańczy! Akurat tak się burzowo za oknem zrobiło, że mała dawka pozytywnej pomarańczowej energii była mi bardzo potrzebna. Maseczkę polecam, bo olejek eteryczny ze skórki aż bucha! A przy okazji może Wam ona posłużyć za delikatny peeling – pomarańcza lekko spulchni cerę, a drobinki skórki pozwolą ją dobrze oczyścić podczas zmywania. Maseczki jednak nie polecałabym do cery wrażliwej.
A przepis… na zdjęciu, prosto z poradnika!

  • skórkę pomarańczową daję do keksa.
    Wypróbuję ją również w maseczce. dziękuję

  • prosty przepis jak drut 🙂 takie najczęściej są najlepsze 🙂 chętnie wypróbuję, Pozdrawiam

  • fajny pomysł, uwielbiam zapach pomarańczy 😉

  • Chciałam kiedyś wykorzystać pomarańczę do maseczki, ale wystraszyłam się pestycydów. Używałaś takiej zwykłej ze spożywczaka?

    • mam te same obawy, w mojej okolicy mozna kupić tylko ekologiczne cytryny:(

    • Bo właśnie cytrusy należy porządnie oczyścić i jeszcze porządniej wyparzyć 🙂 No, ale najlepiej to byłoby mieć taką pomarańczę z ekologicznej uprawy…. 🙂

  • Zamówiłam książkę. To prawdziwa skarbnica pomysłów. Jutro chyba juz będę cieszyć się lekturą 🙂

    • Ano warto ja mieć pod ręką zwłaszcza w sezonie owocowym! 🙂

  • Trzeba obowiązkowo wypróbować!

  • Maseczka bardzo fajna, a książka ślicznie wydana. Bardzo chciałabym mieć ją w domowej biblioteczce. Lili skąd bierzesz pomysły na naturalne zabiegi? Tzn wiem, że dzisiejsza maseczka pochodzi z tej książki 🙂 ale inne pomysły, skąd?

    • Kombinuję:) Tzn czasem mam po prostu takie olśnienie albo natchnienie. Nie chcę mówić, że wszystko sama wymyślam, bo naczytałam się tych książek naprawdę sporo i cały czas coś mnie w necie inspiruje, więc pewnie to we mnie siedzi i się przypomina, no i czasem też coś podpatrzę u mądrzejszych, ale ogólnie to… kombinuję 🙂 Opierając się oczywiście na mojej najlepszej wiedzy 🙂

  • Mniam. Zjadłabym tę maseczkę 😀

  • Fajny sposób, akurat mam pomarańczkę 😀

  • Jestem właśnie po tej maseczce. Mam wrażenie, że gdy jutro się pomaluję będę wyglądać jak milion dolców… Maseczki tak na mnie działają, zawsze mam wrażenie, że po jednorazowym użyciu zdziałały cuda. Ale co mi tam!

Facebook