Kojąca Mgiełka Lawendowa

Kochani, jeszcze tylko do jutra, poniedziałku, do północy możecie głosować w Lili Wiosennym Plebiscycie na najlepsze kosmetyki naturalne. Gorąco Was zachęcam i kuszę cudownymi nagrodami!! Wpadajcie szybciutko TUTAJ!

A jeśli już zagłosowaliście na swoich ulubieńców, to zabieramy się do pracy twórczej i robimy Kojącą Mgiełkę Lawendową! Szczególnie przydatną dla cery podrażnionej, potrzebującej regeneracji, odrobiny równowagi i złagodzenia. Mgiełka w delikatny sposób pielęgnuje, uspokaja skórę i pozostawia ją przyjemnie nawilżoną. Do dzieła zatem!

Do wykonania kojącej mgiełki lawendowej przygotujcie:

  • buteleczkę z atomizerem 50 ml
  • 4 ml frakcjonowanego oleju kokosowego
  • 2 ml oleju z pestek moreli
  • 10 ml wody różanej
  • 34 ml wody lawendowej
  • 3-4 kropelki olejku lawendowego
Wszystkie składniki wlejcie do buteleczki, zakręćcie ją i wstrząśnijcie. Mgiełka jest gotowa! Spryskujcie nią twarz kilka razy dziennie lub używajcie jako płynu do oczyszczania cery za pomocą wacika.  Każdorazowo przed użyciem wstrząśnijcie, aby oleje zmieszały się z wodami. Oleje, których użyliśmy są tak szybko wchłanialne, że nie pozostawią tłustej warstwy na skórze. Mgiełkę możecie też używań na miejsca podrażnione depilacją, aby wspomóc regenerację skóry i ją ukoić. Przechowujcie ją w chłodnym miejscu.
  • Super, myślę że skorzystam. Skąd wzięłaś taki śliczny dzyndzałek? 🙂

    • Zwinęłam mamie z balsamu nawilżającego 🙂

    • Haha, no wiesz? 😉

    • Czy to balsam Fridge? Oni mają takie śliczne dodatki 🙂

    • Nie, nie:) Jakiś taki nie znany, nawet nazwy nie pamiętam:)
      😀

  • Przepis taki jak lubię – z naturalnych składników i prosty w wykonaniu 🙂

    • ps. Wstyd się przyznać, ale dopiero teraz wypełniłam formularz plebiscytu. Pozdrawiam cieplutko 🙂

    • Kochana jaki wstyd? Ja się cieszę, że Cię znowu tu widzę i w Koszyczku, a nie żaden wstyd!!!

  • piękne zdjęcia i ten dyndałek 🙂
    na wakacje taka mgiełka jak znalazł 🙂
    czekam na jutrzejsze wyniki, ciekawa jestem co wygra w poszczególnych kategoriach i to bardzo 🙂

    • Już się zwycięzcy wyłonili, ale jeszcze nie zdradzam:) Na wszelki wypadek 😀

  • pięknie się prezentuje. Spróbuję, jeśli będę miała możliwość 🙂

  • Taka mgiełka bardzo by mi się przydała. Na pewno ją wypróbuję. Musi pięknie pachnieć:)

  • Lubię Twoje przepisy, na pewno wypróbuję niebawem. 🙂

  • Łatwizna 🙂 do zrobienia 🙂

    • Takie proste tygryski lubią najbardziej 🙂

  • Przydatny przepis 🙂 Twój blog to skarbnica wiedzy

  • Mam hydrolat ladendotu i namiętnie się nim pryskam,używam na włosy i twarz jako tonik 🙂

  • ale prosty przepis, trzeba po prostu spróbować, dyndałek też mi się podoba

  • To coś dla mnie – uwielbiam lawendę 🙂

  • Oleju kokosowego do twarzy nie polecałabym stosować, jeden z najbardziej zapychających. Lepiej zastąpić go choćby sojowym, albo migdałowym.

Facebook