Jupi! Moja książka – Cukiernia Kosmetyczna w przedsprzedaży!

blog-post

Cieszę się, oj bardzo się cieszę! W końcu bowiem oficjalnie mogę ogłosić, że moja książka – Cukiernia Kosmetyczna – jest już dostępna w przedsprzedaży!

Jeszcze jej nie ma fizycznie, dopiero się drukuje. Czekam z utęsknieniem na moment, kiedy sama wezmę ją pierwszy raz do ręki. Spełnia się bowiem właśnie jedno z moich największych marzeń!

 

SONY DSC

Chcecie wiedzieć, czy to lody?

Ach, wiecie przecież, że nie!

To wspaniałe, bardzo proste w przygotowaniu masełka do ciała. Całkowicie naturalne i cudownie pielęgnujące. Receptury znajdziecie oczywiście w książce!

Zawarłam tam bowiem masę prostych przepisów na kosmetyczne słodycze – na mydełka, dodatki kąpielowe, kosmetyki pielęgnacyjne. Wszystko albo wygląda słodko, albo powstało z typowo cukierniczych składników. Jestem pewna, że spokojnie wykonacie je w domu! Wiecie przecież, że bardzo sobie cenię prostotę i łatwość przygotowania, ale też zaskakujący efekt!

Bardzo powolutku zbliża nam się okres świąteczny. Chciałabym Wam więc gorąco polecić na gwiazdkowe prezenty moją książkę, ale rozważcie także zakupienie jej nieco wcześniej i przygotowanie prezentów według moich przepisów – domowych słodyczy hand made, które z pewnością sprawią wiele radości!

srodek

Oficjalna premiera książki planowana jest na 26.10.2016.

Tymczasem możecie zamówić ją w przedsprzedaży na stronie wydawnictwa Publicat —> TUTAJ!

Z kodem CUKIERNIA otrzymacie łącznie 35 % rabatu!

SONY DSC

Mam  jeszcze jedną ważną wiadomość!

Spotkajmy się!

Zapraszam Was na Targi Książki w Krakowie (ul.Galicyjska 9), na stoisko wydawnictwa Publicat, gdzie w niedzielę 30 października o godzinie 11:00 będę na Was czekała! Z ogromną chęcią miło z Wami porozmawiam! Na targach zakupicie książkę z rabatem, a dla pierwszych osób przygotuję malutkie niespodzianki.

spotkajmy-sie

 

Dziękuję Wam, drodzy moi Czytelnicy, za to, że jesteście moją największą inspiracją i motywacją!

Bez Was nie byłoby tej książki! Bardzo Wam dziękuję!

 

A moment to remember

img_5012

Mam czasem ogromną potrzebę, żeby podzielić się z Wami różnymi moimi codziennymi drobnostkami. Czasem są to bardziej wzruszające momenty, niekiedy ciekawe, acz w sumie błahe informacje. Po tym weekendzie koniecznie muszę Wam kilka rzeczy napisać!

1. Po pierwsze, po 3 miesiącach nieobecności, w końcu wrócił mój mąż. Po dwóch dniach weekendu, znowu mamy wrażenie, że tej jego nieobecności wcale nie było. Niesamowite, jak szybko wraca się do domowej rzeczywistości, jak naturalna jest obecność bliskiej osoby.

2. Nie wiem czy kiedyś widzieliście dziecko czekające na lotnisku na ojca po tak długiej nieobecności? Powiem Wam, że jest to niesamowicie wzruszający, wspaniały widok. I jak to dziecko potem do tego ojca się lepi! I odlepić się nie może… Ech…

3. Jesienne wieczory zrobiły się takie jakieś pełniejsze! Po pierwsze mogę teraz zasładzać się daktylami i pachnieć słodko body-shopowym miodem – mąż wylatywał z lotniska w Dubaju 🙂 Po drugie, no… jest się do kogo przytulać.

4. Jest coś magicznego, we wspólnym, rodzinnym poszukiwaniu kasztanów!

5. A propos jesiennych wieczorów, kupiłam sobie w piątek na stronie wydawnictwa Znak książkę o przedwojennej pielęgnacji – Piękno bez konserwantów. Sekrety urody naszych prababek, Aleksandry Zaprutko-Janickiej. Zapowiada się ciekawie, pełna jest starych reklam dawnych kosmetyków. Pewnie Wam o niej jeszcze napiszę. Tymczasem zachwycona jestem czymś innym – pierwszy raz zamówiłam formę dostawy „paczka w RUCHu”. Kiosk mam tuż przy domu, a była to najtańsza opcja. Jak już wspominałam, książkę zamówiłam około południa w piątek, a czekała ona na mnie już w sobotę od 7 rano w kiosku! Wow! No przyznajcie, że jest to powód do zachwytu!

6. Zauroczona Love, Rosie kupiłam też książkę tej samej autorki Cecelia Ahern Pamiętnik z przyszłości. Znacie? Wciąga! Także najbliższe jesienne wieczory mam wypełnione – mąż, kocyk, daktyle i Cecelia 🙂

7. Jeszcze jedną rzeczą jestem zachwycona. Może się okazać wprawdzie, że mylnie, ale póki co i Wam donoszę, że linie Wizz Air zrobiły sobie nową opcję – Wizz Tours – stronkę, na której kupuje się wakacje niczym kosmetyki w sklepie internetowym. Czyż to nie genialne? Do koszyka dodajemy najpierw loty, potem wybieramy noclegi, wyżywienie, bagaże, ubezpieczenia, itp. Wszystko bardzo intuicyjne. Serwis się teraz mocno promuje, nam udało się skorzystać z kodu zniżkowego na 75 euro (jest już nieaktualny, ale mogą pojawić się nowe – w  nowym newsletterze widziałam kod na 100 euro na rezerwacje na Kanary i Dubaj). W każdym razie, ostatecznie wyszły nam nasze październikowe wakacje o jakieś 1300 zł taniej niż last minute w biurze podróży (z tymi samymi opcjami na wszystko). Jak będzie w rzeczywistości? Czy się wszystko sprawdzi? Dam Wam znać pod koniec października 🙂 (nie, Wizz Air mnie nie sponsoruje 🙂 )

8. Na koniec mam jeszcze polecenie filmowe. Po moim ostatnim poście o filmach, na Facebooku polecono mi koreański A moment to remember (Nae meorisokui jiwoogae 2004) (dzięki Patrycja, miałaś rację!). Jeśli nie macie co robić wieczorem, a chcecie się powzruszać, bardzo polecam i ja. Piękny, ciepły. Ach, tylko może raczej bez drugich połówek, bo to taki bardziej kobiecy film. (polecono mi też inne filmy, będę nadrabiać! Dziękuję!!!).

To tyle. Teraz pozostaje mi życzyć Wam cudownego tygodnia!

Kilka ciekawych pomysłów na walkę z przeziębieniami

SONY DSC

Już atakują. Zewsząd! Już i nas dopadł katar, kaszel i nawet wirus na dopadł, ale to już inna historia. Zrobiło się chłodno, mokro i wietrznie. I nawet to dzisiejsze słonko jakieś takie… no… nie ciepłe. Pora na wzmacnianie odporności! I walkę z pierwszymi oznakami przeziębienia.

Wyszukałam w internecie kilka ciekawych, a mało znanych pomysłów na naturalną walkę z przeziębieniami. Niniejszym się nimi z Wami dzielę, mam nadzieję, że się sprawdzą i przydadzą!

1. Ziołowa nalewka via Wellness Mama

Składniki:

  • 2/3 szklanki suszonych kwiatów rumianku
  • 2/3 szklanki suszonych kwiatów krwawnika
  • 2/3 szklanki suszonej mięty
  • 2/3 szklanki suszonej kocimiętki
  • wódka lub spirytus

W dużym słoju zalewamy zioła wódką lub spirytusem tak, aby całość była pod powierzchnia alkoholu. Odstawiamy na minimum 2 tygodnie (nawet do 2 miesięcy), codziennie wstrząsamy. Po tym czasie przecedzamy i przelewamy do buteleczki z kroplomierzem. Przechowujemy w ciemnym, suchym pomieszczeniu. Stosujemy doustnie 8-10 kropli na jeden raz. Ponoć działa cuda!

2. Najprostszy balsam ułatwiający oddychanie via Everyday Roots

Składniki:

  • 1/2 szklanki oleju kokosowego (lepiej rafinowanego)
  • 15 kropelek olejku miętowego

W kąpieli wodnej roztapiamy olej kokosowy. Przelewamy go do czystego słoiczka. Kiedy lekko ostygnie dolewamy olejek miętowy, całość mieszamy i odstawiamy do stwardnienia. Maścią masujemy klatkę piersiową. Olejek miętowy ma działanie orzeźwiające i chłodzące, pozwoli odetchnąć pełną piersią, nawet jeśli wszystko mamy zatkane przez przeziębienie.

sinus-infection-remedies-5

3. Ostry tonik na occie jabłkowym via Hello Glov (także zdjęcie/photo)

Składniki:

  • 3/4 szklanki gorącej wody
  • 2-4 łyżki dobrego octu jabłkowego
  • 1 łyżka miodu
  • 1/3 do 1/4 łyżeczki pieprzu cayenne

Całość mieszamy w szklance i pijemy. Może się okazać bardzo ostre, warto stopniować sobie ostrość. Całość mocno wzmacnia system immunologiczny i działa antybakteryjnie. Pomaga także udrożnić drogi oddechowe, zwłaszcza dzięki obecności pieprzu.

4. Ziołowa inhalacja z ziół kuchennych via Wellness Mama

Składniki:

  • 1-2 szklanki wody
  • po 2 łyżeczki świeżego tymianku, oregano i rozmarynu

W małym garnczku gotujemy wodę. Odstawiamy ją, dodajemy zioła i przykrywamy na 5 minut. Po tym czasie nachylamy się nad gorącą wodą z ręcznikiem nałożonym na głowę tak, aby nam para nie uciekała. I wdychamy jak najdłużej. Zioła mają silne działanie bakteriobójcze, udrażniają układ oddechowy, wzmacniają odporność. Poleca się też do wody podczas gotowania dodać ocet jabłkowy, który wzmocni działanie inhalacji.

5. Rozgrzewający okład musztardowy via Best Health

Składniki:

  • 3 łyżki ziaren gorczycy
  • woda

To jeden z bardzo starych, rozgrzewających przepisów. Rozgniatamy ziarna gorczycy, dodając tyle wody, aby powstała pasta. Rozsmarowujemy ją w dużej ilości na klatce piersiowej. Ostry aromat pozwoli oczyścić drogi oddechowe, a silne działanie rozgrzewające mocno pobudzi krążenie i usuwanie toksyn. Okład pozostawiamy na skórze nie dłużej niż 15 minut. Ze względu na swoje rozgrzewające właściwości może nieco piec.

6. Tymiankowo-miodowy syrop na kaszel via Ashley Neese

Składniki:

  • 30 g świeżego tymianku
  • 3 szklanki wody
  • 1/2 szklanki miodu

Do garnczka przelewamy wodę i dodajemy tymianek. Ustawiamy na małym ogniu, przykrywamy pokrywką tak, aby para miała ujście i pozostawiamy, aż całość zredukuje się do około 1 szklanki płynu. Odcedzamy tymianek i odstawiamy na chwilę do schłodzenia. Dodajemy miód i dokładnie mieszamy aby połączył się z wodą. Przechowujemy w zamkniętym pojemniczku do 6 tygodni w lodówce. Pijemy 1 łyżeczkę co kilka godzin. Syrop uśmierza kaszel, działa antybakteryjnie, kojąco i wzmacniająco.

7. Domowy spray do nosa via Hello Glov

Składniki:

  • 1 szklanka wody
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej

Całość mieszamy. Można użyć do inhalacji lub za pomocą strzykawki wtryskać do nosa. Na wypadek, gdyby akurat nie było wody morskiej z apteki pod ręką. Pomaga udrożnić drogi oddechowe.

Polecam też ciekawe sposoby na walkę z przeziębieniem od koleżanek blogerek:

  • Naturalne sposoby na wzmocnienie odporności –> Ekocentryczka
  • Na przeziębienie i grypę – najlepsza naturalna metoda –> Babka Zielna
  • Ziołowy syrop domowej roboty na przeziębienie –> Śliwki Robaczywki
  • Masa sposobów na przeziębienie i odporność –> Klaudyna Hebda
  • I na koniec – mój przepis na balsam na przeziębienie z olejkami eterycznymi – bardzo dobry! –> Lili Natura

Na koniec zaznaczam, że są to naturalne metody wzmacniające odporność i zwalczające przeziębienie oparte na doświadczeniu ich autorek, w przypadku silniejszych infekcji konieczna jest wizyta u lekarza.

Co oglądać, kiedy nie ma męża przez 3 miesiące

200

Zdjęcie źródło / photo

Mojego męża nie ma od czerwca. Miał wrócić z końcem sierpnia, ale utknął na morzu i wróci z końcem września. Lekko nie jest, co? Mieliśmy pojechać na wrześniowe wakacje i cóż… Pojedziemy na późno-październikowe (wcześniej z kolei ja mam warsztaty). Przynajmniej liźniemy trochę południowego słońca jesienią, co bardzo mnie cieszy. No ale doczekać się już od dawna nie mogę. I na męża i na wakacje. Żeby nie było!

Podczas takich jego długich nieobecności dopada mnie zawsze ogromna potrzeba romantyzmu. Nie mam go, że tak się wyrażę, fizycznie, poszukuję więc w książkach i filmach. W to lato na przykład, pochłonęły mnie bez reszty tanie romanse! Takie wiecie, co to w kioskach seriami sprzedają. Przeczytałam ich chyba z 10! No nie mogłam się oderwać!

Lubię też czasem, wieczorem, przed zaśnięciem, puścić sobie romantyczny film. Ale koniecznie taki, po którym robi ciepło na serduchu, lekko na duszy i zasypia się z uśmiechem. Albo taki, że wzrusza się człowiek do płaczu niemal, ale jest to takie pozytywne, dobre wzruszenie. I żeby pośmiać się można było, wsłuchać w piękną muzykę, przenieść na chwilę do innego świata. One nie mogą być skomplikowane, nie mają głębszego dna, ale właśnie to jest ich największą zaletą. Po prostu poprawiają humor! Ekspresowo!

Mam dzisiaj dla Was kilka z takich filmów. To moje ulubione, do których wracam lub które ostatnio dodały mi dobrej energii. Robiłam już kiedyś podobne zestawienie, ale koniecznie musiałam je zaktualizować!

A może Wy moglibyście polecić mi Wasze ulubione? Będę wdzięczna!

1. Kostiumowe

300

Jestem ogromną fanką romantycznych filmów kostiumowych! Uwielbiam zagłębiać się w te magiczne, dawne czasy, w dawną Anglię. Bardzo lubię wszystkie adaptacje powieści Jane Austen, najbardziej oczywiście Dumę i uprzedzenie. I choć niegdyś zdecydowanie przedkładałam mini serię BBC z Colinem Firthem nad całkiem niedawne dzieło z Keirą Knightely, tak teraz obie wersje w pełni zaakceptowałam i pokochałam. Bardzo polecam także niedoceniane Perswazje – to jedna z moich ulubionych powieści autorki. Ogromną miłością darzę od niedawna Z dala od zgiełku na motywach powieści Thomasa Hardyego, o czym Wam już kiedyś pisałam. Mogłabym oglądać w kółko! Nie mogło tu też zabraknąć pięknej Juliette Binoche i dzikiej odsłony Ralpha Finnesa w Wichrowych Wzgórzach. Piękny film, przepiękny, ale oczywiście nie jest to lekka komedia, a obraz nieco mocniejszy z cudowną muzyką, po którym kiedyś, po pierwszym jego obejrzeniu, nie mogłam spać.

2 Przyjaźń -> miłość

301

Są to dwa bardzo podobne filmy. Bardzo piękne i ciepłe. O tym, że z prawdziwej przyjaźni rodzi się czasem prawdziwa miłość. Polecam zwłaszcza Love, Rosie, jeśli jeszcze nie widzieliście. I do pośmiania i do popłakania. Jeden dzień także, ale tutaj niestety więcej płakania. Tylko wiecie – takiego ciepłego, dobrego płakania.

3. Miłość wg Sparksa

302

Nie da się ukryć, że co ciekawsze nowe filmy o miłości ostatnimi czasy to zazwyczaj dzieło Nicholasa Sparksa. Pewnie większość z Was już go zna, zwłaszcza niezapomniany Pamiętnik, ale włączcie sobie też koniecznie nieco mniej znane produkcje, jak Szczęściarz czy Wybór. Wprawdzie w jego książkach, a co za tym idzie i filmach, sporo jest podobnych motywów, ale zupełnie to nie przeszkadza. Właśnie na to czekamy!

4. Brytyjskie

303

Uwielbiam ciepłe, brytyjskie komedie! Można je oglądać wciąż i wciąż! I wciąż tak samo się śmiać. Te tutaj to już totalna klasyka, zapewne wszystkie znacie, ale przyznajcie – są po prostu genialne! I zawsze po nich tak dobrze! Sięgamy więc często po Notting Hill, Cztery wesela i pogrzeb, Był sobie chłopiec, Czas na miłość i To właśnie miłość!

5. I takie jeszcze różne

304

Last but not least! Czy jest cieplejszy film od Mamma Mia? Idealny na chłodne wieczory! Francuski pocałunek uwielbiam za piękną podróż po Francji i uśmiechniętą Meg Ryan. Holiday, obowiązkowy w okresie świątecznym, tak naprawdę oglądać można zawsze. A Zaklęci w czasie? Niesamowity film pełen magii i miłości ze wspaniałą Rachel Adams.

Znacie wszystkie te filmy? Lubicie?

Czekam na Wasze polecenia!

Jeży kilka

No jest w tych jeżach coś tak słodkiego, że nie mogło się obyć bez małego jeżowego wpisu!

jez

 

1. Przegenialne miseczki do mierzenia pojemności / Anthropologie

2. Jeżowa doniczka / Barruntando

3. Jeżowy pierścionek / MaryLouBangkok

4. Jeżowa przypinka / fleurdecarotte

5. Jeż na ścianę / Synplus

6. Urodzinowa jeżowa kartka / AvEHdesigns

7. Jeżowy tamborek / Craftyweecow

8. No i na koniec coś, co mnie zabiło – kapelusik dla jeża! / Crafted4Pets

Facebook